Złoty odrobił poranne straty
Złoty zdołał odrobić straty z porannej wyprzedaży, która wywindowała kursy polskich par do kilkumiesięcznych maksimów. W przyszłym tygodniu jednak presja podażowa wciąż będzie się utrzymywać.
Złoty zdołał odrobić straty z porannej wyprzedaży, która wywindowała kursy polskich par do kilkumiesięcznych maksimów. W przyszłym tygodniu jednak presja podażowa wciąż będzie się utrzymywać.
Dane o zmianach PKB (wyrównanych sezonowo) z kwartału na kwartał pokazują dwa ważne fakty:
Każdy wie, co to Pilsner Urquell, ale kto zna SABMiller? Prawdopodobnie nie każdy, kto siedzi w barze i pije ten napój powie wam, że jest to spółka pochodząca z południowej Afryki, która jest dziś drugim największym producentem piwa na świecie – również tego z Pilzna. Ale to był łatwy przykład. Dlatego wybraliśmy dla Was pięć spółek, ich nazwy prawdopodobnie nic Wam nie powiedzą, ale ich produkty znacie na pewno bardzo dobrze.
Na Starym Kontynencie czwartkowa sesja została zdominowana przez publikację informacji obrazujących aktualne nastroje panujące w regionie. Nie ulega wątpliwości, że znacznie słabsze od prognozowanych dane są efektem wzrostu napięcia geopolitycznego towarzyszącego eskalacji konfliktu na wschodzie Ukrainy. To również główna przyczyna fali osłabiania się walut regionu, a w szczególności polskiego złotego.
Euro (EUR) straciło wcześniejsze zyski i spadło do poziomu 1.3159 w stosunku do dolara amerykańskiego (USD). Wspólna waluta pozostaje niepewna ponieważ dane z USA okazały się lepsze niż oczekiwano, co umocniło pozycję dolara. Dzisiaj zostanie ogłoszony roczny wskaźnik inflacji CPI w Strefie Euro, a jego spekulowany poziom wynosi 0.3%. Euro potrzebuje publikacji bardzo dobrych danych, żeby umocnić swoją pozycję.
Dziś na pierwszym planie w Polsce są dane o PKB, które poznamy o 10.00. Wstępny odczyt wskazał na wzrost o 3,2 proc. rok do roku w drugim kwartale. Ewentualna rewizja, jeżeli nastąpi, nie powinna przekroczyć 0,1 pkt proc. Istotne będą też dane o składowych wzrostu. Na świecie, oprócz wydarzeń politycznych, uwagę zwrócą dane o inflacji w strefie euro w sierpniu o godz. 11.00 (konsensus: 0,3 proc.), dane o wydatkach konsumentów w USA w lipcu o godz. 14.30 (konsensus: 0,2 proc.) oraz drugi odczyt indeksu nastrojów konsumentów Uniwersytetu Michigan o godz. 16.00 (pierwszy odczyt: 80,1)
Sytuacja na wschodzie Ukrainy od wczoraj pozostaje głównym tematem na rynkach finansowych, budząc duży strach inwestorów. Mocno cierpi na tym złoty. W piątek rano był on najsłabszy do głównych walut od wielu miesięcy. Może być jeszcze słabszy.
Za nami kolejny dzień bez istotniejszych dla technicznego obrazu zmian na eurodolarze z jednoczesną silną przeceną złotego względem obydwu tych walut. Od pierwszych godzin czwartkowej sesji główna para walutowa notowana była w okolicach 1,32. Do południa kurs EUR/USD walczył z oporem na 1,322, po południu zaś narastająca awersja do ryzyka i kolejne słabe dane dot. gospodarki europejskiej doprowadziły do spadku kursu do blisko 1,3150.
Wynagrodzenie za zarządzanie funduszami polskich akcji pobierane przez krajowe instytucje jest średnio ponad dwukrotnie wyższe niż w przypadku funduszy akcyjnych oferowanych przez zagraniczne firmy zarządzające aktywami.
Niskie marże i duża zależność od niemożliwych do kontrolowania czynników zewnętrznych (pogoda, sytuacja polityczna w krajach wakacyjnych) to główne bolączki firm z branży turystycznej. W związku z powyższym każdy element biznesu, który można kontrolować, ma dla touroperatorów szczególne znaczenie. Jednym z głównych obszarów, którymi firmy turystyczne mogą skutecznie zarządzać, jest obsługa transakcji walutowych: tańsza wymiana walut, tańsze płatności zagraniczne oraz narzędzia, które pozwalają zabezpieczyć marżę, czyli forwardy.
W czwartek gwałtownie załamały się nastroje na światowych rynkach, po tym jak widmo wojny na wschodzie Ukrainy zajrzało inwestorom do oczu. Rozpoczęła się wyprzedaż aktywów uważanych za ryzykowne. Mocno oberwał też złoty. jednocześnie zyskiwały te uznawane za „bezpieczną przystań”.
W trwającym półroczu 86,5 proc. mikro- i małych firm nie zatrudni żadnego nowego pracownika. Jednak pozostałe firmy częściej będą zatrudniać niż zwalniać. Ostrożność w kwestii zatrudnienia wynika z wciąż niepewnej sytuacji finansowej oraz barier w postaci zbyt wysokich kosztów pracowniczych – wynika z badania Instytutu Badań i Analiz OSB oraz portalu Firmy.net.
Dziś rano poznaliśmy indeks nastrojów gospodarczych w strefie euro, który wyniósł 100,6, wobec 102,1 w lipcu i wobec oczekiwanych 101,5. O 14.00 pojawią się wstępne dane o inflacji w Niemczech za sierpień (konsensus: 0,8 proc.), a o 14.30 zrewidowane dane o PKB USA w drugim kwartale (konsensus: 4 proc.) oraz dane o nowych podaniach o zasiłek dla bezrobotnych (konsensus: 300 tys.). O 16.00 zaś opublikowane zostaną dane o wstępnych umowach na sprzedaż domów w USA (konsensus: +0,5 proc. mdm).
Kurs EUR/USD wrócił powyżej 1,32 dolara, kontynuując rozpoczętą wczoraj wzrostową korektę wcześniejszych silnych spadków. Odbicie to nie przekłada się jednak na umocnienie złotego. Dalej traci on na wartości.
Euro (EUR) wzrosło ze swojego jedenastomiesięcznego minimum na poziomie 1.3152 aż do poziomu 1.3216 w stosunku do dolara amerykańskiego (USD). Wspólna waluta odbiła się dzięki spekulacjom, że Europejski Bank Centralny (ECB) nie doda więcej środków stymulacyjnych podczas spotkania, które odbędzie się w przyszłym tygodniu.
Ze względu na niewielką liczbę publikacji makroekonomicznych, środowa sesja na światowym rynku finansowym upłynęła wyjątkowo spokojnie. Uwagę inwestorów po obu stronach Oceanu w dalszym ciągu przyciągały wiadomości na temat przyszłości polityki monetarnej Eurostrefy.
Środa nie przyniosła większych zmian na rynku głównej pary walutowej. W oczekiwaniu na silniejszy impuls euro nadal stabilizowało się w okolicach 11-miesięcznego minimum wobec dolara, po południu lekko umacniając się. W kraju złoty po porannym wzroście (m.in. w reakcji na pozytywne wypowiedzi prezydenta Rosji na temat negocjacji pokojowych z Ukrainą) prowadzącym do spadku kursu EUR/PLN poniżej 4,18 w kolejnych godzinach wczorajszego handlu już zaczął tracić na wartości. W rezultacie dzisiaj z rana eurozłoty przełamał opór na 4,20. Najwyraźniej waluta nasza pozostaje nadal pod presją rosnących oczekiwań na działania dostosowawcze RPP w postaci jedno- lub dwukrotnej obniżki stóp NBP i traci na wartości pomimo poprawy nastrojów w regionie i strefie euro (w krajach południa Europy rośnie popyt na obligacje, co spycha rentowności do rekordowo niskich poziomów).
Wyniki badania „Nowoczesne IT w MŚP 2014”, przeprowadzonego na zlecenie Microsoft potwierdzają, że zrozumienie modelu cloud computing i jego znaczenia dla biznesu staje się powszechne wśród małych i średnich firm. Z chmury korzysta już przeszło połowa MŚP.
Po roku 2015 za wytworzenie ponad 50 proc. globalnego PKB będą odpowiadać rynki wschodzące. Szybko rozwijające się gospodarki w regionie Ameryki Południowej i Azji wpływają na dynamiczny rozwój tamtejszego sektora bankowego. Raport firmy doradczej Deloitte „Banking across borders. International expansion opportunities for emerging markets-based banks” wskazuje, że banki z rynków wschodzących są gotowe do globalnej ekspansji, tym bardziej, że sprzyjają im rosnąca wymiana handlowa, rozwijająca się klasa średnia oraz rozwój nowoczesnych technologii.
Koszt pieniądza na rynku międzybankowym, stanowiący podstawę ustalania oprocentowania kredytów, znajduje się na rekordowo niskim poziomie. To zachęca zaciągania kredytów. Decyzje w tej sprawie trzeba jednak podejmować rozważnie, bowiem wysokość odsetek może w niedalekiej przyszłości wyraźnie się zwiększyć.