Wyniki banków po pierwszym półroczu

Wyniki banków po pierwszym półroczu
fot.Przemo/stock.adobe.com
Gospodarka mocno przyspieszyła w drugim kwartale – ruszyły inwestycje sektora prywatnego, a w związku z tym również akcja kredytowa. Dzięki temu wyniki banków za pierwsze półrocze okazały się lepsze od oczekiwań. Wynik odsetkowy, będący fundamentem zysku polskich banków, obniżył się o zaledwie 1,5% dzięki rosnącemu popytowi na kredyt, który zneutralizował trwający od maja zeszłego roku cykl obniżek stóp procentowych. Zysk brutto – wzrósł. Ten korzystny trend ma szansę utrzymać się do końca roku. Oczywiście – obciążenia fiskalne będą mocno bolały i odcisną swoje piętno.

– Jesteśmy niewątpliwie w fazie bardzo szybkiego wzrostu, gospodarka nam pomaga (…) widzimy ogromne ożywienie jeśli chodzi o potrzebę kredytu inwestycyjnego. To oznacza, że nasi klienci wierzą, że branie ryzyka inwestycyjnego ma sens – mówił na konferencji prasowej poświęconej prezentacji wyników PKO Banku Polskiego za drugi kwartał prezes Szymon Midera.

Dodajmy, że PKO BP osiągnął w pierwszym półroczu 5,29 mld zł zysku netto, czyli niemal jedną czwartą tego, co cały sektor. Było to o 3,1% więcej niż w analogicznym okresie zeszłego roku, a Szymon Midera zasugerował, że ten rok będzie najlepszy w historii instytucji. – Sytuacja pozwala nam patrzeć z optymizmem na najsilniejszy rok w historii PKO BP – powiedział.

Sprzyjające warunki

Koniunktura gospodarcza po latach wahań zaczęła sprzyjać bankom, choć środowisko niższych stóp niż przed rokiem i wyższego podatku CIT obciąża i wynik odsetkowy, i zyski. W gospodarce – prawdopodobnie – zaczął działać w końcu mechanizm wyczekiwany od wielu kwartałów. Pieniądze z funduszu NextGenarationEU, a dodatkowo z programu SAFE rozdysponowane zostały m.in. na wielkie inwestycje publiczne, jak również na programy zbrojeniowe.

– Na początku było wykorzystanie funduszy własnych, europejskich. W tej chwili firmy zaczynają korzystać z kredytów bankowych. To będzie widać na całym rynku (…) wzrost w finansowaniu inwestycji przedsiębiorstw pokaże się w wynikach całego sektora – stwierdził Joao Bras Jorge, prezes Banku Millennium.

– Widzimy, że wchodzimy w fazę realizacji dużych inwestycji (…) Spodziewamy się, że nastąpi wzrost inwestycji w innych segmentach korporacyjnych – mówiła wiceprezes ING Banku Śląskiego Bożena Graczyk.

GUS podał w końcu sierpnia, że w pierwszym półroczu nakłady inwestycyjne przedsiębiorstw wyniosły 100,2 mld zł i liczone w cenach stałych były o 13,7% wyższe niż przed rokiem. Wzrost inwestycji był szeroki, obejmował wszystkie sektory, o 8,9% wzrosły nakłady na budynki i budowle, a na zakupy maszyn, urządzeń, narzędzi i środków transportu – o 16,3%, w tym na same środki transportu – o 30,3%. Spadki nakładów w cenach bieżących odnotowano jedynie w obsłudze rynku nieruchomości, górnictwie oraz w budownictwie. Analitycy Pekao napisali nawet, że dane świadczą o boomie inwestycyjnym. Nie widać też żadnych sygnałów, żeby rosnący apetyt na inwestycje miał osłabnąć – przynajmniej do końca roku.

Państwowi beneficjenci unijnych funduszy ogłaszają przetargi – startują w nich wykonawcy zamówień. Ci z kolei potrzebują podwykonawców i dostaw towarów oraz usług. Kolejne przedsiębiorstwa w łańcuchu wartości decydują się na rozbudowę mocy produkcyjnych. Przypomnijmy też, że rząd wprowadził przepisy o local content w zamówieniach publicznych, które sprzyjają tworzeniu łańcuchów wartości w krajowej gospodarce. A zatem przedsiębiorstwa biorą kredyty. Ten nowy cykl inwestycyjny obejmuje nie tylko korporacje i duże firmy. Stopniowo schodzi także do mniejszych. Powoduje, że wzrost wolumenów kredytowych zaczyna decydować o wynikach banków.

– Zanotowaliśmy odwrócenie negatywnego trendu w kredytach dla małych i średnich przedsiębiorstw – podkreślił Przemek Gdański, prezes BNP Paribas Banku Polska, na konferencji poświęconej prezentacji wyników banku za drugi kwartał.

– Wzrost jest bardzo szeroko rozłożony, obejmuje również popyt zewnętrzny (…) nic nie wskazuje na to, żeby popyt kredytowy miał się osłabić – dodał główny ekonomista banku Michał Dybuła.

Zysk netto Spójrzmy najpierw na to, co najważniejsze i widoczne z lotu ptaka – czyli zysk netto. Według danych Komisji Nadzoru Finansowego wynik sektora po pierwszym półroczu wyniósł 21,4 mld zł i był niższy o 2 mld zł, czyli o 8,7% od osiągniętego na koniec czerwca ubiegłego, rekordowego roku, kiedy obowiązywała 19-procentowa stawka podatku CIT.

Drugi kwartał tego roku natomiast przyniósł bankom poprawę wyniku zarówno w stosunku do poprzedniego, jak też w porównaniu z analogicznym kwartałem zeszłego roku. Zysk netto wyniósł niemal 11,96 mld zł w porównaniu do 9,5 mld zł w pierwszym kwartale i 11,8 mld zł w drugim kwartale przed rokiem. Wytłumaczenie kwartalnych zmian jest oczywiste – polski sektor w tym roku zapłacił całość, czyli ponad 2,7 mld zł składki na Bankowy Fundusz Gwarancyjny w pierwszych trzech miesiącach, podczas gdy składka w poró...

Artykuł jest płatny. Aby uzyskać dostęp można:

  • zalogować się na swoje konto, jeśli wcześniej dokonano zakupu (w tym prenumeraty),
  • wykupić dostęp do pojedynczego artykułu: SMS, cena 5 zł netto (6,15 zł brutto) - kup artykuł
  • wykupić dostęp do całego wydania pisma, w którym jest ten artykuł: SMS, cena 19 zł netto (23,37 zł brutto) - kup całe wydanie,
  • zaprenumerować pismo, aby uzyskać dostęp do wydań bieżących i wszystkich archiwalnych: wejdź na BANK.pl/sklep.

Uwaga:

  • zalogowanym użytkownikom, podczas wpisywania kodu, zakup zostanie przypisany i zapamiętany do wykorzystania w przyszłości,
  • wpisanie kodu bez zalogowania spowoduje przyznanie uprawnień dostępu do artykułu/wydania na 24 godziny (lub krócej w przypadku wyczyszczenia plików Cookies).

Komunikat dla uczestników Programu Wiedza online:

  • bezpłatny dostęp do artykułu wymaga zalogowania się na konto typu BANKOWIEC, STUDENT lub NAUCZYCIEL AKADEMICKI

Źródło: Miesięcznik Finansowy BANK