Bankowcy o nowelizacji rozporządzenia w sprawie zasad tworzenia rezerw na ryzyko związane z działalnością banków

Bankowcy o nowelizacji rozporządzenia w sprawie zasad tworzenia rezerw na ryzyko związane z działalnością banków
Źródło: BANK.pl
1 stycznia 2027 roku wejdą w życie przepisy rozporządzenia Ministra Finansów i Gospodarki z dnia 18 lutego 2026 r. w sprawie zasad tworzenia rezerw na ryzyko związane z działalnością banków. O nowelizację rozporządzenia obowiązującego już od kilkunastu lat zabiegał sektor banków spółdzielczych wspierany przez Związek Banków Polskich. Spotkanie bankowców podczas Strategicznej Szkoły Polskiego Sektora Bankowości Spółdzielczej było okazją do zebrania komentarzy osób, które były zaangażowane w dialog między sektorem bankowym a Urzędem Komisji Nadzoru Finansowego, dzięki któremu udało się uzyskać kompromisowe rozwiązanie korzystne dla sektora banków spółdzielczych i zgodne z oczekiwaniami regulatora.

„Procedowanie zmiany tej nowelizacji trwało kilka lat. To był proces bardzo złożony na wielu płaszczyznach, ponieważ dialog był prowadzony zarówno z Ministerstwem Finansów, jak i z nadzorem, czyli Urzędem Komisji Nadzoru Finansowego.

Szereg postulatów zostało zgłoszonych ze strony Urzędu i ze strony naszego środowiska” – mówił Marian Gola, wiceprezes zarządu Spółdzielni Systemu Ochrony Zrzeszenia BPS.

„To rozporządzenie funkcjonowało już od wielu lat i kłopot polegał na tym, że na przestrzeni tych lat zmieniały się przepisy, które regulowały wycenę aktywów w bankach spółdzielczych i podejście do ekspozycji restrukturyzowanych.

Dlatego chcieliśmy zmodyfikować zasady tak, żeby banki spółdzielcze miały ujednoliconą sprawozdawczość i podlegały zbliżonym zasadom do tych, które obowiązują na rynku, żeby była zachowana porównywalność.

Na tym również zależało naszemu nadzorowi. Dążyliśmy do tego, żeby można było uprościć mechanizmy funkcjonowania banków spółdzielczych i zapewnić im możliwość zautomatyzowania pewnych czynności, zwłaszcza związanych z monitoringiem, które nastręczały wielu problemów organizacyjnych w obszarach, które nie generowały ryzyka” – wskazał Michał Ołdakowski, prezes zarządu Spółdzielczego Systemu Ochrony SGB.

Mówiąc o uproszczonym monitoringu dla małych ekspozycji podkreślił, że zmiany znacząco zmniejszają obciążenia organizacyjne i koszty monitoringu kredytów.

Umożliwiają zautomatyzowany monitoring dla klientów instytucjonalnych z ekspozycją do 100 tysięcy złotych, bez konieczności angażowania klienta w proces – dane mogą być pozyskiwane z baz zewnętrznych lub wewnętrznej wiedzy banku.

Krzysztof Karwowski, przewodniczący Sekcji Banków Spółdzielczych ZBP, prezes Banku Spółdzielczego w Szczytnie zwrócił uwagę, że dotychczasowe rozporządzenie w przypadku mniejszych ekspozycji było uciążliwe nie tylko dla banków spółdzielczych, ale także dla ich klientów – kredytobiorców.

„Mamy kilkadziesiąt tysięcy złotych kredytu. Spłacamy go w terminie albo przed terminem, a wy ciągle od nas chcecie góry dokumentów!” – przytoczył uwagi klientów banków spółdzielczych.

Czytaj także: Wspieranie bankowości lokalnej

Uwzględnione postulaty

„Jakie postulaty zostały uwzględnione, jeśli chodzi o sektor? Przede wszystkim kwestia racjonalizacji i poprawy procesu przeglądu względem kryterium sytuacji ekonomiczno-finansowej.

Propozycje płynące z naszego sektora dotyczyły tego, żeby właściwie doprecyzować metody pomiaru zdolności kredytowej na potrzeby wyceny. One są bardzo istotne z punktu widzenia również praktyki nadzorczej, która była do tej pory stosowana” – mówił Marian Gola.

„Tutaj dostrzegam dużą płaszczyznę poprawy ze względu na racjonalizację. Nie należy tego mylić z liberalizacją tych zasad, ale bardziej racjonalizacją.

Na pewno ważnym elementem zmian jest przyjęcie postulatu dotyczącego kwestii związanych z tak zwanym uproszczonym monitoringiem, czyli mniejszym nakładem prac na przegląd klasyfikacyjny w przypadku podmiotów o niskim zaangażowaniu.

Zostało przyjęte rozwiązanie, które daje możliwość dokonywania przeglądu w sposób uproszczony w przypadku podmiotów o mniejszym zaangażowaniu, bez konieczności fatygowania kredytobiorcy – w przypadku niewielkich kredytów – do tego, żeby przedstawiał pełne dane finansowe, jeśli chodzi o swoją działalność.

To jest uproszczenie, które banki docenią i ono się przełoży również na racjonalizację kosztową, jeśli chodzi o sam proces przeglądu” – dodał.

Dobry kompromis

„Ta nowelizacja jest elementem dobrego kompromisu między nami jako sektorem bankowym a Urzędem Komisji Nadzoru Finansowego” – stwierdził Mariusz Zygierewicz, dyrektor Zespołu Ekonomiczno-Regulacyjnego i Rozwoju Kadr Bankowych ZBP.

Wymienił trzy obszary, które jego zdaniem są najważniejsze w znowelizowanym rozporządzeniu.

Pierwszy z nich dotyczy wspomnianego już w poprzednich wypowiedziach uproszczonego monitoringu dla niedużych ekspozycji.

Jak podkreślił, przy uproszczonym monitoringu banki spółdzielcze będą mogły dokonywać wymaganej przepisami oceny klienta. Jednocześnie w jego opinii jakość portfela kredytowego nadal będzie na dobrym poziomie. Przy okazji obciążenia z punktu widzenia całego spółdzielczego sektora bankowego ulegną zmniejszeniu.

„Druga ważna zmiana to wprowadzenie minimalnie wyższych kwot rezerw minimalnych niezbędnych w poszczególnych kategoriach, czy to w kategorii normalnej, czy to w niektórych kategoriach zagrożonych.

Ważne jest dla mnie też to, że Urząd Komisji Nadzoru Finansowego zgodził się, żeby poziom pokrycia tych rezerw w sytuacji normalnej, sytuacji pod obserwacją, mógł być zwiększony o odpowiedni poziom rezerwy na ryzyko ogólne” – mówił Mariusz Zygierewicz.

„I trzecia rzecz, która też jest bardzo ważna. Chodzi o dostosowanie przepisów rozporządzenia do nowej siatki pojęć, określeń, które są zawarte i w regulacjach unijnych, i w regulacjach krajowych dotyczących rachunkowości.

[…] To pozwala po prostu na łatwiejsze nawigowanie w zakresie obowiązków, które banki spółdzielcze w tym zakresie będą miały” – zaznaczył.

Wsparcie ze strony Związku Banków Polskich

Michał Ołdakowski podkreślił rolę Związku Banków Polskich w prowadzeniu dialogu z regulatorem w sprawie nowelizacji rozporządzenia.

„To było niezwykle istotne, bo zagadnienia były bardzo skomplikowane, trudne, trzeba było przygotować odpowiednie argumenty i wielokrotnie rozmawiać na temat możliwości, które dają przepisy europejskie oraz międzynarodowe standardy rachunkowości, po to, aby je przełożyć na realia polskie.

Tak, żeby obciążeń nie zwiększać, ale jednocześnie, żeby zapewnić bezpieczeństwo banków spółdzielczych” – powiedział.

„Muszę bardzo serdecznie podziękować dyrektorowi Mariuszowi Zygierewiczowi ze Związku Banków Polskich. Widziałem jego osobiste zaangażowanie w te prace, w te wszystkie konsultacje.

Pamiętam momenty zwątpienia, że chyba nic się nie da już zrobić, a później nadzieje odżyły i w efekcie mamy finalizację” – mówił Krzysztof Karwowski.

I dodał, że nowe rozporządzenie po aktualizacji nie zawiera wszystkich propozycji, których oczekiwał sektor spółdzielczy.

„Patrząc na kształt obecnego rozporządzenia możemy mieć satysfakcję, że szereg postulatów, które podnosiliśmy został uwzględniony.

Na przykład kwestia taka, że sytuacja ekonomiczna finansowa dłużnika może być zastąpiona przez sytuację ekonomiczną finansową gwaranta, jeśli dotyczy to na przykład finansowania JST” – stwierdził Mariusz Zygierewicz.

„To, co postulował sektor bankowości spółdzielczej, a co nie zostało uwzględnione, to przede wszystkim kwota wysokości uproszczonego monitoringu.

Pierwotnie w sektorze bankowości spółdzielczej postulowaliśmy, żeby to była kwota nie 100 tysięcy, bo ona jest relatywnie nieduża, tylko żeby to była kwota 200 tysięcy złotych.

Myślę, że to rozwiązanie, które zostało przyjęte jest elementem dobrego kompromisu. Sprawdźmy, jak ono funkcjonuje, jakie są konsekwencje jego wprowadzenia – czy faktycznie nie spowoduje to wyższej szkodowości portfela. Osobiście jestem przekonany, że nie spowoduje” – dodał.

„Myślę, że to rozwiązanie, które dzisiaj obowiązuje jest dobrym rozwiązaniem. Jeśli zostanie ono zrealizowane w ten sposób, że nie spowoduje żadnych negatywnych konsekwencji z punktu widzenia bezpieczeństwa sektora bankowego, to będziemy dążyć do tego, żeby tę kwotę [w kolejnych latach] racjonalnie podnosić” – podsumował Mariusz Zygierewicz.

Źródło: BANK.pl