SpaceX na huśtawce – od historycznego IPO do 50-procentowej przeceny

SpaceX na huśtawce – od historycznego IPO do 50-procentowej przeceny
Fot. MST HAZERA/stock.adobe.com
Debiut giełdowy SpaceX w czerwcu br. przyniósł spółce blisko 86 mld USD, a jej kapitalizacja na krótko przekroczyła 2 bln USD, czyniąc Elona Muska pierwszym bilionerem świata. Euforia szybko jednak ustąpiła. Eksperci wskazują, że rynek przechodzi obecnie od wyceny wizji do wyceny fundamentów.

Debiut SpaceX, który odbył się 12 czerwca br. po cenie 135 USD za akcję, od razu wzbudził skrajne emocje. Kurs wystrzelił do maksimum 225,64 USD, wynosząc kapitalizację spółki powyżej 2 bln USD – wyżej niż wyceniani są giganci tacy jak Microsoft czy Amazon.

Zjawisko to wpisuje się w szerszy trend rosnącego apetytu na ryzyko, o którym wspomina Jarek Niedzielewski, dyrektor Departamentu Inwestycji Investors TFI.

Druga połowa 2026 r. może przynieść kolejne nasilenie spekulacyjnych nastrojów. Ich przedsmak mogliśmy obserwować już w drugim kwartale, którego symboliczną kulminacją był debiut giełdowy SpaceX. Niewykluczone, że po wakacyjnej przerwie apetyt na ryzyko i związana z nim euforia powrócą z jeszcze większą siłą – powiedział nam.

Zdaniem Mikołaja Sobierajskiego, analityka z XTB, debiut SpaceX był zjawiskiem wykraczającym poza klasyczną logikę rynkową.

Debiut giełdowy SpaceX był jednym z najbardziej wyczekiwanych wydarzeń na rynku kapitałowym ostatnich lat. Skala zainteresowania spółką Elona Muska sprawiła, że pierwsze dni notowań przypominały bardziej premierę globalnego fenomenu niż klasyczne IPO firmy technologicznej. Mocny wzrost kursu na początku, a następnie gwałtowna korekta, nie powinny być jednak dużym zaskoczeniem – podkreśla.

Według niego inwestorzy nie wyceniali wyłącznie obecnych wyników finansowych i zdolności spółki do generowania gotówki – w dużej mierze wyceniali przyszłość, wizję oraz osobę samego Elona Muska. Z drugiej strony trudno oderwać wycenę SpaceX od osoby jej twórcy, a mechanizm ten rynek znał już wcześniej z innej spółki Muska, czyli Tesli.

Trudno bowiem analizować SpaceX bez uwzględnienia ogromnego wpływu, jaki Elon Musk wywiera na inwestorów. Wokół jego osoby przez lata zbudowała się niezwykle silna społeczność wierzących w jego wizje i zdolność do realizowania projektów, które wcześniej wydawały się niemożliwe. Podobny mechanizm wielokrotnie obserwowaliśmy przy Tesli, gdzie kurs akcji często nie był jedynie odzwierciedleniem bieżących wyników spółki, ale przede wszystkim wiary inwestorów w długoterminową strategię Muska. W przypadku SpaceX mechanizm był bardzo podobny – inwestorzy nie kupowali wyłącznie firmy zajmującej się rakietami i usługami satelitarnymi, lecz historię o kolonizacji Marsa – dodaje analityk z XTB.

Mikołaj Sobierajski zwraca także uwagę na techniczne czynniki napędzające pierwsze tygodnie notowań. Jego zdaniem pierwsze dni po debiucie były w dużej mierze efektem ogromnego zainteresowania inwestorów oraz spekulacyjnego kapitału. SpaceX jeszcze przed IPO stał się jedną z najbardziej rozpoznawalnych historii inwestycyjnych na rynku, co przyciągnęło wielu uczestników liczących na szybki wzrost kursu.

Dodatkowo do obrotu trafiła ograniczona liczba akcji, co przy dużym popycie naturalnie sprzyjało gwałtownym wzrostom. Nie bez znaczenia był również mechanizm indeksowy – po wejściu SpaceX do dużych indeksów fundusze pasywne i ETF-y musiały dokupić akcje spółki, aby odwzorować ich skład, co dodatkowo wspierało notowania – wyjaśnia.

Na sam mechanizm oferty publicznej inaczej patrzy Michał Szymański, prezes VIG/C-QUADRAT TFI, który dostrzega w niej element świadomej inżynierii finansowej.

Samo IPO SpaceX warto też osadzić w ramach swego rodzaju inżynierii finansowej. Złożyło się na to kilka czynników: bardzo mała oferta do kapitalizacji, czyli sprzedano ok. 5% spółki, bo większa oferta byłaby bardziej problematyczna do ulokowania. Stworzono ...

Artykuł jest płatny. Aby uzyskać dostęp można:

  • zalogować się na swoje konto, jeśli wcześniej dokonano zakupu (w tym prenumeraty),
  • wykupić dostęp do pojedynczego artykułu: SMS, cena 5 zł netto (6,15 zł brutto) - kup artykuł
  • wykupić dostęp do całego wydania pisma, w którym jest ten artykuł: SMS, cena 19 zł netto (23,37 zł brutto) - kup całe wydanie,
  • zaprenumerować pismo, aby uzyskać dostęp do wydań bieżących i wszystkich archiwalnych: wejdź na BANK.pl/sklep.

Uwaga:

  • zalogowanym użytkownikom, podczas wpisywania kodu, zakup zostanie przypisany i zapamiętany do wykorzystania w przyszłości,
  • wpisanie kodu bez zalogowania spowoduje przyznanie uprawnień dostępu do artykułu/wydania na 24 godziny (lub krócej w przypadku wyczyszczenia plików Cookies).

Komunikat dla uczestników Programu Wiedza online:

  • bezpłatny dostęp do artykułu wymaga zalogowania się na konto typu BANKOWIEC, STUDENT lub NAUCZYCIEL AKADEMICKI

Źródło: Miesięcznik Finansowy BANK