Płatności bezgotówkowe ograniczają ślad węglowy

Płatności bezgotówkowe ograniczają ślad węglowy
Joanna Erdman. Źródło: FPB
Podczas Kongresu Bankowości Zrównoważonego Rozwoju rozmawialiśmy z Joanną Erdman, prezeską Fundacji Polska Bezgotówkowa o działaniach Fundacji, które mają wpływ na zmniejszenie śladu węglowego w naszej gospodarce.

„Przede wszystkim wspieramy projekty, które wynikają z założeń Cyfrowej Dekady Unii Europejskiej do 2030 roku, a dotyczą one konsumentów, przedsiębiorców, sektora publicznego i rozwoju infrastruktury.

Jednocześnie kierujemy się zaleceniami EBC, które wskazują na cyfryzację obrotu finansowego, wycofywanie papierowych dokumentów, paragonów, plastiku z obiegu płatniczego, czyli wszystkich tych instrumentów, które zwiększają ślad węglowy” – mówiła Joanna Erdman.

„Działamy poprzez takie projekty jak ePłatności w mObywatelu, przygotowanie do projektu KSeF, czy też cyfryzację małych firm i dostarczanie im instrumentów do płatności elektronicznych.

Również w ramach Akademii Przedsiębiorcy informujemy właścicieli firm o cyfrowych instrumentach, takich jak chociażby podpis elektroniczny. Wspieramy także elektromobilność, jak i recycling” – dodała.

Ślad węglowy w płatnościach

Nawiązując do głównej działalności Fundacji Polska Bezgotówkowa Joanna Erdman przypomniała, że wg niezależnych badań ślad węglowy pozostawiany przez gotówkę jest dziesięć razy większy od śladu tworzonego przez elektroniczne instrumenty płatnicze, co głównie wynika z procesów produkcji oraz obsługi.

Jak stwierdziła – stopniowe wycofywanie fizycznych kart płatniczych, które już się dzieje, przyniosłoby duże efekty ekologiczne.

„Milion kart waży około 5 ton. W Polsce mamy ponad 44 miliony kart płatniczych, więc gdybyśmy wszystkie karty fizyczne zamienili na karty wirtualne, to oszczędzilibyśmy w perspektywie najbliższych lat ponad 230 ton plastiku” – posłużyła się obrazowym przykładem. Do tego warto doliczyć również oszczędzone nośniki takie jak chipy czy anteny NFC.

Dodała, że obecnie już jedna czwarta transakcji jest wykonywana różnego typu portfelami elektronicznymi czy poprzez płatności mobilne.

„Zmierzamy do tego, żeby karta płatnicza miała formę wirtualną” – stwierdziła Joanna Erdman.

Przyznała, że niektóre banki posiadają w ofercie fizyczne karty płatnicze wykonane z biodegradowalnych komponentów, choć nadal zawierają one elementy, które nie ulegają rozkładowi jak np. mikroprocesory, anteny czy ścieżki magnetyczne.

Czytaj także: ZPL proponuje wytyczne do liczenia śladu węglowego w firmach leasingowych

E-paragony przyjazne dla środowiska

Fundacja jest również zainteresowana wprowadzaniem e-paragonów, które z kolei pozwolą oszczędzić wiele papieru wyrzucanego często zaraz po zakupach.

„Zrobiliśmy już pierwszy krok, bo po stronie organizacji płatniczych został wycofany obowiązek drukowania potwierdzenia płatności kartą. Do tej pory przy zakupach dostawaliśmy jako klienci paragon i potwierdzenie płatności. Ta druga czynność już nie jest konieczna. Jeżeli klient nie oczekuje potwierdzenia, może z niego zrezygnować” – powiedziała.

„Jeżeli chodzi o e-paragon, to został zrobiony kolejny krok. W Ministerstwie Finansów powstał HUB Paragonowy w formie pilotażu dla firm, które są tym zainteresowane” – dodała Joanna Erdman.

„Nie ma jak do tej pory żadnego przepisu, który by zobowiązywał firmę do przechodzenia na e-paragon, chociaż już dzisiaj duże sieci komercyjne deklarują, że do reklamacji klienta wystarczy zapis albo na koncie bankowym, albo zapis w historii operacji w aplikacji danego sklepu. To oznacza, że fizycznego paragonu moglibyśmy z kasy sklepowej nie pobierać” – zauważyła.

Przyznała, że w rozmowach z resortem finansów pojawiają się propozycje wprowadzenia e-paragonu.

„Rekomendacje unijne wskazują, że docelowo należałoby przyjąć w praktyce, aby domyślną formą dokumentowania transakcji zakupu był paragon elektroniczny, a ewentualnie dodatkową opcją (na życzenie klienta) – paragon papierowy” – doprecyzowała Joanna Erdman.

Źródło: BANK.pl