Autor: Tomasz Pawlonka

Tomasz Pawlonka,
Gospodarka

To będzie rok wzrostu, większych inwestycji i rosnących ograniczeń fiskalnych

Po roku 2025 r., który z pewnością określić można mianem roku stabilizacji po turbulentnych wcześniejszych latach, rok 2026 zapowiada się jako okres wysokiego wzrostu, dalszej stabilizacji inflacji oraz intensywnych inwestycji. Na horyzoncie pojawiają się jednak bardzo wyraźne czerwone flagi, pisze dr Tomasz Pawlonka – dyrektor Zespołu Badań i Analiz w Związku Banków Polskich, dyrektor Programu Analityczno-Badawczego Warszawskiego Instytutu Bankowości.

dr Tomasz Pawlonka, dyrektor Zespołu Badań i Analiz w Związku Banków Polskich.
Z rynku finansowego

W światłocieniach stabilizacji: polska gospodarka w 2025 roku

Końcówka roku w naturalny sposób skłania do pewnych podsumowań. W przypadku danych gospodarczych nie są one jednak oczywiste, ponieważ pełny obraz sytuacji polskiej gospodarki poznamy dopiero w kolejnych miesiącach. Mimo to, już dziś możliwe jest zarysowanie pewnej diagnozy stanu polskiej gospodarki w kończącym się roku, pisze dr Tomasz Pawlonka – dyrektor Zespołu Badań i Analiz w Związku Banków Polskich, dyrektor Programu Analityczno-Badawczego Warszawskiego Instytutu Bankowości.

BANK 2025/05

NBS | XXVIII KRAJOWY RANKING „WYRÓŻNIAJĄCE SIĘ BANKI SPÓŁDZIELCZE” MIESIĘCZNIKA FINANSOWEGO BANK – Gospodarka | Banki spółdzielcze i ich rola w finansowaniu gospodarki

Inwestycje w Polsce w relacji do PKB zmniejszyły się z poziomu 17,7% w 2023 r. do 17,4% w 2024 r. Spadek odnotowano w aż 23 spośród 27 państw UE-27. Jednak o ile w przypadku UE-27 inwestycje w ostatnich latach utrzymywały się na stabilnym poziomie ok. 22% rocznego PKB, o tyle poziom inwestycji w Polsce systematycznie spada.

stosy monet, w tle wirtualna tablica wskaźników ekonomicznych
Z rynku finansowego

Dlaczego depozyty sektora niefinansowego rosną znacznie mocniej niż kredyty sektora niefinansowego?

W polskim sektorze bankowym od wielu lat widoczny jest silny trend, zgodnie z którym depozyty wzrastają znacznie mocniej niż kredyty. O ile w latach 2011-2019 spadek wartości relacji kredytów dla sektora niefinansowego do depozytów sektora niefinansowego przebiegał stopniowo i z perspektywy kolejnych lat dość powolnie (z poziomu ok. 110% w 2011 roku do ok. 85% na koniec 2019 roku), o tyle w kolejnych latach trend ten przybrał na sile, pisze dr Tomasz Pawlonka, dyrektor Zespołu Badań i Analiz w Związku Banków Polskich.

budynek z napisem BANK
Z rynku finansowego

Podatek bankowy a marże kredytowe

W ostatnich tygodniach w przestrzeni publicznej pojawiło się sporo artykułów, postów i wpisów, ilustrowanych alarmistycznymi mapami, wskazującymi na ponad dwukrotnie wyższą niż w większości europejskich państw marżę kredytową. W rzeczywistości jednak, gdy czytelnik zapoznał się z drobnym druczkiem pod ilustracjami, okazywało się, że przedstawione dane nie opisywały marży kredytowej w tradycyjnym jej rozumieniu (jak zapewne zrozumiała większość czytelników), a różnicę między oprocentowaniem nowych kredytów mieszkaniowych a średnim ważonym oprocentowaniem depozytów gospodarstw domowych. Nie jest to zatem marża rozumiana tradycyjnie jako „WIBOR + marża = oprocentowanie”. Według danych NBP, marża kredytowa w 2024 r. utrzymywała się na poziomie 1,5% – 2,08%, zaś na koniec grudnia 2024 r. osiągnęła poziom 1,7% – a zatem ponad 2-krotnie niższym niż w żyjących już własnym życiem „mapach grozy”, pisze dr Tomasz Pawlonka, dyrektor Zespołu Badań i Analiz w Związku Banków Polskich.

tablica z wykresami na tle flagi UE
Gospodarka

Źle się dzieje w europejskiej i polskiej produkcji przemysłowej

Gdy nie opadły jeszcze emocje (i zapewne słusznie) emocje po wrześniowym (2024) raporcie Mario Draghiego dotyczącym konkurencyjności Europy, pojawiające się dane dotyczące produkcji przemysłowej w Europie potwierdzają negatywne scenariusze. Według danych Eurostatu, całkowita produkcja przemysłowa w Europie w 2024 r. zmniejszyła się r/r o 2,02%. W tym samym czasie produkcja przemysłowa w strefie euro skurczyła się o 2,51%. Z pewnością niepokoić mogą głębokie spadki produkcji przemysłowej w Austrii i we Włoszech (odpowiednio -9,54% r/r oraz -6,93% r/r), ale również największych unijnych gospodarek (Niemcy -3,98%, Francja -1,83%), pisze dr Tomasz Pawlonka, dyrektor Zespołu Badań i Analiz w Związku Banków Polskich.

flaga UE, w tle sylwetki ludzi
ESG

Polska dogania Unię Europejską pod względem starzenia się społeczeństwa

W ostatnim czasie dużo mówi się o polskiej demografii, która niestety nie wygląda optymistycznie. Z ostatnich, wstępnych danych Głównego Urzędy Statystycznego wynika, że liczba żywych urodzeń w 2024 r. osiągnęła poziom 252 tys., a zatem o ponad 20 tys. mniejszy niż w 2023 r. i jednocześnie najmniejszy od czasów II wojny światowej. W konsekwencji liczba ludności w Polsce zmniejszyła się do poziomu 37,49 mln osób. Przypomnijmy, że w momencie naszego powojennego maksimum, w 2011 r. liczba ludności w Polsce wynosiła 38,54 mln ludzi. W ciągu 13 lat ubyło 1,05 mln ludności. To tak jakbyśmy zmniejszyli się o mieszkańców Poznania i Gdańska łącznie, pisze dr Tomasz Pawlonka, dyrektor Zespołu Badań i Analiz w Związku Banków Polskich.

mężczyzna w garniturze trzyma w dłoniach kartkę z napisem Umowa kredytowa i banknoty
Z rynku finansowego

Podaż kredytów w 2024 roku w ujęciu realnym miała się słabo

W 2024 roku, tradycyjnie, analogicznie jak we wcześniejszych latach, podaż kredytów w ostatnich miesiącach roku wzrosła. Podaż kredytów dla sektora niefinansowego w grudniu 2024 roku osiągnęła poziom 41,9 mld zł, a zatem 4,4% wyższa r/r. Przez większą część 2024 roku podaż kredytów dla sektora niefinansowego utrzymywała się na poziomie wyższym niż w 2023 roku (w szczególności w I kwartale 2024 roku), pisze dr Tomasz Pawlonka, dyrektor Zespołu Badań i Analiz w Związku Banków Polskich.

busola, napis invest
Gospodarka

Rząd zapowiada skokowe zwiększenie inwestycji, a jaki jest punkt startu?

Wraz z początkiem kolejnego tygodnia lutego słowo „inwestycje” odmieniane jest przez wszystkie przypadki. Zapowiedziany przez Premiera RP Donalda Tuska skok inwestycyjny w 2025 roku na poziomie blisko 650-700 mld zł stanowi olbrzymią szansę dla polskiej gospodarki. Z drugiej jednak strony, inwestycje na poziomie 700 mld zł przy przewidywanym PKB na koniec 2025 roku na poziomie 3,9 bln zł stanowią mniej niż 18% PKB. To zdecydowanie mniej niż średnia dla UE-27 (wynosząca ok 22%), pisze dr Tomasz Pawlonka, dyrektor Zespołu Badań i Analiz w Związku Banków Polskich.

STRONA 1 Z 3