Polakom jest tak samo trudno kupić mieszkanie jak 15 lat temu
Ostatnio dostępność cenowa mieszkań zaczęła spadać. Sprawdzamy, jak sytuacja wyglądała przez minione 15 lat.
Ostatnio dostępność cenowa mieszkań zaczęła spadać. Sprawdzamy, jak sytuacja wyglądała przez minione 15 lat.
Dane na temat spłacalności kredytów mieszkaniowych najczęściej dotyczą całego kraju. Warto zatem sprawdzić, jak taka spłacalność wygląda na terenie największych polskich miast.
Najnowsza publikacja danych sygnalnych GUS, prezentująca osiągnięcia budownictwa mieszkaniowego w czerwcu oraz w całym pierwszym półroczu bieżącego roku, wskazuje na wciąż trwającą koniunkturę inwestycyjną na pierwotnym rynku mieszkaniowym. Jednak z tradycyjnego w latach ubiegłych trendu rekordowego poprawiania wyników rok do roku pozostało już niewiele.
Eurostat niedawno opublikował dane o cenach mieszkań na Starym Kontynencie w 2018 r. Eksperci RynekPierwotny.pl sprawdzili natomiast, jak ceny europejskich lokali i domów zmieniły się w długiej perspektywie (lata 2008 – 2018).
Ceny nowych mieszkań rosną szybko. Czy za tymi podwyżkami nadążają wynagrodzenia z największych krajowych miast?
Statystyki sprzedażowe pierwotnego rynku mieszkaniowego w drugim kwartale i pierwszym półroczu 2019 r., mierzone wynikami deweloperów giełdowych, tym razem zaowocowały sprzecznym charakterem sygnałów. Pierwszy z nich to wzrost sprzedaży kwartalnej i spadek półrocznej liczonych rok do roku.
Komisja Nadzoru Finansowego podała ciekawe informacje dotyczące spłacalności kredytów mieszkaniowych. Warto sprawdzić, które roczniki „hipotek” są najbardziej problematyczne.
Jak co roku z początkiem lata na warszawskiej Giełdzie Papierów Wartościowych dobiega końca sezon dywidendowy. Po raz kolejny na rekordowo hojny gest zarządów największych spółek branży deweloperskiej mogą liczyć ich akcjonariusze.
Rząd zamierza wydać więcej pieniędzy na modernizację bloków z wielkiej płyty. Postanowiliśmy przyjrzeć się temu, jak przez ostatnie kilkanaście lat wyglądało wspieranie inicjatyw termomodernizacyjnych i remontowych.
Warto sprawdzić, jak czynsze z dużych miast kształtowały się w 2018 r. Jeszcze ciekawsze są długookresowe zmiany tych stawek.
Czerwcowa informacja GUS, komunikująca wstępne wyniki budownictwa mieszkaniowego w maju oraz w okresie pierwszych pięciu miesięcy bieżącego roku, to prosta kontynuacja optymistycznych wieści z segmentu inwestycyjnego pierwotnego rynku mieszkaniowego.
Kiedy już mogło się wydawać, że prawdopodobieństwo zastąpienia w Polsce podatku od nieruchomości, wraz z podatkiem rolnym i leśnym podatkiem katastralnym z wolna się materializuje, prezes rządzącej partii nieoczekiwanie, acz dość kategorycznie wykluczył taką możliwość. Co ciekawsze, domyślnie z perspektywą „raz na zawsze”. Pytanie, co to oznacza i czy jest to aby faktycznie najlepsza z możliwych wiadomość dla rodaków.
Mimo szumnie ogłaszanego wzrostu gospodarczego przeciętny Polak najchętniej kupuje mieszkania dwupokojowe. Szczytem marzeń są nieduże trzy pokoje.
Wiele osób wciąż chciałoby kupić nowe mieszkanie w jednej z największych metropolii za mniej niż 5000 zł/mkw. Dane portalu RynekPierwotny.pl pokazują jednak, że podwyżki cen lokali deweloperskich z ostatnich 2 lat – 3 lat, bardzo utrudniły znalezienie takiego taniego „M”. Wzrosty średnich cen metrażu sprawiły, że granica pomiędzy najtańszymi nowymi mieszkaniami i resztą oferty deweloperów również musiała przesunąć się w górę.
Wzrost cen mieszkań wpływa także na przeciętną wartość nowych kredytów mieszkaniowych. W 2018 r. średnia kwota pożyczana na mieszkanie rosła bardzo szybko.
Przez ostatnie 20 lat mieliśmy do czynienia ze spektakularnym wzrostem mieszkaniowego zadłużenia Polaków. W 1999 r. łączna wartość kredytów mieszkaniowych nie przekraczała 6 mld zł (dane NBP). Obecnie analogiczny wynik jest już większy od 430 mld zł. Oprócz wartości „hipotek”, bardzo szybko wzrosła również liczba naszych rodaków, którzy muszą spłacać raty kredytów mieszkaniowych. Na podstawie danych Biura Informacji Kredytowej można dokładnie ustalić, ilu osób posiada zadłużenie mieszkaniowe.
Jesteśmy świadkami szybkiego wzrostu czynszów, jakie muszą płacić najemcy prywatnych mieszkań. Takie zjawisko można zauważyć przede wszystkim na terenie największych miast. W 2018 r. przeciętny czynsz za wynajem mieszkania (M1, M2, M3) z sześciu polskich metropolii wzrósł o 4% (Kraków) – 13% (Łódź).
Po raz kolejny sezon publikacji rocznych wyników finansowych spółek notowanych na GPW nie zawiódł oczekiwań akcjonariuszy większości spółek deweloperskich. Jak zwykle potwierdzona została dominacja największych firm w windowaniu profitów do poziomów jeszcze niedawno niewyobrażalnych. Pytanie, gdzie jest kres możliwości generowania rekordów zyskowności deweloperskich tuzów.
Kwartalne analizy portalu RynekPierwotny.pl dotyczące sytuacji na największych rynkach deweloperskich już od dłuższego czasu informowały o wzroście znaczenia droższych mieszkań. Rozbudowa oferty bardziej ekskluzywnych „M”, przyspieszała wzrosty średniej ofertowej ceny 1 mkw. między innymi na terenie Warszawy oraz Gdańska. Zwiększanie się rynkowego udziału luksusowych lokali to z pewnością bardzo ciekawe zjawisko. Właśnie dlatego eksperci RynekPierwotny.pl postanowili bliżej mu się przyjrzeć.
W kontekście wyników krajowej „mieszkaniówki”, najczęściej mówi się o liczbie lokali i domów, które zostały oddane do użytkowania. Znacznie rzadziej poruszanym tematem jest powierzchnia takich ukończonych mieszkań. Warto wziąć pod lupę odpowiednie dane, gdyż mówimy o milionach metrów kwadratowych rocznie.