Spada wartość zaległego zadłużenia w branży sportowej
Z danych zgromadzonych w Rejestrze Dłużników BIG InfoMonitor oraz w bazie informacji kredytowych BIK wynika, że przeterminowane płatności sektora na koniec listopada 2025 r. wyniosły ponad 74 mln zł, co w porównaniu z analogicznym okresem poprzedniego roku oznacza spadek łącznego zaległego zadłużenia o prawie 16,3 mln (18 proc.).
Natomiast o 5 proc. spadła też liczba niesolidnych dłużników – do 586 podmiotów z problemami w spłacie zobowiązań pozakredytowych i kredytów.
Na całkowite zadłużenie branży składają się zarówno te należące do obiektów sportowych (PKD: 9311Z), jak i klubów sportowych (PKD: 9312Z), a także miejsc służących poprawie kondycji fizycznej (PKD: 9313Z), do których należy działalność centrów i klubów fitness oraz innych obiektów służących poprawie kondycji fizycznej i kulturystyce.
Na tym tle najgorzej wypadają kluby fitness, gdzie mimo ogólnej poprawy sytuacji w sektorze sportowym zaległości wzrosły o 3,7 mln zł (8 proc.) do 51,3 mln zł.
Najlepiej zaś radzą sobie obiekty sportowe, do których zalicza się działalność obiektów na otwartym powietrzu lub obiektów halowych (otwartych, zamkniętych lub zadaszonych, z miejscami siedzącymi dla widzów lub bez), tj.: stadiony do gry w piłkę nożną, stadiony do gry w krykieta, rugby, tory wyścigowe dla samochodów, psów, koni, baseny, stadiony lekkoatletyczne, hale i stadiony przeznaczone dla sportów zimowych, włączając hale do gry w hokeja, hale bokserskie, pola golfowe czy tory do gry w kręgle – w tym przypadku zaległości zmniejszyły się aż o ponad 20,4 mln zł (50 proc.) i tym samym wpłynęły na poprawę wizerunku płatniczego całej branży.
Pozytywnym trendem zarówno u jednych, jak i drugich, jest spadek liczby niesolidnych dłużników.
Czytaj także: BIG InfoMonitor: branża fitness z rekordowymi zaległościami na ponad 90 mln zł
Fuzje i przejęcia w branży fitness

– Z pewnością na kondycję finansową, w tym płynność finansową punktów fitness, będzie miała wpływ dalsza ekspansja dużych sieciowych graczy wewnątrz sektora, którzy otwierają nowe placówki w różnych częściach kraju i często przejmują mniejsze lokalne kluby, którym coraz trudniej jest konkurować o klienta w pojedynkę.
Z uwagi na to, że rynek jest już w dużym stopniu skonsolidowany, a działanie w ramach sieci klubów staje się popularnym i bezpiecznym modelem, mniejsze siłownie, kluby i obiekty sportowe mogą zdecydować się na dołączenie do większej sieci, dzięki czemu przyspieszą rozwój swojej marki, ustandaryzują usługi i łatwiej wdrożą plany naprawcze oraz zoptymalizują codzienne operacje, w tym również swoją kondycję płatniczą – zaznacza Paweł Szarkowski, prezes BIG InfoMonitor.
Polacy najczęściej planują w 2026 roku wzrost wydatków na zdrowie i sport
Styczeń od lat kojarzy się z noworocznymi postanowieniami. W tym okresie Polacy częściej niż w pozostałych miesiącach deklarują chęć zadbania o swoje zdrowie, poprawę kondycji i sylwetkę. Trend ten przekłada się na wzrost sprzedaży karnetów do siłowni i klubów fitness.
Badania dataplace.ai[1] pokazują, że frekwencja w największych miastach wzrasta zimą o średnio 20,3 proc. w styczniu względem grudnia 2024 (Warszawa +15,2 proc., Kraków +14,5 proc., Wrocław +32,8 proc., Poznań +18,7 proc.).
Wzrost ten przekłada się na zwiększoną sprzedaż karnetów do siłowni i klubów fitness. Jednak około 75 proc. osób rezygnuje z treningów już po 2–3 tygodniach od rozpoczęcia noworocznych postanowień.
Jak będzie tym razem, trudno jednoznacznie stwierdzić. Pewne jest za to, że wg badania przygotowanego dla BIG InfoMonitor, plany finansowe Polaków na 2026 rok zakładają częściej zmniejszenie poziomu wydatków na różne cele niż zwiększanie tego poziomu.
Jedynie w przypadku wydatków na zdrowie i kondycję tendencja ta jest odwrotna – 19 proc. wyda więcej, a 11 proc. wyda mniej, 70 proc. tyle samo.
Na tym tle najlepiej wypada woj. świętokrzyskie, gdzie najwyższy odsetek mieszkańców – aż 40 proc. chce zwiększyć wydatki na ten cel.
Wysoko uplasowało się też woj. mazowieckie i lubuskie – kolejno 27 i 26 proc.
Najsłabiej wypada Małopolska – 12 proc. i Podkarpacie – 13 proc. osób, które chcą wydać więcej na poprawę swojej formy i zdrowia.
– Regularne wizyty i ćwiczenia na siłowni przynoszą wiele korzyści – pomagają utrzymać prawidłową masę ciała, poprawiają ogólną kondycję fizyczną oraz zmniejszają ryzyko chorób, takich jak otyłość, cukrzyca czy schorzenia serca.

Coraz więcej klubów fitness powstaje zarówno w dużych miastach, jak i w mniejszych miejscowościach, co sprawia, że dostęp do nich staje się coraz łatwiejszy dla wszystkich – wskazuje dr hab. Waldemar Rogowski, główny analityk BIG InfoMonitor.
– Duże znaczenie ma dzisiaj to, jak obiekty i kluby sportowe oraz siłownie podejdą do rywalizacji o wymagającego klienta. Choć cała branża fitness nie odżyła jeszcze całkowicie po konsekwencjach zawieszenia działalności kilka lat temu, wynikającej z lockdownu, przedsiębiorcy z tego sektora nie mają innego wyjścia jak inwestować w rozwój oferty, która pozwoli im przekonać nowego i mniej zamożnego klienta spoza największych aglomeracji i miast.
Równolegle dużym wyzwaniem dla sektora sąrosnące koszty wynajmu i utrzymania obiektów, szczególnie mediów i wynagrodzenia pracowników oraz zmieniające się preferencje świadomych klubowiczów, którzy oczekują oferty „szytej na miarę” i „skrojonej” pod ich potrzeby.
A to skutkuje silną presją kosztową, która w każdym momencie może zachwiać kondycją finansową przedsiębiorstw z sektora fitness – podsumowuje dr hab. Waldemar Rogowski.
Badanie „Plany finansowe Polaków na 2026 rok” wykonane dla BIG InfoMonitor przez Keralla Research, badanie omnibusowe, ilościowe CATI wykonane wśród 1040 osób, grudzień 2025.
***
[1] https://dataplace.ai/pl/report/rynek-silowni-w-polsce/