W centrum uwagi rynek pracy w USA
W piątek nastroje na rynkach globalnych będą kształtować przede wszystkim dane z amerykańskiego rynku pracy. Coraz mniej emocji natomiast powinna budzić Grecja.
W piątek nastroje na rynkach globalnych będą kształtować przede wszystkim dane z amerykańskiego rynku pracy. Coraz mniej emocji natomiast powinna budzić Grecja.
W czwartek od pierwszych godzin handlu rynek eurodolara starał się odzyskiwać równowagę, po tym jak dzień wcześniej obiegła go wiadomość o odcięciu Grecji od taniego finansowania (zaprzestaniu uznawania długu rządu Grecji, jako zabezpieczenia). Wspólna waluta stabilizowała się więc w okolicach środowych dołków, choć z wyraźną tendencją do odreagowania.
Rentowności obligacji na rynkach bazowych rosły przez cały czwartek. Wyzwalaczem dla wzrostów stała się poranna publikacja danych o zamówieniach dla niemieckiego przemysłu.
Analiza wyników ostatniego Europejskiego Konsumenckiego Indeksu Zdrowia, który ocenia z perspektywy pacjenta systemy ochrony zdrowia w 36 krajach Europy, nie napawa optymizmem i każe zastanowić się nad przyczynami naszego spadku z 27 na 31 miejsce oraz generalnie przyczynami tak bardzo odległego miejsca w tym rankingu.
W czwartek frank tanieje od samego rana. O godzinie 8.00 płacono za tę walutę 3,9740 złotego, a przed 13-tą 3,9318 złotego.
Zgodnie z przewidywaniami ekonomistów, podczas wczorajszego posiedzenia RPP podjęto decyzję o utrzymaniu stóp procentowych na niezmienionym poziomie. Zdaniem prezesa NBP, istotny wpływ na przyszłość polityki monetarnej Polski będzie miało rozpoczęcie programu luzowania ilościowego w strefie euro.
Dziś ok. 11.00 Komisja Europejska opublikuje prognozy makroekonomiczne. Poza tym, brak ważnych wydarzeń i publikacji makroekonomicznych. W centrum uwagi inwestorów może znajdować się problem Grecji.
Notowania pary EURUSD stabilizują się w rejonie 1,1370 po wczorajszym silnym tąpnięciu spowodowanym notką EBC.
Środa przyniosła dynamiczną korektę trzydniowej hossy na rynku ropy. Nerwowa reakcja Wall Street nie pozostawia wątpliwości, że inwestorzy się z tego nie ucieszyli. W spadku indeksów swój udział miała też szefowa Fed z Cleveland, oznajmiając że jej zdaniem stopy procentowe powinny wzrosnąć już w pierwszej połowie roku. Jeśli do tego dodamy wieczorną niespodziewaną informację o wstrzymaniu zasilania greckich banków przez EBC, trudno spodziewać się pomyślnego dla byków początku handlu.
Środową sesję europejską cechowała stabilizacja euro do dolara i umocnienie złotego w stosunku do wspólnej waluty. Wówczas to kurs EURUSD oscylował w okolicach 1,145 a EURPLN przy 4,17 w oczekiwaniu na zakończenie posiedzenia i decyzję RPP.
Na wczorajszym posiedzeniu, zgodnie z rynkowym konsensusem, RPP nie zmieniła stóp procentowych. Zgodnie też z oczekiwaniami, zapowiedziała takie cięcie w marcu.
W środę mieliśmy do czynienia ze wzrostami rentowności papierów DE10Y i początkowo US10Y. Wpływ na to miały wyższe niż prognozowane odczyty wskaźników PMI-usługi dla Eurostrefy, wskaźnika ISM-usługi w USA oraz lepsze niż oczekiwano odczyty sprzedaży detalicznej w Eurostrefie.
W dobie powszechnego dostępu do Internetu i rozwijającej się bankowości mobilnej większość spraw, a w niektórych bankach nawet wszystkie, można załatwić w sieci, bez konieczności wychodzenia z domu i odwiedzania placówki. Za ułatwieniami podążają jednak zagrożenia w postaci ataków cyberprzestępców. Pojawia się więc pytanie jak bezpiecznie korzystać z bankowości internetowej, by nie paść ofiarą oszustów.
W dzisiejszych czasach sektor bankowy niebywale szybko zmienia swe technologiczne oblicze. IT w bankowości rozwija się bardzo dynamicznie, aby nadążyć za coraz większymi potrzebami, szczególnie w aspekcie bezpieczeństwa transakcji i przechowywanych danych.
Odbicie po spadkach związanych z obniżeniem stóp procentowych w Australii widzimy na wykresie pary GBP/AUD. Po wybiciu górą z flagi wzrostowej strona popytowa stara się przełamać poziom fibo 61,8 oraz powrócić ponad linię trendu wzrostowego. Po jego przełamaniu ceną docelową będzie opór 1,9655.
Rada Polityki Pieniężnej po raz kolejny pozostawiła stopy procentowe na niezmienionym poziomie. Wciąż są one na rekordowo niskim poziomie, na którym znalazły się w październiku ubiegłego roku. Od tego czasu trochę zmieniło się w naszej gospodarce, a w otaczającym nas świecie zmiany są radykalne. Polityka pieniężna musi jednak uwzględniać nie tylko sytuację bieżącą, ale przede wszystkim długofalowe konsekwencje podejmowanych decyzji w wielu aspektach.
Rada Polityki Pieniężnej, zgodnie z oczekiwaniami, nie zmieniła stóp procentowych. Główną przyczyną pozostawienia stóp bez zmian było prawdopodobnie zwiększenie niepewności na rynku walutowym wynikające z upłynnienia franka szwajcarskiego wobec euro przez SNB, oraz związane z tym osłabienie złotego.
Już od ponad dwóch lat stopniowo maleje oprocentowanie kredytów hipotecznych w rodzimej walucie. Dziś miesięczna rata 30-letniego długu wynosi około 465 zł na każde pożyczone 100 tys. kapitału. W trzecim kwartale 2012 roku było to około 640 zł miesięcznie. Dalsze obniżki rat są bardzo prawdopodobne, choć dziś Rada Polityki Pieniężnej kazała na nie jeszcze poczekać.
W środę rynek walutowy reaguje dość ospale. Jedynie notowania funta brytyjskiego podskoczyły nieznacznie do góry. Rano za tę walutę płacono 5,5087 złotego, a przed 13-tą 5,5401 złotego. Notowania pozostałych walut zmieniają się nieznacznie. Kurs euro oscyluje wokół 4,14 złotego, dolara amerykańskiego 3,64 złotego, a franka szwajcarskiego 3,93 złotego.
Wczorajsza sesja została zdominowana przez informacje o dalszym wzroście cen ropy naftowej – za baryłkę ropy WTI płacono we wtorek ponad 54 USD, natomiast za baryłkę ropy Brent – prawie 59 USD.