Próba powrotu do zwyżki
Wszystko wskazuje na to, że tąpnięcie z ubiegłego czwartku powoli odchodzi w zapomnienia, a chętnych do kupna akcji na warszawskim parkiecie przybywa. Nasze indeksy należały w poniedziałek do najsilniej zwyżkujących.
Wszystko wskazuje na to, że tąpnięcie z ubiegłego czwartku powoli odchodzi w zapomnienia, a chętnych do kupna akcji na warszawskim parkiecie przybywa. Nasze indeksy należały w poniedziałek do najsilniej zwyżkujących.
Bieżący tydzień na rynkach finansowych
W tym tygodniu wyznacznikiem nastrojów na krajowym rynku finansowym pozostaną czynniki globalne i niepewność związana z sytuacją na wschodzie Ukrainy. Wciąż podwyższone ryzyko geopolityczne wywierać będzie presję na osłabienie walut regionu.
Dziś dzień z indeksami PMI, jak zwykle na początku miesiąca. W Polsce rynek oczekiwał spadku indeksu do 49 wobec 49,4 w sierpniu. I taki był tez ostateczny odczyt. Od 9.00 do 10.00 będą pojawiały się indeksy ze strefy euro, których wstępne odczyty już jednak znamy, więc pole do niespodzianki nie jest duże. W USA jest dzień wolny od pracy, więc atmosfera na rynkach powinna być spokojniejsza niż zwykle.
Na krajowym rynku walutowym najważniejszą publikacją ostatnich dni był dzisiejszy, finalny odczyt PKB za 2q14. Piątkowy raport GUS zaskoczył wielu ekonomistów. Podano w nim, że w badanym okresie wzrost gospodarczy Polski lekko obniżył się do 3,3% r/r wobec 3,4% r/r w 1q14, jednak skala wzrostu w 2q14 była wyższa w porównaniu z przyspieszonym szacunkiem na poziomie 3,2% r/r.
„Sojusz zamierza wzmocnić bezpieczeństwo Europy Wschodniej.”
Anders Fogh Rasmussen
Bruksela, 26 sierpnia 2014 r.
Rozmowa z Tomaszem Bieleckim i Pawłem Wrońskim dla Gazety Wyborczej
Na dobre skończyły się korzyści z niższej raty kredytu frankowego. Osoby spłacające zadłużenie w CHF wydają zdecydowanie więcej niż zadłużeni w złotych. Na dodatek nie mają szansy na pozbycie się bez strat mieszkań kupionych za walutowy kredyt. Mimo zachęt prezesa NBP pomysłów na rozwiązanie patowej sytuacji nie ma. Tymczasem kurs franka znów zaczął rosnąć.
Koniunktura na naszym rynku akcji w tym roku kapryśna, lokaty bankowe i detaliczne obligacje skarbowe nie dają zarobić, tymczasem nie brakuje rynków, na których można osiągnąć pokaźne zyski. Nie trzeba przy tym wielkich pieniędzy ani wyrafinowanych instrumentów. Wszystko dostępne jest na naszej giełdzie. Tylko zainteresowania brak.
„Przyszłość Polski w Unii Europejskiej oznacza także przyszłość w strefie euro.”
Donald Tusk
Konferencja prasowa po ogłoszeniu wyboru na Przewodniczącego Rady Europejskiej
Bruksela, 30 sierpnia 2014 r.
fot. www.premier.gov.pl
O aktualnej sytuacji na rynku obligacji, tegorocznych wynikach funduszy i polskim PKB rozmawiamy z Krzysztofem Izdebskim, zarządzającymi funduszami dłużnymi Union Investment TFI.
Wbrew obawom, większa część piątkowego handlu na giełdach przebiegała spokojnie. Sprawa Ukrainy nie budziła chwilowo większych emocji, ale może to być tylko cisza przed burzą. Weekend może obfitować zarówno w wydarzenia polityczne, jak i militarne. Kwestia kolejnych sankcji wobec Rosji wydaje się być przesądzona, a czwartkowe pogłoski o planowanym jesienią zamknięciu kurków z rosyjskim gazem częściowo potwierdzone, w kontekście płatności za tranzyt przez Ukrainę.
Złoty zdołał odrobić straty z porannej wyprzedaży, która wywindowała kursy polskich par do kilkumiesięcznych maksimów. W przyszłym tygodniu jednak presja podażowa wciąż będzie się utrzymywać.
Dane o zmianach PKB (wyrównanych sezonowo) z kwartału na kwartał pokazują dwa ważne fakty:
Dziś na pierwszym planie w Polsce są dane o PKB, które poznamy o 10.00. Wstępny odczyt wskazał na wzrost o 3,2 proc. rok do roku w drugim kwartale. Ewentualna rewizja, jeżeli nastąpi, nie powinna przekroczyć 0,1 pkt proc. Istotne będą też dane o składowych wzrostu. Na świecie, oprócz wydarzeń politycznych, uwagę zwrócą dane o inflacji w strefie euro w sierpniu o godz. 11.00 (konsensus: 0,3 proc.), dane o wydatkach konsumentów w USA w lipcu o godz. 14.30 (konsensus: 0,2 proc.) oraz drugi odczyt indeksu nastrojów konsumentów Uniwersytetu Michigan o godz. 16.00 (pierwszy odczyt: 80,1)
Sytuacja na wschodzie Ukrainy od wczoraj pozostaje głównym tematem na rynkach finansowych, budząc duży strach inwestorów. Mocno cierpi na tym złoty. W piątek rano był on najsłabszy do głównych walut od wielu miesięcy. Może być jeszcze słabszy.
Za nami kolejny dzień bez istotniejszych dla technicznego obrazu zmian na eurodolarze z jednoczesną silną przeceną złotego względem obydwu tych walut. Od pierwszych godzin czwartkowej sesji główna para walutowa notowana była w okolicach 1,32. Do południa kurs EUR/USD walczył z oporem na 1,322, po południu zaś narastająca awersja do ryzyka i kolejne słabe dane dot. gospodarki europejskiej doprowadziły do spadku kursu do blisko 1,3150.
Wynagrodzenie za zarządzanie funduszami polskich akcji pobierane przez krajowe instytucje jest średnio ponad dwukrotnie wyższe niż w przypadku funduszy akcyjnych oferowanych przez zagraniczne firmy zarządzające aktywami.
Niskie marże i duża zależność od niemożliwych do kontrolowania czynników zewnętrznych (pogoda, sytuacja polityczna w krajach wakacyjnych) to główne bolączki firm z branży turystycznej. W związku z powyższym każdy element biznesu, który można kontrolować, ma dla touroperatorów szczególne znaczenie. Jednym z głównych obszarów, którymi firmy turystyczne mogą skutecznie zarządzać, jest obsługa transakcji walutowych: tańsza wymiana walut, tańsze płatności zagraniczne oraz narzędzia, które pozwalają zabezpieczyć marżę, czyli forwardy.
W czwartek gwałtownie załamały się nastroje na światowych rynkach, po tym jak widmo wojny na wschodzie Ukrainy zajrzało inwestorom do oczu. Rozpoczęła się wyprzedaż aktywów uważanych za ryzykowne. Mocno oberwał też złoty. jednocześnie zyskiwały te uznawane za „bezpieczną przystań”.
Dziś rano poznaliśmy indeks nastrojów gospodarczych w strefie euro, który wyniósł 100,6, wobec 102,1 w lipcu i wobec oczekiwanych 101,5. O 14.00 pojawią się wstępne dane o inflacji w Niemczech za sierpień (konsensus: 0,8 proc.), a o 14.30 zrewidowane dane o PKB USA w drugim kwartale (konsensus: 4 proc.) oraz dane o nowych podaniach o zasiłek dla bezrobotnych (konsensus: 300 tys.). O 16.00 zaś opublikowane zostaną dane o wstępnych umowach na sprzedaż domów w USA (konsensus: +0,5 proc. mdm).
Kurs EUR/USD wrócił powyżej 1,32 dolara, kontynuując rozpoczętą wczoraj wzrostową korektę wcześniejszych silnych spadków. Odbicie to nie przekłada się jednak na umocnienie złotego. Dalej traci on na wartości.