Taniejący dolar pomaga rynkom
Dolar amerykański znów silnie traci. Utrzymanie trendu dobrze wróży rynkom wschodzącym i hossie na rynku akcji.
Dolar amerykański znów silnie traci. Utrzymanie trendu dobrze wróży rynkom wschodzącym i hossie na rynku akcji.
Jeszcze kilkadziesiąt lat temu niewielu spodziewało się, że Państwo Środka będzie równie potężne jak największe mocarstwa z Europy i Ameryki. Teraz chiński potencjał demograficzny, ekonomiczny, a co za tym idzie, kulturowy, wydaje się niemal nieograniczony. Liderzy Komunistycznej Partii Chin są w pełni świadomi swoich możliwości i skrupulatnie wykorzystują obecną recesję jako inwestycję na przyszłość. Wszystko wskazuje na to, że plan się powiedzie, a Chiny przejmą żółtą koszulkę lidera od Stanów Zjednoczonych.
W dniu dzisiejszym na niemal wszystkich parkietach europejskich dominuje kolor zielony. Pośród znaczących rynków akcji najwięcej zyskują te notowane giełdach w Londynie i Frankfurcie – zarówno indeks FTSE100, jak i DAX zwyżkowały przed południem ponad 1%.
Wtorkowa sesja, zgodnie z przewidywaniami, upłynęła dosyć spokojnie. Dzień rozpoczął się od opublikowania informacji z Chin. W czerwcu inflacja CPI, zarówno w kontekście rocznym (2.7%), jak i miesięcznym (0.0%), była wyższa od przewidywanej. Wskaźnik cen produkcji sprzedanej osiągnął natomiast ujemną dynamikę na poziomie -2.7% r/r.
Funt, za którego jeszcze rano trzeba było zapłacić 1,4980 dolara, w południe potaniał do 1,4843 dolara. To najniższy kurs GBP/USD od dołka z połowy marca br. To jeszcze nie koniec wyprzedaży brytyjskiej waluty.
Każde z przestawionych przez rząd rozwiązań, zwanych reformą systemu emerytalnego, będzie miało negatywne konsekwencje dla polskiego rynku kapitałowego. Na ich wprowadzeniu ucierpią nie tylko giełdowi inwestorzy, ale także spółki, które pozyskują kapitał z emisji akcji, a więc pośrednio odczuje je cała gospodarka.
Drugi tydzień lipca rozpoczął się wyjątkowo spokojnie. Jednymi z nielicznych danych, opublikowanych w czasie poniedziałkowej sesji, były informacje o wysokości produkcji przemysłowej w Niemczech, która w maju spadła o 1.0% m/m.
Ostatnie dwie sesje nie pozostawiają wątpliwości, kto ma przewagę na warszawskim parkiecie. Zejście WIG20 poniżej 2250 punktów może grozić dalszą przeceną. Jeśli dziś byki nie postarają się zatrzeć fatalnego wrażenia, mogą się obudzić w okolicach poprzedniego dołka.
W połowie przyszłego tygodnia wyjaśni się przyszłość planowanego programu Mieszkanie dla Młodych. Niewykluczone, że będzie można jednak korzystać z rządowych dopłat przy zakupie mieszkania na rynku wtórnym oraz budowie domu.
W czasie piątkowej sesji na Starym Kontynencie nie działo się zbyt wiele. W Niemczech opublikowano informacje o wysokości zamówień w przemyśle, która w maju wyniosła -2.0% r/r.
Za kilkanaście tygodni miną dwa lata od ustanowienia przez ceny złota rekordu wszech czasów. Od tamtej pory notowania znajdują się w trendzie spadkowym, którego efektem jest zniżka sięgająca 38 proc. Choć nie brakuje pesymistycznych prognoz, nie musi to oznaczać końca złotej hossy.
Rada Polityki Pieniężnej znów obcięła stopy procentowe, jest więc szansa, że raty kredytów hipotecznych w złotych dalej będą się obniżać.
W oczekiwaniu na publikację miesięcznych danych z amerykańskiego rynku, ale też po wczorajszych komentarzach prezesa ECB i dzisiejszych bardzo słabych danych z Niemiec, euro w piątek kontynuuje przecenę do dolara.
Czwartkowa sesja przebiegała pod dyktando dwóch szefów banków centralnych. Rozpoczął Mark Carney, który po 16 latach zastąpił Mervyna Kinga na stanowisku prezesa BoE. Zmiana ta nie wpłynęła jednak na modyfikację polityki monetarnej. Bank utrzymał wysokość stóp procentowych, pozostawiając główną z nich na poziomie 0.5%. Także wysokość środków przeznaczanych na program skupu aktywów, w ramach ilościowego łagodzenia polityki pieniężnej, nie uległa zmianie i nadal wynosi 375 mld GBP.
Jak ogólnie wiadomo Big Data nie tylko po prostu istnieje, ale również stwarza ogromny potencjał zmian – nawet dla stabilnych i dobrze rozwiniętych branż. Jak prognozuje Cisco, do roku 2015 w obiegu będzie ponad 15 miliardów połączonych ze sobą urządzeń. Zanim w mediach i branży technologicznej wytworzył się szum wokół zbiorów Big Data, rozwijały się one dynamicznie i jednocześnie niezauważalnie.
W czasie środowej sesji zostały opublikowane nie najlepsze wyniki dotyczące niemieckiego PMI dla usług w czerwcu. Wprawdzie 50.4 pkt to wartość wyższa niż miesiąc wcześniej, lecz nadal niższa od prognozowanej. Inaczej było w Wielkiej Brytanii, gdzie wskaźnik PMI dla usług w ostatnim miesiącu okazał się zdecydowanie wyższy niż zakładano (56.9 pkt).
W czwartek złoty może kontynuować umocnienie w reakcji na wczorajszą zapowiedź RPP zakończenia cyklu obniżek stóp procentowych. Proces ten będzie wspierać wyciszenie emocji wokół Portugalii i lekka poprawa nastrojów na rynkach globalnych. Jedynym, ale za to bardzo poważnym, czynnikiem ryzyka jest posiedzenie ECB.
Złoty nie zareagował na obniżkę stóp procentowych przez Radę Polityki Pieniężnej o 25 pb do rekordowo niskiego poziomu 2,5%, ale umocnił się o prawie 3 gr w reakcji na jednoznaczną zapowiedź zakończenia cyklu luzowania polityki pieniężnej.
Kryzys rządowy w Portugalii i nasilające się wystąpienia antyprezydenckie w Egipcie psują nastroje na rynkach finansowych, przekładając się na spadki cen akcji w Warszawie i na wyprzedaż złotego. To jednak nie koniec emocji w dniu dzisiejszym. Publikowane w godzinach popołudniowych dane z USA mogą pogłębić pesymizm inwestorów lub odwrócić nastroje o 180 stopni. W obecnej sytuacji na drugim planie znalazła się RPP.
Pierwsze sześć miesięcy 2013 r. na rynkach finansowych to zdecydowana dominacja akcji oraz straty z inwestycji w surowce i obligacje. Wszystko wskazuje na to, że takie tendencje będą kontynuowane także w najbliższej przyszłości.