Młodzi w biznesie i finansach – Fundacja Światowego Tygodnia Przedsiębiorczości
Wywiad z Aleksandrem Arabadźiciem – Członkiem Rady Nadzorczej Fundacji Światowego Tygodnia Przedsiębiorczości
Wywiad z Aleksandrem Arabadźiciem – Członkiem Rady Nadzorczej Fundacji Światowego Tygodnia Przedsiębiorczości
Wszystko zaczęło się 2 lutego od publikacji niepokojąco wysokiego wzrostu płac w Stanach Zjednoczonych (2,9% r/r) oraz wyższego, niż oczekiwano odczytu amerykańskiego CPI za styczeń (2,1% r/r).
W ubiegłym tygodniu wyraziliśmy obawy, że powrót globalnej awersji do ryzyka może doprowadzić do dalszego osłabienia walut rynków wschodzących. W trakcie tygodnia jednak apetyt na ryzyko powrócił na światowe rynki akcji i waluty rynków wschodzących odnotowały zasadniczo równie dobre wyniki. Jak również zaznaczyliśmy w ubiegłym tygodniu, być może najbardziej istotną cechą całego ostatniego wzrostu zmienności był fakt, iż waluty rynków wschodzących, w przeciwieństwie do rynków akcji i obligacji, jedynie w niewielkim stopniu zostały „zarażone” tym chaosem – wydaje się, że zarażenie na rynku akcji to bardzo wysokie ryzyko w przypadku tak nieoczekiwanego załamania, jak to, które miało miejsce na początku tego miesiąca, jednak kredyt – zarówno korporacyjny, jak i rządowy na rynkach wschodzących – zareagował znacznie spokojniej i sytuacja dość szybko powróciła do normy.
Ani rosnące oczekiwania na podwyżki stóp procentowych w USA, ani niepewność związana z wyborami w trzeciej największej gospodarce strefy euro nie przeszkadzają wspólnej walucie w marszu w górę. Naszym zdaniem to jednak przejściowe zjawisko. Zbyt duża zgodność, co do kierunku przyszłych zmian na eurodolarze wśród spekulantów, nakazuje zastosowanie kontrariańskiego podejścia do rynku.
Akcje pozostaną dziś w fazie odrabiania strat po załamaniu z ubiegłego tygodnia, ale w naszej ocenie to jeszcze nie koniec zawirowań na rynkach. W drugiej fali przeceny ruszą także waluty, co wzmocni dolara i osłabi złotego.
Obroty towarowe handlu zagranicznego wyniosły w 2017 r. 203,7 mld euro w eksporcie i 203,3 mld euro w imporcie. Polski handel zagraniczny zakończył 2017 r. dodatnim saldem na poziomie 0,4 mld euro – podał GUS.
Tematem, który w minionym tygodniu dominował na rynkach finansowych była kwestia zmienności na rynku akcji. Po miesiącach systematycznych i nieprzerwanych wzrostów, akcje skierowały się na południe.
Rynek światowy ogarnął strach po ostatnich wydarzeniach w Stanach Zjednoczonych, gdzie rosnąca presja na płace w kontekście niskiego bezrobocia i obniżek podatków budzi niepokój inwestorów. Indeks S&P 500 wkroczył w fazę korekt po wynoszącej 10% stracie w porównaniu z maksimum z 26 stycznia, a biorąc pod uwagę równoczesne spadki na rynku obligacji, dla surowców był to kolejny tydzień znacznych strat.
Przedłużająca się silna wyprzedaż akcji na Wall Street, przy jednocześnie rosnących rentownościach amerykańskich obligacji, rykoszetem uderza w złotego. Euro i dolar są najdroższe od miesiąca, a szwajcarski frank od 3 miesięcy. Sytuacja w USA może wywołać ucieczkę kapitałów z rynków wschodzących, jeszcze bardziej pogrążając złotego.
Gwałtowna wyprzedaż akcji przyczynia się do obniżek cen kryptowalut. Bitcoin spadł właśnie do najniższego poziomu od połowy listopada. Panika na rynku akcji raczej nie zapowiada poważnego kryzysu finansowego. Czy jednak to samo da się powiedzieć o kryptowalutach? – pisze Bartosz Grejner, analityk rynkowy Cinkciarz.pl.
Firma Atradius opublikowała właśnie raport dotyczący Ameryki Północnej, zawierający szczegółowe analizy – w tym prognozy na 2018 r. – kondycji gospodarczej Kanady, Kostaryki, Meksyku, Panamy i USA. Zdaniem analityków, chociaż obawy o gwałtowny wzrost protekcjonizmu zainicjowanego przez Stany Zjednoczone ustąpiły, polityka handlowa obecnej administracji nadal obarczona jest sporym ryzykiem dla partnerów handlowych, a także dla gospodarki USA.
Silna wyprzedaż globalnych akcji generuje wyraźny wzrost ryzyka na rynku. W takiej sytuacji polska waluta powinna wyraźnie tracić – tak się jednak nie dzieje. Dlaczego polski złoty i pozostałe waluty rynków wschodzących nadal utrzymują względną siłę?
Może trudno w to uwierzyć, ale zdarzyło mi się pójść do sklepu w USA po piwo i przynieść do domu inne butelki niż te, po które się wybrałem. Wtedy przekonałem się, czym jest dla Ameryki Super Bowl. Dzień przed cały kraj – zależnie od stanu – szykował się do wielkiego grillowania (południe) i „domówek” (północ).
Koszty kredytu u naszych południowych sąsiadów prawdopodobnie wzrosną już dziś. Rada Polityki Pieniężnej prawdopodobnie nieprędko pójdzie jednak śladami Czechów.
W IV kw. polski PKB rósł w tempie powyżej 5 proc. i miał zdrową strukturę. Umacniający się od roku złoty zdążył wcześniej zdyskontować te dobre informacje. Modele sugerują krótkoterminowe przewartościowanie. Euro podtrzymuje wysoką wartość do dolara pomimo niskiego odczytu inflacji CPI z Niemiec oddalającego perspektywę skrócenia QE i podwyżek stóp. Dziś zmiana na stanowisku szefa FED. Oprocentowania wzrośnie jednak dopiero w marcu.
Kongres przegłosował, a prezydent D. Trump podpisał ustawy wydłużające finansowanie rządu do 8 lutego. Za 3 tygodnie kolejna batalia Republikanów z Demokratami. Duży optymizm w prognozach Międzynarodowego Funduszu Walutowego w przeddzień Forum w Davos. Bank Japonii zaostrza retorykę, z korzyścią dla jena. Złoty stabilny. Spodziewane odbicie notowań walut.
Dla inwestorów w tym tygodniu najważniejsze będzie posiedzenie Europejskiego Banku Centralnego (EBC), na którym rada EBC raczej nie będzie próbowała utrzymać silnie łagodne przesłanie dotyczące polityki pieniężnej, uważają ekonomiści BOŚ Banku.
Były prezes amerykańskiej Rezerwy Federalnej, Alan Greenspan, jak nikt inny wypełnił świat pustymi obietnicami bailoutów, luźniejszej polityki pieniężnej i innymi fikcyjnymi rozwiązaniami tego rodzaju, przy czym jedna z jego błędnych zapowiedzi mocniej niż inne zapisała się w publicznej świadomości.
Dolar koryguje swoje silne wyprzedanie, które wczoraj sprowadziło notowania USD/PLN do najniższych poziomów od ponad 3 lat. Korekta może rozszerzyć się na kolejne dni i sięgnąć poziomu 3,43 zł. To jednak jeszcze nie koniec przeceny „zielonego”.
Silny wzrost kursu EUR/USD z ostatniego tygodnia sprzyjał polskiej walucie, która zyskiwała w relacji do dolara amerykańskiego. Złoty był dość silny również w relacji do pozostałych głównych walut, wobec których tydzień zakończył jedynie lekkimi stratami.