Stabilnie w oczekiwaniu na NFP
Nowy tydzień na rynku walutowym rozpoczęliśmy na poziomach zbliżonych do piątkowych. Kurs EUR/USD wciąż oscyluje poniżej oporu na 1,37; zaś EUR/PLN notowany jest w przedziale 4,16-4,19.
Nowy tydzień na rynku walutowym rozpoczęliśmy na poziomach zbliżonych do piątkowych. Kurs EUR/USD wciąż oscyluje poniżej oporu na 1,37; zaś EUR/PLN notowany jest w przedziale 4,16-4,19.
Za nami tydzień z pozytywnym finałem końca. W czwartek 16-dniowy paraliż prac rządu zakończył się, a wszyscy pracownicy federalni, którzy ze względu na government shutdown byli zmuszeni przerwać pracę, wrócili na stanowiska. Ostatni dzień tygodnia nie zmienił już nastrojów na rynkach finansowych.
Głównym tematem czwartkowej sesji na rynkach finansowych było przyjęcie przez amerykański Kongres ustawy zapobiegającej „niewypłacalności” państwa i kończącej 16-dniowy paraliż prac rządu USA.
Było trudno, ale się udało. Podczas środowej sesji izby amerykańskiego Kongresu przyjęły ustawę zapobiegającą niewypłacalności państwa i kończącą 16-dniowy paraliż prac rządu. Wszyscy pracownicy federalni, którzy ze względu na government shutdown byli zmuszeni przerwać pracę, dziś już wracają na stanowiska.
Déjà vu, czyli: już to widzieliśmy. Tak jednym zdaniem można opisać to, co przyniosła wtorkowa sesja europejska i następnie handel w USA. Spadek euro/dolara, wzrosty rentowności na bazowych rynkach długu i zielono na parkietach, a to wszystko dzięki nocnym doniesieniom z USA, że porozumienie w Kongresie jest już coraz bliżej.
Poniedziałek na rynkach finansowych upłynął w atmosferze podobne do tej z ostatnich dwóch tygodni. Wciąż bez odpowiedzi pozostaje najważniejsze pytanie: kiedy w Kongresie USA dojdzie do porozumienia?
Za nami drugi tydzień bez rozwiązania sporu w Kongresie USA, a 17 października tuż, tuż. Sytuacja jest poważna o czym świadczy fakt, iż pomimo dzisiejszego dnia Kolumba w USA pracują giełdy.
Słabe dane z rynku pracy przemawiają za przedłużeniem QE przez Fed (obecnie lekko może je zakłócać government shutdown). Teraz jednak w centrum uwagi nadal pozostaje pat w Kongresie USA, spychając publikacje danych na drugi plan. Zawziętość polityków może spowodować, że rok 2013 zapisze się w historii Stanów Zjednoczonych, jako pierwszy w 224 letnich dziejach Kongresu, kiedy brak kompromisu doprowadził do niewypłacalności (technicznej) kraju.
Wybicie eurodolara dołem z kanału wzrostowego może zapowiadać silniejsze osłabienie wspólnej waluty. Dziś od rana kurs EUR/USD notowany jest poniżej 1,35. Złoty lekko słabszy, wciąż jednak utrzymując kurs w obrębie poziomu 4,20 wobec euro.
Spór o budżet i brak zgody na podniesienie limitu zadłużenia federalnego USA trwa. Obawy o negatywne tego konsekwencje prowadzą do powstania precedensu na: dwaj najwięksi wierzyciele USA (Chiny i Japonia) po raz pierwszy w historii upominają Stany Zjednoczone w kwestii podniesienia limitu zadłużenia.
Za nami spokojny początek tygodnia, nadal bez rozstrzygnięć. We wtorek na rynek nie napłynie wiele istotnych publikacji. Obok danych makro wciąż będziemy śledzić wynik negocjacji w sprawie budżetu na 2014r. oraz podniesienia limitu zadłużenia federalnego USA.
Na rynku coraz więcej niepokoju w związku z przeciągającym się impasem w Kongresie USA. Indeks dolarowy wyhamował spadki, a rynkowy indeks „strachu” odbija w górę, po tym jak pod koniec września notował najniższe poziomy od blisko miesiąca.
Kurs EUR/USD w drodze na szczyty z lutego br. na poziomie 1,3711. Dolar pozostaje pod presją danych makro (wczoraj słaby ISM dla usług), sytuacji w Kongresie USA (brak porozumienia grozi default-em kraju) i postawy prezesa EBC M.Draghi-ego (brak reakcji na wysokie notowania euro).
Najważniejszymi wydarzeniami środowej sesji były posiedzenia banków EBC i NBP (w obu przypadkach stopy procentowe utrzymane zostały na dotychczasowych poziomach, odpowiednio: 0,50% i 2,50%) oraz uzyskanie przez rząd premiera Włoch votum zaufania, z czego – w naszej ocenie – największy wpływ na rynki miał „mniej gołębi” niż ostatnio ton wypowiedzi prezesa M.Draghi-ego.
Nastroje wsparły dobre wieści, jakie napłynęły z Azji i Australii jeszcze przed otwarciem sesji w Europie. Korzystnie wypadła bowiem publikacja indeksu Tankan dla przemysłu Japonii, który w 3Q13 wzrósł do poziomu 12 pkt znacznie powyżej prognozy i poprzedniego wyniku, potwierdzając jednocześnie poprawę nastrojów wśród japońskich przedsiębiorców.
W IV kwartale 2013 r. oczekujemy wzrostu rentowności polskich obligacji skarbowych w sektorze 2-letnim do 3,20%, 5-letnim do 4,10% i 10-letnim do 4,80%. Przecena aktywów będzie determinowana rosnącymi oczekiwaniami na ożywienie gospodarcze, a w efekcie podwyżkami stóp procentowych na świecie i w Polsce.
Nadal brak większych zmian na rynku głównej pary walutowej. Praktycznie przez całą poniedziałkową sesję europejską kurs EUR/USD notowany był w okolicach poziomu 1,35.
Więcej risk-off na otwarciu tygodnia. Weekend przyniósł pogłębienie kryzysu politycznego we Włoszech (finalnie z możliwym nawet upadkiem rządu i powrotem niepokoju o kraje PIIGS) i budżetowego w USA (o północy w poniedziałek kończy się w USA rok budżetowy, a porozumienia w Kongresie wciąż nie ma), co przy niesprzyjającym rozwoju sytuacji jeszcze bardziej nasili wzrost awersji do ryzyka. Euro i waluty EM znajdą się pod presją spadkową.
Ostatni dzień tygodnia na rynku głównej pary walutowej rozpoczynam w okolicach poziomu 1,35 USD co oznacza, że od czasu zaskakującej decyzji FOMC o kontynuacji skupu aktywów w ramach programu QE (18.09) nadal niewiele się zmieniło. Pomimo, że „dodruk” dolarów utrzymany na poziomie 85 mld USD miesięcznie powinien pozytywnie wpływać na euro, to jednak para EUR/USD od tygodnia pozostaje w konsolidacji.
Na rynkach finansowych nadal niewielkie zmiany. Nastrojami inwestorów rządzi niepewność, co do dalszej polityki Fed dotyczącej ograniczania programu skupu obligacji w ramach (QE3). Rynki bacznie śledzą też debatę w amerykańskim Senacie dot. budżetu.