Ten rok na giełdzie należał do surowców
Listopad przyniósł znaczące wzrosty notowań akcji na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie. W tym roku najwięcej można było zarobić inwestując w spółki z branży surowcowej.
Listopad przyniósł znaczące wzrosty notowań akcji na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie. W tym roku najwięcej można było zarobić inwestując w spółki z branży surowcowej.
Nowy szef Partii Komunistycznej Xi Jinping zasygnalizował wsparcie dla koncepcji bardziej otwartej gospodarki Chin.
Debata budżetowa odbyła się przy pustych ławach, co nie zmienia faktu, że niezależnie od ilości wypowiedzianych słów i zgłoszonych poprawek budżet zostanie przyjęty. Europa w obliczu spowolnienia gospodarczego i kryzysu strefy euro stawia na porządku dziennym wezwanie do podzielenia ciężaru jej finansowania na większą niż dotąd liczbę członków tej strefy. Sprawa zostanie rozegrana na podwórku krajowym w ten sposób, że opozycja wezwie do referendum w sprawie przystąpienia do euro.
Natłok wydarzeń na głównych frontach kryzysu sprawił, że znikły z pola widzenia problemy takich regionów jak Ameryka Południowa. Nieoczekiwane obniżenie ratingu Argentyny może być pierwszym sygnałem zagrożenia.
Przez ostatnie cztery miesiące raty kredytów złotowych spadły o ponad 7 proc., do końca roku różnica powinna już wynosić prawie 10 proc., wszystko dzięki obniżkom stóp procentowych i spadkowi stawki WIBOR.
Wspólna waluta utrzymuje się w krótkoterminowym trendzie wzrostowym od połowy listopada, pokonując kolejne poziomy i kierując się w stronę w stronę wartości 1,3150 w stosunku do dolara amerykańskiego. Trend nie jest dynamiczny i zakres wahań staje się coraz mniejszy, co w mojej opinii może sugerować wytracenie impetu wzrostowego, tym bardziej, że rynek zbliżył się do poziomu 1,3150, gdzie już dwa razy w ostatnim czasie następowało odwrócenie tendencji. Z drugiej strony, koniec tygodnia będzie obfitował w bardzo ważne dane ekonomiczne, które mogą zwiększyć presję podażową na euro, bądź też sprawić, że trend wzrostowy będzie kontynuowany.
Tylko 14,5 proc. ceny wyniesie maksymalne dofinansowanie mieszkania w stolicy w ramach nowego programu Mieszkanie dla Młodych. W Bydgoszczy odsetek ten wyniesie ponad 29 proc.
Wiele spółek z nadzieją wypatruje efektów świątecznej fali zakupów. Sezonowy wzrost obrotów z pewnością poprawia ich wyniki, ale koniunktury zmienić nie jest w stanie. To samo odnosi się do całej gospodarki.
Indeks Dostępności Kredytowej wprawdzie urósł w tym miesiącu o 1,37 proc., ale w ujęciu rocznym nad traci, tym razem 1,43 proc.
Od niedawna w przypadku coraz większej liczby spółek mamy interesującą możliwość wyboru. Możemy kupić ich akcje, licząc na dywidendę, lub zainwestować w obligacje czekając na odsetki.
Na rynku kredytów samochodowych nastała stabilizacja. III kw. 2012 roku zakończył się minimalnym spadkiem pod względem liczby kredytów oraz skromnym wzrostem w ujęciu wartościowym.
Na akcjach kilku dużych banków zwykle można sporo zarobić. Jednak znaleźć zyskowne inwestycje w liczącej 160 spółek szeroko rozumianej branży finansowej, nie jest łatwo.
Święto Dziękczynienia w Stanach Zjednoczonych otwiera co roku ruchliwy sezon zakupów.
Brukselski Szczyt nie przyniósł przełomu w kwestii budżetu na nową perspektywę finansową, bo przynieść nie mógł. Merkel w obliczu wyborów poszukała egzotycznego sojusznika w osobie Camerona, który z kolei zmaga się z opozycją wewnątrz własnego ugrupowania. Inna sprawa, że celując we Wspólną Politykę Rolną, „strzela” w Szkocję, która jest jednym z jej beneficjentów, ale coraz głośniej mówi o autonomii.
Problemy związane z zadłużeniem i budżetem USA od trzech lat stanowią jeden z głównych powodów spadków na giełdzie. Właśnie toczy się kolejna odsłona tej gry, a inwestorzy nerwowo czekają na finał.
O 21 proc. skurczyła się w ostatnim kwartale liczba udzielonych kredytów hipotecznych. Najgorzej sytuacja wygląda w kredytach walutowych – ich liczba spadła o prawie 94 proc.
Międzynarodowy rynek walutowy Forex jest największym rynkiem świata. Sięgające bilionów dolarów dzienne obroty czynią go jednym z najpoważniejszych graczy globalnej gospodarki.
Za nami tydzień będący kontynuacją negatywnych tendencji na najważniejszych giełdach świata. Wydaje się, że dalsza słabość indeksów akcji wynika z braku argumentów w rękach byków. Tak, jak wspominaliśmy w ubiegłym tygodniu, skończyła się gra pod wybory w Stanach Zjednoczonych, a zaczęły się obawy związane ze zbliżaniem się tzw. fiskalnego klifu, czyli momentu wejścia w życie drastycznych podwyżek podatków i automatycznych cięć budżetowych.
Po wyborach prezydenckich wygranych przez Baracka Obamę wartość amerykańskich akcji spadła o 806 miliardów dolarów. Dało to największy spadek indeksów giełdowych w USA od równie pokaźnego spadku w maju tego roku. Kombinacja spadających wycen spółek oraz rosnących zysków podawanych w raportach kwartalnych sprawiło, że aktualnie jesteśmy świadkami najniżej wycenianego „rynkiem byka” od 1962 roku.
Patrząc na wyniki spółek wchodzących w skład WIG20, trudno dostrzec skutki gospodarczego spowolnienia. Być może to jest głównym powodem dobrego zachowania się indeksu w ostatnim czasie.