Raport specjalny. Bezpieczeństwo banków: Technologia i prawo zadecydują o przyszłości sektora
Rozmowa z Mariuszem Sudołem, Operations Director CEE&CIS w Hitachi Europe.
Rozmowa z Mariuszem Sudołem, Operations Director CEE&CIS w Hitachi Europe.
Panika na rynku ropy, wywołana pozornie – według ekspertów Aforti Exchange – napiętą sytuacją w międzynarodowej polityce na linii USA – Iran w związku z wypowiedzeniem przez Amerykanów umowy nuklearnej, ma wbrew pozorom swoje źródło w sytuacji zapoczątkowanej już jesienią 2017 roku.
Z dr. Tadeuszem Białkiem, dyrektorem Zespołu Prawno-Legislacyjnego Związku Banków Polskich rozmawiał Karol Jerzy Mórawski.
Proces zarządzania ryzykiem z obszaru bezpieczeństwa informacji jest tym bardziej złożony, im więcej czynników wpływa na cykl jej życia. Jeśli jest przetwarzana lokalnie, w bezpiecznej przestrzeni, gdzie istnieje działająca precyzyjna kontrola dostępu do informacji, oparta o jej klasyfikację, a cały proces jest właściwie kontrolowany – wówczas można założyć, iż materializacja określonych ryzyk z zakresu utraty poufności informacji jest niewielka. Prawdopodobieństwo jednak wyraźnie zwiększa się wraz ze zmieniającym się otoczeniem biznesowym, a ściślej mówiąc z pojawieniem się kolejnych czynników zewnętrznych.
Minister finansów jest na najlepszej drodze do ustanowienia kolejnego rekordu sprzedaży detalicznych papierów skarbowych. Polacy coraz chętniej kupują je w obliczu niskiego oprocentowania lokat. Paradoksalnie jednak większość sprzedawanych papierów może nie uchronić przed panującą inflacją.
Bezpieczeństwo systemów teleinformatycznych to kluczowa kwestia w sprawnym funkcjonowaniu przedsiębiorstwa. Firmy i organizacje na całym świecie bezustannie dokładają wszelkich starań, aby zapewnić odpowiedni poziom bezpieczeństwa informacji i systemów IT. Niejedna organizacja przekonała się o tym, jak wiele można stracić na skutek kompromitacji swoich systemów i narażenia na wyciek wrażliwych danych. Dlatego też motto działań „Bezpieczeństwo to proces, a nie produkt lub technologia” w obliczu nowych wyzwań i coraz bardziej zaawansowanych technik wykorzystywanych przez atakujących, stanowi jeden z podstawowych filarów budowania strategii cyberbezpieczeństwa w organizacji.
Otwarta bankowość ma zwiększyć konkurencję na rynku i dostarczyć klientom nowoczesne usługi finansowe. Zgodnie z regulacjami przewidzianymi w dyrektywie PSD2 ma być bezpieczniej niż dotychczas. Czy na pewno tak będzie?
Wraz z pojawieniem się zautomatyzowanych narzędzi i hakerów do wynajęcia cyberprzestępczość zmieniła się w grę o zysk. Ostatnie badania przeprowadzone przez F5 Labs pokazują, że w przypadku 429 zgłoszonych naruszeń analizowanych w latach 2005-2017 hakerzy zarobili na czarnym rynku 2,75 mld dolarów.
Dużym wyzwaniem w powszechnym wykorzystaniu internetu rzeczy jest zapewnienie bezpieczeństwa samych urządzeń. Jednym z powodów jest to, że po ich wyprodukowaniu nie jest łatwo zapewnić efektywny proces aktualizacji oprogramowania. W efekcie urządzenia pozbawione właściwego wsparcia szybko staną się podatne na cyberataki, umożliwiające potencjalnie obejście zabezpieczeń chroniących system płatniczy.
Wyścig zbrojeń pomiędzy przestępcami a bankowymi departamentami do spraw bezpieczeństwa od wielu już lat kojarzy się głównie z cyberprzestrzenią. Równie konsekwentny, choć zdecydowanie mniej spektakularny postęp dokonuje się w obszarze zabezpieczania tradycyjnych oddziałów i agencji bankowych.
Polacy mogą czuć się bezpiecznie i ufać sektorowi bankowemu, zapewnił Krzysztof Pietraszkiewicz, prezes Związku Banków Polskich, otwierając Forum Bezpieczeństwa Banków.
W poszukiwaniu efektywności instytucje finansowe i banki coraz częściej korzystają z usług wyspecjalizowanych firm zewnętrznych. Wprowadza się też zmiany i ulepszenia technologiczne nie do końca rozpoznane pod względem odporności na cyberzagrożenia.
Prowadzenie konta za zero złotych, pięć darmowych transakcji płatniczych w obrocie krajowym oraz pięć bezpłatnych operacji kartowych w bankomatach na terenie całej Polski – takie funkcjonalności przewiduje podstawowy rachunek płatniczy. Ustanowiony przez unijną dyrektywę PAD instrument już od 8 sierpnia br. będzie musiał znaleźć się w ofercie każdego banku, instytucji kredytowej oraz spółdzielczej kasy oszczędnościowo-kredytowej.
Z Pawłem Anyszewskim, dyrektorem Departamentu Komunikacji i Marketingu Banku Ochrony Środowiska, rozmawiał Janusz Grobicki.
W 2007 r. Minister Gospodarki RP, Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości oraz Związek Banków Polskich powołały Krajowy Punkt Kontaktowy ds. Instrumentów Finansowych dla MŚP Programu na rzecz Konkurencyjności i Innowacji (CIP), który stał się zalążkiem, funkcjonującego nieprzerwanie do dzisiaj, krajowego centrum kompetencyjnego ds. instrumentów zwrotnych UE, tj. KPK ds. Instrumentów Finansowych Programów Unii Europejskiej (KPK). KPK dzisiaj to 10 lat doświadczeń, animacja rynku o wartości prawie 12 mld zł preferencyjnego finansowania dla polskich przedsiębiorców przez ponad 120 pośredników pięciu sektorów finansowych, z których do tej pory skorzystało ponad 35 tys. przedsiębiorców.
Jak wynika z Raportu Kredyt Trendy, podsumowującego rok 2017, opracowanego przez Departament Business Intelligence w Biurze Informacji Kredytowej, rynek kredytowy w segmencie osób prywatnych nie rósł tak dynamicznie jak gospodarka. Dobra wiadomość dotyczy jakości kredytów, które spłacane są we wszystkich produktach terminowo i poziom wskaźnika ilustrującego jakość kredytów kształtował się na bezpiecznym poziomie.
Mottem VII Forum Bezpieczeństwa Banków 2018 były słowa Kevina Mitnicka – najsłynniejszego na świecie hakera – „możesz wydać fortunę na zakup technologii i usług, a twoja infrastruktura sieciowa może nadal być podatna na staroświeckie manipulacje”.
Globalny popyt na dolara wyhamował, co dało impuls do szerokiego umocnienia aktywów i walut rynków wschodzących (EM) w środę. Spodziewamy się kontynuacji tej tendencji w kolejnych dniach.
Sektor bankowy mierzy się jednak z rosnącą liczbą cyberataków, ale nie tych skutecznych.
Zdaniem Konfederacji Lewiatan projekt budżetu UE na lata 2021-2027 pokazuje wyraźnie, że pojęcie solidarności, do którego bardzo mocno odwoływała się Polska podczas poprzednich negocjacji budżetowych, jest dziś w Brukseli rozumiane inaczej.