Kto zapłaci za wzrost płacy minimalnej?
Płaca minimalna już przy poziomie 2600 zł w tym roku „pcha” inflację mocno do góry. Wzrost płacy minimalnej do 2800 zł, jeszcze wzmocni presję inflacyjną ‒ podkreśla dr Sławomir Dudek.
Płaca minimalna już przy poziomie 2600 zł w tym roku „pcha” inflację mocno do góry. Wzrost płacy minimalnej do 2800 zł, jeszcze wzmocni presję inflacyjną ‒ podkreśla dr Sławomir Dudek.
Co oznaczałoby dla gospodarki wprowadzenie kwarantanny dla polskich turystów powracających z zagranicy? Z tym pytaniem zwróciliśmy się do ekspertów ekonomicznych Konfederacji Lewiatan oraz Pracodawców RP.
Już 5 sierpnia 2020 r. Rada Dialogu Społecznego rozpocznie debatę nad podniesieniem płacy minimalnej. Rząd jeszcze przed kryzysem wywołanym pandemią zdecydował o jej wzroście do 2800 zł w 2021 roku. Według Pracodawców RP podniesienie płacy w okresie recesji bardzo silnie uderzy w mikro- i małe firmy. Przytłoczone kosztami pracy mogą one zwolnić ponad milion pracowników. Dlatego płacę minimalną należy utrzymać na dotychczasowym poziomie.
Płaca minimalna w wysokości 2800 zł najbardziej uderzy w mikro- i małe firmy. Około 63 proc. miejsc pracy w tych firmach będzie zagrożona – to ponad 1,5 miliona pracowników. Warszawa sobie poradzi, ale choćby na Podkarpaciu i Mazurach firmy staną przed dylematem: zwalniać, czy zamknąć działalność. Co więcej, koszty dostosowania płac pochłoną w pewnej części pomoc z Tarczy Antykryzysowej ‒ ocenia dr Sławomir Dudek, główny ekonomista Pracodawców RP.
Zarówno wydatki majątkowe jak i inwestycyjne, zapisane w przyszłorocznym budżecie, zostaną zwolnione spod obowiązywania tzw. stabilizacyjnej reguły wydatkowej. Takie rozwiązanie zakłada poselska poprawka do nowelizacji ustawy o delegowaniu pracowników oraz niektórych innych ustaw, nad którą pracuje obecnie parlament.
Dane z rynku pracy lepsze od oczekiwań. To dobra informacja. Ale jest zbyt wcześnie na ocenę tendencji na rynku pracy i trwałości poprawy – pisze w komentarzu dr Sławomir Dudek, główny ekonomista Pracodawców RP.
W przestrzeni publicznej trwa dyskusja na temat tego, czy możliwe jest osiągnięcie średniej płacy 2 tys. EUR do 2025 r. Poziom płac zależy od poziomu rozwoju gospodarczego danej gospodarki. Wraz ze wzrostem gospodarczym płace rosną. Płace rosną, kiedy rośnie wydajność. A ta jest związana z implementacją nowych technologii w firmach.
Pracodawcy RP wysłali do mediów informację prasową w związku z przekazaniem przez Ministerstwo Finansów do Narodowego Funduszu Zdrowia wskaźników makroekonomicznych na lata 2020-2023, z których wynika, że przewidywany jest w tym roku spadek zatrudnienia o ponad 190 tys. etatów i wzrost rejestrowanego bezrobocia o 415 tysięcy osób (o 45 proc.) do poziomu ponad 1,3 miliona osób. Informację zamieszczamy w całości.
Polska nie jest dziś krajem wiarygodnym ekonomicznie – ostrzegają autorzy 15. Alertu Gospodarczego. Reguły gospodarowania są niestabilne, źródłem prawa są konferencje prasowe premiera, a stan finansów publicznych jest zafałszowany.
Zjawisko ograniczania dostępności kredytów dla firm, jak i gospodarstw domowych jest już widoczne w danych NBP, BIK, czy też w decyzjach i komunikatach niektórych banków, pisze w komentarzu dla aleBank.pl dr Sławomir Dudek, główny ekonomista Pracodawców RP.
Czas obala mity. Tak właśnie stało się z mitami na temat stanu finansów publicznych. Najpierw runął ten o rzekomo „zrównoważonym budżecie” w 2020 roku. Teraz okazuje się, że sytuacja fiskalna w Polsce w 2019 roku była tylko pozornie bardzo dobra.
Koniec „bajońskich” zysków budżetu z uszczelniania VAT. W 2019 r. przyniosło ono zaledwie 0,1 mld zł wobec zakładanych 4,6 mld zł. W tym roku rząd oczekuje 7,9 mld zł – ocenia dr Sławomir Dudek, główny ekonomista Pracodawców RP.
Barometr Obsługi Zobowiązań (BOZ) ZPF zmniejszył się do 98 pkt. w II kwartale 2020 roku, w porównaniu do 109 pkt. w poprzednim kwartale i 115 pkt. przed rokiem. 38% gospodarstw domowych spodziewa się problemów ze spłatą zobowiązań w okresie kolejnych 12 miesięcy.
Zespół ekonomistów pod kierownictwem prof. dr hab. Jerzego Hausnera przygotował dziewiąty z serii alertów, tym razem pod tytułem „Możliwe scenariusze wzrostu polskiej gospodarki po pandemii COVID-19”. Alert gospodarczy jest inicjatywą think tanku Open Eyes Economy oraz Kolegium Gospodarki i Administracji Publicznej Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie. Opracowanie prezentujemy w całości za zgodą prof. Jerzego Hausnera.
Odmrażanie powinno bazować na zestawie precyzyjnie zdefiniowanych kryteriów i ryzyk sanitarno-epidemiologicznych na poziomie pojedynczej firmy. Odmrażać można pojedyncze firmy, a nie czekać na całe branże, i tak szybko, jak się da – uważa główny ekonomista Pracodawców RP dr Sławomir Dudek.