Sejm uchwalił ustawę wdrażającą unijny program dozbrajania SAFE

Sejm uchwalił ustawę wdrażającą unijny program dozbrajania SAFE
Fot. stock.adobe.com / RafMaster
Sejm uchwalił w piątek (13.02.2026) ustawę wdrażającą unijny program dozbrajania SAFE. Umożliwi ona powołanie specjalnego, zarządzanego przez BGK funduszu, za pośrednictwem którego będą mogły być wydawane pieniądze z programu.

Za ustawą zagłosowało 236 posłów, przeciw było 199, a czterech wstrzymało się od głosu.

Przed głosowaniem nad całością ustawy głos zabrał minister finansów Andrzej Domański, który podkreślił, że program pozwoli zaoszczędzić od 36 mld zł do 60 mld zł i przyspieszyć modernizację polskiej armii.

Zapowiedział też złożenie kompleksowej poprawki na etapie senackim, która „bardzo wyraźnie pokaże”, że spłata SAFE nie będzie pochodziła z części 29. budżetu MON, czyli z Funduszu Wsparcia Sił Zbrojnych, z którego obecnie finansuje się wiele polskich kontraktów zbrojeniowych.

„Każdy, kto głosuje przeciwko programowi SAFE, jest albo głupcem, albo zdrajcą interesów Polski” – mówił szef Ministerstwa Finansów.

Jedno z najważniejszych głosowań w historii modernizacji sił zbrojnych

Wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz ocenił z kolei, że głosowanie jest jednym z najważniejszych głosowań w historii modernizacji sił zbrojnych.

Zwrócił uwagę, że armia potrzebuje radykalnego przyspieszenia, na co pozwolić ma SAFE. Podkreślił też transparentność procesu finansowania programu, jak i zawarte w nim mechanizmy antykorupcyjne.

Zaznaczył też, że projekty, które znalazły się we wniosku do SAFE, opracowane zostały przez polskie wojsko, a nie narzucone przez Unię.

Minister obrony zwracał się też do posłów opozycji mówiąc, że za czasów rządów poprzedników około 20 proc. środków z zamówień wojska ulokowanych było w polskim przemyśle.

„Po dwóch latach jest prawie 40 proc. w polskim przemyśle zbrojeniowym” – zauważył.

Władysław Kosiniak-Kamysz powiedział też, że przed głosowaniem nad ustawą na sali plenarnej Sejmu zarysował się wyraźny podział.

„To jest tak naprawdę podział: czy jesteś za wielką, silną i bezpieczną Polską, czy za słabą, bez ambicji i bezbronną” – powiedział.

Czytaj także: Rząd przyjął projekt ustawy ws. instrumentu SAFE na inwestycje w przemysł obronny

Kto była za, a kto był przeciw ustawie ws. programu SAFE

Ustawę poparły kluby Koalicji Obywatelskiej, Lewicy, PSL i Polski 2050, a także koło Razem.

Przeciwko byli posłowie klubu Prawo i Sprawiedliwość (od głosu wstrzymał się poseł Paweł Jabłoński), Konfederacji oraz koła Konfederacji Korony Polskiej.

Z koła Demokracja Bezpośrednia posłowie Jan Ardanowski i Jarosław Sachajko byli przeciwko ustawie, a posłowie Paweł Kukiz i Tomasz Rzymkowski wstrzymali się od głosu.

By Polska na pewno mogła skorzystać z unijnego programu, przygotowana w MON ustawa musi wejść w życie do marca; planowane jest wówczas zawarcie umowy pożyczkowej na środki z SAFE z Komisją Europejską.

Poprawki zgłaszane przez partie opozycyjne

Wcześniej Sejm odrzucił zaproponowane w drugim czytaniu przez posłów PiS poprawki, negatywnie zaopiniowane podczas czwartkowego (12.02.2026), wspólnego posiedzenia sejmowych komisji finansów i obrony.

Klub PiS chciał m.in., by zapisy uniemożliwiały prowadzenie „arbitralnej polityki warunkowości przez Komisję Europejską”, twierdząc, że SAFE może w przyszłości służyć do politycznego nacisku. Politycy PiS chcieli też, aby otrzymane z SAFE środki w 89 proc. trafiły do polskiego przemysłu zbrojeniowego.

Swoje wątpliwości odnośnie programu zgłaszał też – szczególnie przy okazji środowego posiedzenia Rady Bezpieczeństwa Narodowego – prezydent Karol Nawrocki.

Dotyczą one przede wszystkim kwestii przejrzystości wydawania środków z SAFE, tego, czy zakupy rzeczywiście zwiększą zdolności operacyjne armii, a także tego, czy na programie nie skorzystają największe zachodnioeuropejskie koncerny zbrojeniowe, a nie rozwijający się polski przemysł obronny.

Instrument finansowy FIZB, zarządzany przez BGK

Ustawa zakłada stworzenie zarządzanego przez Bank Gospodarstwa Krajowego Finansowego Instrumentu Zwiększenia Bezpieczeństwa (FIZB), za pośrednictwem którego rząd będzie mógł korzystać z pieniędzy z SAFE.

Wybór BGK jako instytucji obsługującej ten instrument wynika z jego statusu państwowego banku rozwoju, doświadczenia w obsłudze funduszy, instrumentów zwrotnych oraz współpracy z instytucjami Unii Europejskiej.

Celem ustawy jest stworzenie spójnych i jednoznacznych ram prawnych dla zaciągnięcia przez Polskę pożyczki za pośrednictwem Banku Gospodarstwa Krajowego, zarządzania środkami z pożyczki, finansowania projektów w ramach SAFE, a także terminowej spłaty pożyczek i ustanowienia odpowiednich mechanizmów kontrolnych.

W tej sytuacji pożyczkobiorcą pieniędzy z SAFE będzie BGK, a gwarantem pożyczki – minister finansów. Pożyczone środki trafią do FIZB; będą z nich mogli korzystać szefowie tych resortów, które złożyły zaakceptowane przez Komisję Europejską projekty wydania środków.

43,7 mld euro pożyczek na inwestycje w obronność Polski

W ramach unijnego instrumentu polski rząd będzie mógł skorzystać z ok. 43,7 mld euro w postaci korzystnie oprocentowanych pożyczek, i wydać je na inwestycje w obronność. Według deklaracji rządu, ponad 80 proc. pieniędzy ma zostać wydane w polskim przemyśle zbrojeniowym.

Celem SAFE jest jak najszybsze wzmocnienie obronności państw UE, poprzez zakupy sprzętu przede wszystkim w europejskim przemyśle. Instrument zaprojektowany jest tak, by finansować stosunkowo krótkoterminowe projekty, trwające maksymalnie do 2030 roku.

W swoim wniosku o pieniądze z KE, polskie MON zawarło łącznie 139 projektów, na których realizacje mają one zostać przeznaczone.

Choć lista ta nie jest jeszcze jawna, wiadomo, że obejmować ma najważniejsze produkty polskiej zbrojeniówki, jak przeciwlotnicze wyrzutnie Piorun, wozy bojowe piechoty Borsuk czy armatohaubice Krab; w planach ma być także m.in. zakup tankowców powietrznych produkowanych przez europejski koncern Airbus.

Część projektów ma być realizowana we współpracy z innymi partnerami europejskimi, a także z Ukrainą.

Poza zakupami sprzętu wojskowego swój udział w programie mają mieć także inne resorty – jak MSWiA czy resort infrastruktury – na inne wydatki związane z szeroko rozumianym bezpieczeństwem.

Ustawa trafi teraz do Senatu.

Źródło: PAP BIZNES