Wyzwania przed nowym szefem FED

Wyzwania przed nowym szefem FED
Fot. stock.adobe.com / doganmesut
Nowy szef Rezerwy Federalnej USA Kevin Warsh obejmuje urząd w jednym z najtrudniejszych od lat momentów dla amerykańskiej polityki pieniężnej. Inflacja przyspiesza, wojna na Bliskim Wschodzie podbija ceny energii, a w samym Fed rośnie przekonanie, że obniżki stóp procentowych mogą być bardzo ryzykowne.

Kevin Warsh, zaprzysiężony w piątek w Białym Domu jako 17. przewodniczący Fed, odziedziczył sytuację, w której coraz trudniej uzasadnić luzowanie polityki monetarnej.

Inflacja pozostaje wyraźnie powyżej celu banku centralnego wynoszącego 2%, gospodarka nadal rośnie, a rynek pracy nie wykazuje oznak gwałtownego osłabienia. Jednocześnie administracja Donalda Trumpa od miesięcy wywiera presję na Fed, by obniżał stopy procentowe szybciej i mocniej.

Podczas ceremonii zaprzysiężenia Trump próbował tonować obawy o polityczne naciski. – Chcę, żeby Kevin był całkowicie niezależny i po prostu wykonywał dobrą pracę – powiedział prezydent.

Sam Warsh podkreślił, że Fed musi jednocześnie dbać o stabilność cen i maksymalne zatrudnienie, a także odbudować wiarygodność po błędach ostatnich lat. Zapowiedział „reformatorski Fed”, który będzie wyciągał wnioski zarówno z sukcesów, jak i pomyłek poprzedników.

Po pierwsze inflacja

Największym problemem nowego szefa banku centralnego pozostaje jednak inflacja. Christopher Waller, członek Rady Gubernatorów Fed, wcześniej ekonomista i szef badań w oddziale Rezerwy Federalnej w St. Louis, uważany za jednego z najbardziej wpływowych przedstawicieli „jastrzębiego” skrzydła amerykańskiego banku centralnego w przemówieniu zatytułowanym „Policy Risks Have Changed” ostrzegł, że sytuacja inflacyjna wyraźnie się pogorszyła.

Według jego szacunków wskaźnik inflacji PCE wyniósł w kwietniu około 3,8%, a inflacja bazowa 3,3% – najwyżej od trzech lat.

Waller stwierdził wprost, że „inflacja nie zmierza we właściwym kierunku” i że do obniżki stóp potrzebna byłaby albo ustabilizowanie cen, albo wyraźne pogorszenie rynku pracy. Co więcej, nie wykluczył nawet przyszłych podwyżek stóp procentowych, jeśli oczekiwania inflacyjne Amerykanów zaczną się odkotwiczać.

Zbyt łagodna polityka FED?

Fed obawia się dziś nie tylko samego wzrostu cen energii wywołanego wojną z Iranem, ale także psychologicznego efektu kolejnych szoków inflacyjnych. Inflacja utrzymuje się powyżej celu już od pięciu lat. Kolejne kryzysy – pandemia, zerwane łańcuchy dostaw, wojna w Ukrainie, a teraz konflikt na Bliskim Wschodzie – powodują, że konsumenci zaczynają wierzyć, iż wysoka inflacja staje się nową normą.

Waller porównał tę sytuację do rzucania monetą –  jeśli kilka razy z rzędu wypada orzeł, ludzie zaczynają podejrzewać, że moneta jest ustawiona. Podobnie działa inflacja – nawet jeśli każdy szok osobno wydaje się przejściowy, ich nagromadzenie może zmienić oczekiwania gospodarstw domowych i firm.

Ekonomiści coraz częściej zadają więc pytanie, czy ubiegłoroczne obniżki stóp procentowych nie okazały się przedwczesne. Analitycy Deutsche Banku ostrzegają, że przy solidnym wzroście gospodarczym, stabilnym rynku pracy i przyspieszającej inflacji polityka Fed może być dziś zbyt łagodna.

Witold Gadomski
Witold Gadomski, publicysta ekonomiczny, od ponad 20 lat pracujący w Gazecie Wyborczej. Autor książki o Leszku Balcerowiczu, współautor Kapitalizm. Fakty i iluzje. Od 2020 roku współpracuje z portalem BANK.pl.
Źródło: BANK.pl