Rząd niemiecki nie będzie blokować przejęcia Commerzbanku przez UniCredit
Niemiecki rząd nadal posiada ponad 12% akcji Commerzbanku i nie odpowiedział na ofertę UniCredit. Friedrich Merz przyznał jednak, że znaczna część pozostałych inwestorów podjęła inną decyzję.
Po zakończeniu zapisów Włosi mogą zwiększyć udział w niemieckim banku, wraz z instrumentami pochodnymi, do niespełna 48%.
Taki pakiet pozwoliłby prezesowi UniCredit Andrei Orcelowi faktycznie wpływać na obsadę władz Commerzbanku oraz jego strategię.
Przejęcie Commerzbanku wymaga zgody EBC
Do przejęcia zaoferowanych akcji potrzebne są jeszcze zgody nadzorcze, w tym zezwolenie Europejskiego Banku Centralnego na przekroczenie 30% bezpośredniego udziału.
Według Andrei Orcela procedura może potrwać od trzech do sześciu miesięcy. Później UniCredit mógłby uzyskać kontrolę nad radą nadzorczą. Przeszkodą pozostanie opór przedstawicieli pracowników, którzy zajmują połowę miejsc w radzie, oraz niemieckiego państwa, mającego obecnie dwóch reprezentantów.
Wypowiedź Friedricha Merza otwiera drogę do negocjowanego kompromisu. UniCredit chce rozmawiać z rządem o warunkach dalszych działań.
Berlin może oczekiwać gwarancji utrzymania zatrudnienia, kluczowych siedzib operacyjnych i finansowania Mittelstandu, czyli małych i średnich przedsiębiorstw stanowiących podstawę niemieckiej gospodarki.
Dotychczas sprzeciw Berlina był jedną z największych niewiadomych całej operacji. Niemieccy politycy krytykowali UniCredit za stopniowe przejmowanie kontroli bez wcześniejszego uzgodnienia planów z władzami i zarządem Commerzbanku.
Czytaj także: UniCredit coraz bliżej przejęcia Commerzbanku
O strukturze własności przedsiębiorstwa decydują akcjonariusze, a nie rząd
Teraz rząd przyznaje, że ma ograniczone możliwości zatrzymania procesu, jeśli akcjonariusze popierają ofertę. Reakcja giełdy była jednak negatywna.
Po słowach kanclerza akcje UniCredit spadły w Mediolanie o 0,5%, a notowania Commerzbanku we Frankfurcie obniżyły się o 1,9%. Inwestorzy czekają zatem na konkretne warunki porozumienia oraz decyzje EBC, które przesądzą o układzie sił właścicielskich.
Kanclerz podkreślił, że o strukturze własności przedsiębiorstwa decydują akcjonariusze, a nie rząd. Zgodził się również, że Europa potrzebuje dużych banków zdolnych konkurować z amerykańskimi gigantami. Jednocześnie zaznaczył, że Commerzbank odgrywa szczególną rolę w kredytowaniu niemieckich firm i nie chciałby, aby po połączeniu z niej zrezygnował.
Pełne przejęcie uczyniłoby UniCredit dominującą siłą na niemieckim rynku i wzmocniło jego obecność w Polsce.

Witold Gadomski, publicysta ekonomiczny, od ponad 20 lat pracujący w Gazecie Wyborczej. Autor książki o Leszku Balcerowiczu, współautor Kapitalizm. Fakty i iluzje.
Od 2020 roku współpracuje z portalem BANK.pl.