Krymskie odreagowanie
Odreagowanie strachu związanego z sytuacją na Krymie w połączeniu z dobrymi danymi z amerykańskiej gospodarki stały się dziś pretekstem do silnego odbicia na europejskich i amerykańskich giełdach.
Odreagowanie strachu związanego z sytuacją na Krymie w połączeniu z dobrymi danymi z amerykańskiej gospodarki stały się dziś pretekstem do silnego odbicia na europejskich i amerykańskich giełdach.
Jeszcze dziś sytuacja wokół Krymu może budzić jakieś emocje wśród inwestorów. Ich uwaga jednak powoli będzie się przesuwać się w kierunku tematów rynkowych, jak publikowane dane makroekonomiczne, czy środowe wyniki posiedzenia FOMC.
Gdy planujemy kupno telewizora, czy samochodu, myślimy najczęściej racjonalnie. Kupimy taki model, na jaki wystarczy nam pieniędzy. Podobnie z inwestowaniem. Oczekujemy, że osiągniemy w jego wyniku kwotę włożonego kapitału, powiększoną o ewentualny zysk. Gdy zastanawiamy się nad emeryturą, w naszym myśleniu zaczynają się pojawiać elementy magiczne.
W czwartek uwagę inwestorów z Europy przyciągnęło wystąpienie Mario Draghiego, podczas którego szef ECB po raz pierwszy wypowiadał się na temat kursu euro w kontekście aktualnej polityki monetarnej, zaznaczając, że aprecjacja europejskiej waluty może mieć znaczący wpływ na obniżenie inflacji, a nawet prowadzić do pojawienia się deflacji w strefie euro.
Godziny przedpołudniowe upłynęły na rynkach finansowych pod znakiem odreagowania porannych strat. Powoli do góry wspinają się indeksy giełdowe, euro zyskuje do dolara, odbija też złoty. Podaż nie powiedziała jednak jeszcze ostatniego słowa i nie jest wykluczone, że dziś jeszcze strach wróci.
Zasadniczą rolą informacji gospodarczej jest dostarczenie wiedzy na temat wiarygodności finansowej kontrahenta. System wymiany informacji o wiarygodności płatniczej stanowi efektywny mechanizm obniżenia ryzyka związanego z prowadzeniem biznesu, a tym samym zwiększa bezpieczeństwo finansowe firmy. Informacje gospodarcze pochodzące z wiarygodnych rejestrów wnoszą istotny element w budowę wizerunku przedsiębiorców godnych zaufania
Przez długie godziny rynki opierały się pesymizmowi, ignorując niepokojące dane jakie dziś napłynęły z Chin. Strach wziął górę dopiero w końcówce aktywnego handlu w Europie.
W Europie środowa sesja została zdominowana przez informacje obrazujące aktualną sytuację ekonomiczną w strefie euro. Jak wynika z danych opublikowanych przez Eurostat, w ostatnim miesiącu dynamika produkcji przemysłowej spadła o 0.2% m/m, natomiast w porównaniu do zeszłego roku wzrosła o 2.1% r/r.
Nastroje na rynkach globalnych w czwartkowy poranek pozostają mieszane z lekką przewagą tych pozytywnych. Mogło być gorzej, bo dane z Chin nie dają zbyt wielu powodów do optymizmu.
Od wielu lat banki polskie wykorzystują zasoby podmiotów zewnętrznych do realizacji swojej statutowej działalności. Powierzanie wykonywania czynności bankowych innym podmiotom uzasadniają dążeniem do minimalizowania kosztów, docieraniem do jak największej liczby klientów, wykorzystaniem już istniejących infrastruktury i technologii, wykorzystaniem doświadczeń z zakresu dziedzin specjalistycznych i profesjonalnego zarządzania wyspecjalizowanymi odcinkami, a przede wszystkim chęcią tworzenia przewagi konkurencyjnej. Coraz silniejszą pozycję na rynku finansowym zyskują firmy, które nazywają się operatorami bankowymi lub integratorami współpracy z bankami.
W drugiej połowie dnia złoty zdołał częściowo odrobić poranne straty, jakie były następstwem wzrostu awersji do ryzyka wywołanego obawami o sytuację w chińskiej gospodarce. W czwartek ponownie doniesienia z Państwa Środka będą odgrywać pierwszoplanową rolę.
Podczas wtorkowej sesji uwagę inwestorów po obu stronach Oceanu zdominowały kolejne informacje docierające zza Bugu, gdzie parlament należącej do Ukrainy Autonomicznej Republiki Krymu uchwalił deklarację niepodległości, powołując się na casus Kosowa.
Po burzliwej i zmiennej końcówce ubiegłego roku, na rynku ofert pierwotnych zapanował zastój. Sytuacja w pierwszych tygodniach 2014 r. nie różni się pod tym względem od tej sprzed roku i dwóch lat, gdy pojawiało się dwóch-trzech debiutantów. Z jednej strony można liczyć, że z czasem zrobi się większy ruch. Jednak z drugiej, coraz mniejsze są szanse na stabilną poprawę sytuacji na giełdach, sprzyjającą ofertom.
Dzisiejsza sesja na azjatyckich parkietach, pomimo iż nie imponowała ponadprzeciętnymi wzrostami, należała do udanych. Większość indeksów w regionie zakończyło sesję na plusie, na czele z indeksem giełdy w Bangkoku – SET, który zyskał ponad 1% oraz japońskim Nikkei 225, który zwyżkował o 0,69%. Minimalnymi wzrostami rzędu 0,1% mogą się pochwalić indkesy giełd w Szanghaju – Shanghai Composite oraz Hong-Kongu – Hang Seng. Na drugim biegunie znalazł się natomiast indeks giełdy w Bombaju – Sensex, który zniżkował o 0,39%.
Ze względu na niewielką ilość publikacji makroekonomicznych, początek tygodnia na światowych rynkach finansowych upłynął dosyć spokojnie. Podczas wczorajszej sesji na Starym Kontynencie opublikowano informacje na temat oczekiwań oraz poziomu zaufania europejskich inwestorów.
Złoty rozpoczął dzień od osłabienia. Traci on na wartości pomimo widocznej poprawy nastrojów na rynkach światowych. Jako, że taka sytuacja zdarza się dość rzadko, więc w kolejnych godzinach można oczekiwać jego umocnienia.
Słabe weekendowe dane z Chin i Japonii oraz utrzymujące się obawy o sytuację na Krymie popsuły w poniedziałek nastroje na rynkach, przyczyniając się do spadków na warszawskiej giełdzie i osłabienia złotego.
Znacznie słabsze od prognozowanych dane zawarte w raporcie ADP, obrazującym szacunkową zmianę zatrudnienia w sektorze prywatnym w Stanach Zjednoczonych, sprawiły, że koniec tygodnia został zdominowany przez publikację oficjalnych informacji na temat aktualnej sytuacji na amerykańskim rynku pracy.
Inwestorzy witają drugi tydzień marca w minorowych nastrojach. Wszystko za sprawą niepokojących wieści z Chin i Japonii. Nie pomaga też niewyjaśniona sytuacja Krymu.
Akcje i obligacje należą do różnych kategorii papierów wartościowych. Inwestorzy wybierają jedne lub drugie, kalkulując ryzyko i spodziewane zyski. Źródłem interesującego materiału do porównań w tym zakresie może być fakt, że część spółek emituje i akcje i obligacje i płaci zarówno dywidendę, jak i odsetki.