Antywirus już nie wystarczy
Cyberbezpieczeństwo to część działań wojennych
Dynamiczny rozwój technologii cyfrowych, globalizacja przepływu danych oraz rosnące uzależnienie państw od infrastruktury teleinformatycznej sprawiły, że cyberprzestrzeń stała się nową areną rywalizacji międzynarodowej. W związku z tym coraz trudniej postrzegać cyberbezpieczeństwo wyłącznie jako domenę administracji publicznej lub sektora prywatnego – obecnie jest ono integralnym elementem bezpieczeństwa narodowego i międzynarodowego ładu.
Początkowo cyberbezpieczeństwo było traktowane jako kwestia operacyjna – odpowiedzialność działów IT w firmach oraz wyspecjalizowanych jednostek w administracji państwowej. Główne zagrożenia obejmowały wirusy komputerowe, kradzież danych czy włamania do systemów. Z czasem jednak charakter tych zagrożeń uległ zmianie – zaczęły być one coraz częściej inspirowane lub bezpośrednio realizowane przez państwa, a ich celem przestał być wyłącznie zysk finansowy.
Współcześnie cyberataki mogą destabilizować funkcjonowanie państw, ingerować w procesy demokratyczne czy paraliżować infrastrukturę krytyczną. Oznacza to, że cyberprzestrzeń stała się kolejnym – obok lądu, morza, powietrza i kosmosu – wymiarem prowadzenia działań strategicznych. Państwa zaczęły więc inwestować w zdolności ofensywne i defensywne w cyberprzestrzeni, traktując je jako narzędzie siły.
Narzędzie realizacji interesów narodowych
Współczesne konflikty coraz rzadziej przybierają formę otwartych starć militarnych, choć wydarzenia na Ukrainie nieco zaburzają taką teorię strategów militarnych. Zamiast tego obserwujemy rozwój tzw. działań hybrydowych, w których cyberataki odgrywają kluczową rolę. Państwa wykorzystują je do prowadzenia działań poniżej progu wojny – takich, które nie wywołują natychmiastowej odpowiedzi militarnej, ale jednocześnie przynoszą realne efekty polityczne i gospodarcze.
Cyberataki mogą służyć szpiegostwu, destabilizacji przeciwnika poprzez ataki na infrastrukturę energetyczną, wpływania na opinię publiczną za pośrednictwem masowej dezinformacji czy wreszcie testowaniu zdolności obronnych innych państw. W tym kontekście cyberbezpieczeństwo przestaje być wyłącznie kwestią ochrony systemów, a staje się elementem strategii państwowej i narzędziem realizacji interesów narodowych.
Jednym z najważniejszych przykładów geopolitycznego znaczenia cyberbezpieczeństwa jest wspomniana już Ukraina. Od 2014 r. kraj ten stał się celem licznych cyberataków, które towarzyszyły konfliktowi z Rosją. Ataki te obejmowały m.in. sabotaż infrastruktury energetycznej, szczególnie widoczny w latach 2015 i 2016, czy działania dezinformacyjne oraz operacje wywiadowcze. Szczególnym przypadkiem był atak NotPetya z 2017 r., który początkowo wymierzony był w Ukrainę, lecz szybko rozprzestrzenił się na cały świat. Złośliwe oprogramowanie sparaliżowało funkcjonowanie wielu firm i instytucji, niszcząc dane i blokując systemy informatyczne.
Skutki ataku były ogromne – globalne straty szacuje się na ponad 10 mld ...
Artykuł jest płatny. Aby uzyskać dostęp można:
- zalogować się na swoje konto, jeśli wcześniej dokonano zakupu (w tym prenumeraty),
- wykupić dostęp do pojedynczego artykułu: SMS, cena 5 zł netto (6,15 zł brutto) - kup artykuł
- wykupić dostęp do całego wydania pisma, w którym jest ten artykuł: SMS, cena 19 zł netto (23,37 zł brutto) - kup całe wydanie,
- zaprenumerować pismo, aby uzyskać dostęp do wydań bieżących i wszystkich archiwalnych: wejdź na BANK.pl/sklep.
Uwaga:
- zalogowanym użytkownikom, podczas wpisywania kodu, zakup zostanie przypisany i zapamiętany do wykorzystania w przyszłości,
- wpisanie kodu bez zalogowania spowoduje przyznanie uprawnień dostępu do artykułu/wydania na 24 godziny (lub krócej w przypadku wyczyszczenia plików Cookies).
Komunikat dla uczestników Programu Wiedza online:
- bezpłatny dostęp do artykułu wymaga zalogowania się na konto typu BANKOWIEC, STUDENT lub NAUCZYCIEL AKADEMICKI