Złoty może zyskiwać do dolara
Środowa decyzja Fed ws. polityki monetarnej, a raczej brak decyzji ws. zmiany tej polityki, będzie wspierać waluty rynków wschodzących. W tym złotego. Powinien on zyskiwać zwłaszcza do dolara.
Środowa decyzja Fed ws. polityki monetarnej, a raczej brak decyzji ws. zmiany tej polityki, będzie wspierać waluty rynków wschodzących. W tym złotego. Powinien on zyskiwać zwłaszcza do dolara.
Czwartkowy handel na rynkach finansowych rozpoczęliśmy w nieco innej rzeczywistości. Fed wycofał się w zasadzie z wszystkiego, co powiedział w czerwcu przyznając, że obawia się wyższych rentowności, które utrudnią ożywienie, czy stwierdzając, że stopa bezrobocia nie jest najlepszym wskaźnikiem sytuacji na rynku pracy.
Atak wirusa Stuxnet na Iran w 2010 roku zwrócił uwagę na problem wrażliwości systemów przemysłowych znanych pod hasłem SCADA (Supervisory Control And Data Acquisition), które od wielu lat są powszechnie stosowane w sektorze przemysłowym.
Wczoraj Fed podjął decyzję zupełnie inną niż ta, na którą czekały rynki. Nie będzie ograniczenia miesięcznych zakupów obligacji o 10 mln USD do 75 mld USD. Ben Bernanke wycofał się ze wszystkiego co zapowiadał w czerwcu.
W jeden wieczór całe budowane z mozołem od czerwca myślenie o przyszłym kształcie polityki monetarnej w USA legło w gruzach. Stało się coś co zwykle nie ma miejsca. Rynkowe oczekiwania mocno rozminęły się z decyzjami władz monetarnych.
Spadek średniego oprocentowania kart kredytowych poniżej 14 proc. w skali roku sprawia, że są one coraz lepszą alternatywą dla kredytów odnawialnych w koncie. Na atrakcyjności straciły natomiast kredyty ratalne uruchamiane w ramach karcianego zadłużenia.
Wydarzeniem środy jest posiedzenie FOMC. Niespodzianki nie będzie. Wartość QE3 zostanie ograniczona o 10 mld USD. O tym jak na posiedzenie zareagują rynki finansowe zdecyduje to co jeszcze zrobi Fed lub zakomunikuje, że chce zrobić.
Polski złoty od rana traci na wartości. Za wspólną walutę EUR trzeba było zapłacić 4,2225 PLN, 3,1614 PLN za dolara amerykańskiego USD.
Wydarzeniem środy, ale też całego tygodnia, miesiąca, a być może roku jest posiedzenie FOMC. Rynek oczekuje decyzji o ograniczeniu QE3. Inne wydarzenia schodzą na dalszy plan. Dotyczy to również publikowanych przez GUS danych o produkcji i inflacji PPI.
Dziś drugi i ostatni dzień posiedzenia amerykańskiej Rezerwy Federalnej. Fed zakończy dyskusję nie tylko o poziomie stóp procentowych, ale przede wszystkim zadecyduje o dalszym losie programu wsparcia QE. Rynek jest przekonany, że miesięczna skala skupu aktywów zostanie zmniejszona o 10 mld USD z obecnych 85 mld USD.
Od sierpnia ubiegłego roku kurs franka szwajcarskiego oscyluje w okolicach 3,40 PLN. Czasami rośnie i osiąga 3,55 PLN, jak np. w czerwcu tego roku. Czasami też spada, w styczniu nawet do 3,30 PLN. Po pewnym czasie zawsze jednak wraca do wspomnianego poziomu 3,40 PLN. Dla osób zadłużonych we frankach to dobry moment na rozważenie ich zakupu. Jak wskazuje ekspert Expandera, mamy właśnie jeden z takich momentów.
Najwyższy od ponad 3 lat odczyt indeksu niemieckiego instytutu ZEW wspiera we wtorek notowania EUR/USD. To co może zaskakiwać to fakt, że równocześnie takim wsparciem dla dolara nie jest rozpoczynające się dziś dwudniowe posiedzenie FOMC. To sugestia przyszłej mocnej zwyżki EUR/USD? Czy też może zwykłe balansowanie na linie?
Informacja o rezygnacji Lawrence Summers upubliczniona w niedzielę wieczorem wspierała aktywa Europy Środkowej i Wschodniej, w tym rynek węgierski.
Handel na rynku polskiego złotego rozpoczął się stabilnie po ostatnich maksimach. Rano za współną walutę trzeba było zapłacić 4,2009 PLN, 3,1479 PLN za dolara amerykańskiego USD oraz 3,3985 PLN wobec franka szwajcarskiego CHF. Dziś reakacja rynków była zgodna z przewidywaniami przed jutrzejszym posiedzeniem Fed-u. Większość inwestorów zdecydowała się na realizację zysków z ryzykownych aktywów.
Na dzień przed rozpoczęciem posiedzenia amerykańskiej Rezerwy Federalnej i na dwa dni przed oczekiwaną decyzją dotyczącą skali ograniczenia wartości kupowanych miesięcznie aktywów w ramach trzeciej rundy ilościowego luzowania polityki monetarnej (QE3) sytuacja na rynku głównej pary walutowej niewiele zmieniła się.
Bliskość sierpniowego dołka, a przede wszystkim niepewność związana z rozpoczynającym się dziś dwudniowym posiedzeniem Fed, nie tylko powstrzyma umocnienie złotego, ale doprowadzi do jego korekcyjnego osłabienia.
Odrobienie strat z czerwcowej wyprzedaży po pierwszych zapowiedziach zmian w funkcjonowaniu OFE zajęło inwestorom ponad miesiąc. Po niedawnej wrześniowej konferencji premiera spadki sięgnęły okolic tegorocznych minimów, ale ich odrobienie zajęło już tylko tydzień. Rynki znacznie mniej obawiają się perturbacji związanych z nową reformą i mają ku temu kilka powodów.
Po szczególnie bogatym w wydarzenia ubiegłym tygodniu, ten można nazwać wyjątkowo spokojnym. Inwestorzy wypatrują wydarzeń związanych z dalszymi rozstrzygnięciami w sprawie Syrii oraz podjęciem kolejnych kroków przez FED.
Wrześniowe posiedzenie rezerwy federalnej może stanowić przełom w polityce pieniężnej. Niemal powszechne jest przekonanie, że podjęta na nim zostanie decyzja o rozpoczęciu ograniczania skupu obligacji. Reakcja rynków zależna jest od jego skali oraz ewentualnych okoliczności towarzyszących temu posunięciu. Nie musi ono spowodować trzęsienia ziemi na giełdach.
Nieoczekiwana rezygnacja Lawrence’a Summersa z kandydowania na szefa Rezerwy Federalnej (Fed), poprawiła nastroje na rynkach globalnych, przeceniła dolara oraz wsparła waluty emerging markets. W tym również złotego, który jest najmocniejszy od miesiąca.