PMI ratuje euro, RBNZ przecenia kiwi
Lepsze od prognoz lipcowe odczyty indeksów PMI dla Niemiec i Eurolandu wzmocniły euro i obroniły EUR/USD przed wyprzedażą. W nocy natomiast nowozelandzki dolar zareagował przeceną na wyniki posiedzenia RBNZ.
Lepsze od prognoz lipcowe odczyty indeksów PMI dla Niemiec i Eurolandu wzmocniły euro i obroniły EUR/USD przed wyprzedażą. W nocy natomiast nowozelandzki dolar zareagował przeceną na wyniki posiedzenia RBNZ.
Spadek sprzedaży detalicznej – podyktowany w dużej mierze spadkiem sprzedaży samochodów – osłabił złotego. Natomiast dobre dane z rynku pracy poprawiły wizerunek naszej waluty i złoty odrobił straty z nawiązką. Dziś odczyty PMI ze strefy euro oraz USA.
Wydarzenia z ostatniego tygodnia nie dały złotemu impulsów do dalszego umocnienia. Za sprawą zaostrzenia sankcji ekonomicznych wobec Rosji (tzn. wstrzymania krótkoterminowych kredytów i zamrożenia aktywów wobec niektórych rosyjskich koncernów) przez Stany Zjednoczone polska waluta traciła na wartości wracając do poziomu notowanego na początku lipca, czyli powyżej 4,15 PLN/EUR.
Na rynku walutowym wtorek okazał się udanym dniem handlu dla złotego. Pomimo osłabienia euro poniżej 1,35 USD już w pierwszych godzinach handlu para EUR/PLN praktycznie przez całą sesję europejską oscylowała wokół poziomu 4,145. Bez wpływu na notowania naszej waluty pozostały też niepokojące dane GUS dot. koniunktury w budownictwie, handlu, usługach i przemyśle w lipcu. Co więcej, podczas sesji amerykańskiej złoty zdołał nawet lekko umocnić się, sprowadzając kurs EUR/PLN do 4,133.
Dolar najmocniejszy do euro od 8 miesięcy. Inflacja w USA stabilna. Poprawa sytuacji na rynku nieruchomości. Złoty stabilny. Słabszy do dolara, mocniejszy do euro. Zyskuje rodzime obligacje. Dziś odczyty sprzedaży detalicznej i bezrobocia z Polski.
Ze względu na niewielką ilość publikacji makroekonomicznych, poniedziałkowa sesja na światowym rynku finansowym upłynęła wyjątkowo spokojnie. Uwagę inwestorów po obu stronach Oceanu po raz kolejny przyciągnęły spekulacje na temat przyszłości polityki monetarnej Stanów Zjednoczonych. Jak wynika z ankiety przeprowadzonej przez agencje Reutera, w obliczu spadku stopy bezrobocia do najniższego poziomu od ostatnich sześciu lat, większość analityków spodziewa się podniesienia stóp procentowych najpóźniej w II kwartale 2015 roku.
Już niemal 54 proc. polskich turystów korzysta z ofert last minute i są to głównie klienci indywidualni. Z kolei w USA oferty tego typu są raczej domeną ludzi biznesu. Na rezerwację wyjazdu, do którego zostało mniej niż 21 dni, decyduje się aż 73 proc. osób odbywających podróże służbowe i tylko 31 proc. indywidualnych klientów.
W ubiegłym tygodniu wyższa inflacja w Wielkiej Brytanii i Stanach Zjednoczonych, w połączeniu z silniejszym wzrostem gospodarczym w Chinach, wprawiły inwestorów w dobre nastroje. Inwestorzy zareagowali pozytywnie także na przemówienie Yanet Jellen przed amerykańskim Kongresem. Szefowa FED-u powiedziała, że stopy procentowe mogą pójść w górę szybciej jeśli dane o inflacji i bezrobociu będą satysfakcjonujące. Komentarze Jellen i dobre dane gospodarcze popchnęły dolara do 1-miesięcznych szczytów wobec euro. Funt zanotował z kolei niemal 2-letnie maksimum wobec wspólnej waluty. Dobre nastroje rynkowe zaczęły ulegać erozji w drugiej połowie tygodnia, na skutek sankcji wobec Rosji i obaw o kondycję jednego z największych chińskich deweloperów. Zarówno Bank Kanady, jak i Bank Japonii pozostawiły stopy procentowe na dotychczasowych poziomach.
Dane o aktywności na rynku budownictwa mieszkaniowego pokazują, że w czerwcu aktywność ta nieznacznie wzrosła, choć wciąż pozostaje znacznie poniżej poziomów z początku roku.
Gwałtowny wzrost ryzyka geopolitycznego – związany z wydarzeniami mającymi miejsce na Ukrainie – sprawił, że koniec tygodnia został zdominowany przez informacje docierające zza Bugu.
Kończący się tydzień obfitował w liczną grupę wydarzeń, począwszy od krajowych danych makro, poprzed dane z największych gospodarek, wystąpienie Janet Yellen w Kongresie, a na wynikach spółek z USA kończąc, które aspirowały do miana wydarzenia tygodnia. Nieoczekiwanie stało się nim zestrzelenie przez prorosyjskich separatystów na wschodzie Ukrainy malezyjskiego samolotu pasażerskiego z 298 osobami na pokładzie.
Wzrost napięcia na linii Waszyngton-Moskwa oraz przybliżająca się perspektywa podwyżek stóp procentowych w USA wspierają notowania dolara, który powraca w rejon tegorocznych maksimów w relacji do euro. Złoty stabilny wobec wspólnej waluty, traci do dolara. Taka tendencja będzie dziś kontynuowana.
Podczas wystąpienia przed Senatem prezes Fed nie powiedziała nic, co mogłoby zmienić postrzeganie sytuacji na temat przyszłości polityki pieniężnej w USA. Dziś przesłuchanie w Izbie Reprezentantów. To rozdźwięk w danych między strefą euro a USA wpłynął pozytywnie na amerykańską walutę. Do końca tygodnia taka tendencja będzie kontynuowana. Złoty lekko straci.
Często wspominam, inwestowanie na rynkach wschodzących wymaga cierpliwości, długoterminowej perspektywy i uważnej selekcji papierów. Uważam, że wielu inwestorów nadmiernie koncentruje się na bieżących wydarzeniach. Jako inwestorzy długoterminowi, postrzegamy krótkotrwałe wzmożone wahania na rynkach jako źródło możliwości do okazyjnego kupna akcji do naszych portfeli – taka sytuacja niewątpliwie miała miejsce w pierwszej połowie roku. Nastroje na rynkach wschodzących były wyjątkowo słabe na samym początku roku, po niezbyt udanym 2013 r. Gdy Rezerwa Federalna (Fed) w USA zaczęła ograniczać skalę swego programu luzowania ilościowego, zaczęły narastać obawy przed wyschnięciem źródła płynności, a ryzyko spadku tempa wzrostu gospodarczego w Chinach także skłaniało inwestorów do wstrzymania się z aktywnymi działaniami.
Wypowiedź dla aleBank.pl: dr Anna Wróbel – Instytut Stosunków Międzynarodowych Uniwersytetu Warszawskiego
Podczas wczorajszej sesji uwagę inwestorów po obu stronach Oceanu przyciągnęły informacje docierające z USA, gdzie opublikowano protokół z ostatniego posiedzenia Fed. „Członkowie Federalnego Komitetu Otwartego Rynku byli zgodni, że jeśli napływające dane będą dalej wskazywały na postępującą poprawę na rynku pracy, oraz powrót inflacji w kierunku długoterminowego celu, wskazane będzie zakończenie programu skupu aktywów” – czytamy w raporcie.
Lipcowe posiedzenie RPP zakończone pozostawieniem stóp na niezmienionym poziomie, zdjęciem forward guidance oraz podtrzymaniem deklaracji, że obniża stóp nadal nie jest dla Rady podstawowym scenariuszem miało krótkotrwale pozytywny wpływ na nasz krajowy rynek walutowy. W czwartek już tuż po otwarciu sesji złoty oddał ponad połowę tego, co zyskał dzień wcześniej, podchodząc z kursem EUR/PLN do 4,155.
Dziś dwa strategiczne dla rynków finansowych wydarzenia. Europejski Bank Centralny (EBC) zdecyduje o wysokości stóp procentowych, a amerykański Departament Pracy opublikuje raport o zatrudnieniu w czerwcu. Mogą one zdecydować o przyszłości kursów nawet w horyzoncie najbliższych 2-3 miesięcy.
Rozpoczynający się tydzień to między innymi posiedzenie RPP. Mimo, iż rynkowy konsensus zakłada utrzymanie stóp procentowych na niezmienionym poziomie, to lipiec, zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami Rady, będzie miesiącem modyfikacji komunikatu, co, w naszej ocenie, może wywołać korektę notowań SPW. Dzisiejsza sesja to natomiast publikacja przez Ministerstwo Finansów planu podaży papierów na lipiec oraz cały trzeci kwartał. Podsumowując, uważamy, iż wynik posiedzenia RPP może zapoczątkować korektę w notowaniach krajowych obligacji i nieznacznie umocnić złotego. Z kolei o kierunku notowań na międzynarodowym rynku zadecyduje wymowa czwartkowego posiedzenia ECB i piątkowych danych z amerykańskiego rynku pracy.
Środowa sesja została zdominowana przez wiadomości docierające zza Oceanu. Jak wynika z danych opublikowanych przez amerykański Departament Handlu, PKB w Stanach Zjednoczonych wyniosło w I kwartale -2.9% k/k, co było znacznie słabszym wynikiem od prognozowanego. Jeszcze miesiąc temu, większość analityków spodziewała się, że spadek PKB sięgnie co najwyżej poziomu 1% k/k.