Krzysztof Pietraszkiewicz: szukamy optymalnych rozwiązań
Wypowiedź dla aleBank.pl: Krzysztof Pietraszkiewicz – Prezes Związku Banków Polskich
Wypowiedź dla aleBank.pl: Krzysztof Pietraszkiewicz – Prezes Związku Banków Polskich
Wypowiedź dla aleBank.pl: Marcin Idzik – TNS Polska
– Od początku tygodnia wartość franka spadła prawie o 10 groszy. W czwartek chwilami kosztował w granicach 3.85 zł. Powodów jest wiele. Najważniejszym jednak było wystąpienie szefa Narodowego Banku Szwajcarii (SNB). Jego słowa mogą pocieszyć wielu frankowiczów – mówi Marcin Lipka, analityk Cinkciarz.pl.
Polski rynek walutowy, podobnie jak rynki globalne, wracają dziś do normalnej aktywności, po tym jak wczoraj było nieco sennie za sprawą świętujących Amerykanów. Dziś złoty będzie „atakowany” zarówno przez czynniki globalne, jak i lokalne.
Polska korzysta nie tylko z Funduszy Europejskich. Blisko pół miliona franków szwajcarskich otrzymaliśmy na programy profilaktyki zdrowotnej, ochronę środowiska, współpracę naukową, poprawę infrastruktury transportowej w miastach czy wsparcie społeczności lokalnych. Wdrażanie Szwajcarsko-Polskiego Programu Współpracy jest już na półmetku. Uruchomione zostały wszystkie projekty. Jego realizacja potrwa do połowy 2017 roku. Pierwsze efekty polsko-szwajcarskiej współpracy w zakresie badań naukowych są widoczne już dziś.
Najbardziej gorące obecnie kwestie poruszane nie tylko w mediach ekonomicznych to niespotykanie wysoki kurs franka szwajcarskiego i konsekwencje wynikające z tego zjawiska. Najczęściej stawianym przez media pytaniem jest czy państwo, a w szczególności banki, powinny pomóc kredytobiorcom zadłużonym w tej walucie?
Wypowiedź dla aleBank.pl: Jakub Borowski – Główny Ekonomista, Credit Agricole Bank Polska
Silne wahania szwajcarskiego franka skoncentrował dziś większą uwagę i wywołały dużo większe emocje niż seria danych makroekonomicznych z polskiej gospodarki opublikowanej dziś przez Główny Urząd Statystyczny.
Mimo wzrostu ryzyka politycznego w Grecji po wyborach parlamentarnych i zaostrzenia sytuacji na Ukrainie na rynku stopy procentowej poniedziałkowa sesja nie przyniosła istotniejszych zmian notowań. Na krótkim końcu krzywej kontrakty IRS 1Y i 2Y utrzymywały się blisko 1,60%, czyli w okolicach piątkowego końca sesji.
Zeszłotygodniowa decyzja SNB o zrezygnowaniu z obrony kursu EUR/CHF, okazała się dla wielu inwestorów bolesnym zaskoczeniem.
Jeśli wysoki kurs franka się utrzyma, banki zaczną ponosić straty na wielu portfelach kredytowych. Najgorzej jest, tak jak w przypadku kredytobiorców, z kredytami hipotecznymi z lat 2006 – 2008. Jeśli banki nie wezmą się poważnie do rozwiązania tego problemu, straty na tych kredytach mogą się tylko pogłębiać, pogrążać ich klientów, a w konsekwencji ich rentowność i bilanse.
Na uwolnieniu kursu franka szwajcarskiego najbardziej skorzystało złoto. W obliczu poważnych turbulencji walutowych, kruszec nie tylko przyciągał inwestorów chcących zabezpieczyć pozycje związane ze szwajcarską walutą, ale stał się po raz kolejny bezpieczną poczekalnią do czasu okrzepnięcia rynków. Po ponad $50 wzroście, tydzień zamknięty został wynikiem $1280,70 za uncję złota.
Choć Catalyst jako całość po raz kolejny wykazał małą wrażliwość na turbulencje na światowych rynkach, to jednak decyzja SNB odcisnęła się i na części tego rynku.
Miniony rok na rynkach finansowych upłynął pod znakiem drożejącego dolara amerykańskiego, historycznych rekordów amerykańskich indeksów giełdowych, taniejących surowców i kryzysu rosyjskiego systemu finansowego.
Niespodziewana decyzja Banku Centralnego Szwajcarii (SNB) o uwolnieniu kursu franka to zła wiadomość nie tylko dla zadłużonych w tej walucie Polaków, ale i dla osób, które dopiero planowały zakup mieszkania i chciały na ten cel zaciągnąć kredyt.
Fala drastycznego umocnienia szwajcarskiego franka przetoczyła się w czwartek przez rynek walutowy, po tym Narodowy Bank Szwajcarii (SNB) nieoczekiwanie odstąpił od obrony poziomu 1,20 na parze EUR/CHF. Z drogim frankiem, w tym również do złotego, należy teraz nauczyć się żyć. Długo nie zobaczymy szwajcarskiej waluty poniżej 4 zł.
W minionym tygodniu główną rolę odgrywały banki centralne i ich zaskakujące decyzje. Rozpoczął bank centralny Rosji podnosząc stopy procentowe o 650 p.b. do 17% w nocy z poniedziałku na wtorek. W środę swoje 5 minut miał FED, a z kolei w czwartek niespodziankę rynkowi przygotował SNB.
Czwartek przyniósł kontynuację wyprzedaży złotego. W relacji do euro był on najsłabszy od lutego br., do franka od czerwca 2013, a do dolara aż od lipca 2012 roku. Ostatnia słabość złotego sugeruje, że to jeszcze nie koniec jego przeceny.
Bez wątpienia największą niespodzianką czwartkowej sesji była decyzja Banku Szwajcarii (SNB) o wprowadzeniu ujemnej stopy procentowej. Target dla 3-miesięcznego LIBOR wynosi teraz -0,75% do 0,25%, wobec poprzednio 0,00-0,25%.
Klęska szwajcarskiego ruchu na rzecz zwiększania rodzimych rezerw zdeponowanych w złocie przyniosła nieoczekiwane efekty. Ubiegły tydzień zakończyliśmy wyraźnie nad kreską z wynikiem $1192,50 za uncję. W ciągu ostatnich 5 dni notowań najbardziej wprawni inwestorzy mogli liczyć na zyski sięgające nawet $40 z każdej uncji królewskiego kruszcu.