PKO Bank Polski / PKO BP

Październikowe posiedzenie przypomina „prostą prawdę”: RPP to (jednak) organ kolegialny.

bluj.aleksandra.a.150x221Dyskomfort sprawowania urzędu prezesa w kolegialnym zróżnicowanym ciele decyzyjnym wynika m.in. z faktu, że rozrzut poglądów jest pochodną zróżnicowanych scenariuszy gospodarczych jak również preferencji teoretycznych dzięki którym ekonomia spotyka się z ornitologią i analizuje rozróżnienia między gołębiami a jastrzębiami. Wiedza o gołębiowatych mówi nam, że występują jedynie 3 podrodziny tego gatunku, podczas gdy zróżnicowanie w ramach jastrzębiowatych to aż 9 podrodzin, w której obok „prostego” jastrzębia spotykamy orły, myszołowy czy sępy…

Źródła niepokoju nie wygasają. Bezpieczeństwo nadal w cenie.

bluj.aleksandra.a.150x221Łatwiej inwestuje się w coś co jest relatywnie tanie. Takim mianem ciężko określić polskie obligacje, tym bardziej gdy sytuacja rynkowa „woła o otwarcie” umysłów i materializuje scenariusze, które dla prognoz rentowności wzdłuż polskiej krzywej plasowały się raczej w „ogonach” rozkładu. Zróżnicowanie czynników działających obecnie wspiera grę na wypłaszczenie polskich krzywych i nie dotyczy to tylko krzywej obligacji, ale także IRS, podczas gdy nie niweluje ryzyka czasowych korekt na tak silnym rynku.

Finanse i gospodarka

Kiedy na rynku więcej jest pytań niż odpowiedzi, zwycięski pozostaje Bund

bluj.aleksandra.a.150x221Pierwsza sesja tygodnia przyniosła stopniowe pogłębienie sale-off aktywów mniej bezpiecznych. Podczas gdy rynek został uprzedzony, że posiedzenie Eurogrupy nie może przynieść żadnych decyzji w sprawie Grecji, w ceny nie weszło ryzyko niespłacenia zobowiązań greckich wynikających z zapadalności 5 mld EUR bonów skarbowych. Jutrzejsza aukcja bonów, jak i pieniądze z Greckiego Funduszu Stabilności Finansowej mają pokryć zobowiązanie, a kraj czekać będzie na konstruktywne decyzje decydentów europejskich.

Finanse i gospodarka

Wciąż patowo

bachert.joanna.01.150xPoniedziałek nie przyniósł istotnej zmiany obrazu rynku głównej pary walutowej. Kurs EUR/USD nadal „walczy” ze wsparciem na 1,27. Inwestorzy najwyraźniej oczekują nowych impulsów. Wczoraj kalendarz makroekonomiczny praktycznie świecił pustkami, część Stanów Zjednoczonych nie pracowała ze względu na „Dzień Kombatanta, a w Europie oczekiwano w Brukseli spotkania ministrów finansów krajów strefy euro. Brakowało zatem bezpośrednich impulsów mogących „ustawić” rynek, stąd ta patowa od kilku już dni sytuacja nie zmienia się.

Euro i złoty nadal pod presją

bachert.joanna.01.150xWeekend nie przyniósł istotnej zmiany obrazu rynku głównej pary walutowej. Kurs EUR/USD nadal „walczy” ze wsparciem na 1,27. Nastrojom rynkowym nie pomógł nawet optymistyczny pakiet danych z Chin jaki pod koniec ubiegłego tygodnia dotarł na rynek. W piątek podano bowiem, że inflacja spadła mocniej niż oczekiwano, a produkcja przemysłowa wzrosła o 9,6 % r/r, co było wynikiem lepszym od konsensu rynkowego. Sprzedaż detaliczna również wypadła mocniej od poziomu, który zakładały prognozy wzrastając w ujęciu rocznym o 14,5%.

Jest słabo a może być słabiej…

bachert.joanna.01.150xPo relatywnie sennym wtorku, środa dała już inwestorom więcej wrażeń. W USA B.Obama ponownie wybrany został na urząd Prezydenta USA (oficjalne wyniki poznamy jednak dopiero 6 stycznia 2013 roku), zaś w kraju RPP obniżyła stopy procentowe o 25 pb. Uwagę zwracała też Grecja, gdzie już we wtorek rozpoczął się tam 48-godzinny strajk w odpowiedzi na zaplanowane na wczoraj głosowanie pakietu reform mających przynieść dalsze oszczędności (rosnący poziom zadłużenia Aten może stać się powodem opuszczenia przez kraj strefy euro) oraz kolejne słabe dane i prognozy makroekonomiczne.

Amerykanie mają Obamę, my czekamy na RPP

bachert.joanna.01.150xWe wtorek, w oczekiwaniu na dalszy rozwój wydarzeń finansowo-politycznych obraz rynku głównej pary walutowej znacząco nie zmieniał się, niemniej niepewność wciąż ciążyła wspólnej walucie. W tym tygodniu mamy bowiem poznać wynik wyborów prezydenckich w USA (według ostatnich nieoficjalnych danych B.Obama zwyciężył nad M.Romneyem dzięki wygranej w kilku kluczowych „swing states”), nad rynkami nadal ciąży wątek grecki (wczoraj rozpoczął się w Atenach paraliżujący 48-godzinny strajk, a dzisiaj parlament będzie głosował kluczowy pakiet oszczędnościowy), nadal też inwestorzy zerkają na Hiszpanię w kontekście przyszłotygodniowego spotkania Eurogrupy (rynek może zacząć ponownie spekulować, co do ewentualnych planów międzynarodowej pomocy dla tego kraju).

Wszystkie zdania dzisiaj z rana zaczynają się od Obama…

bluj.aleksandra.a.150x221Wszystkie zdania dzisiaj z rana zaczynają się od Obama… Prawda jest taka, że ktokolwiek nie zostałby prezydentem USA ubiegłej nocy, jego tezy i plany zostałyby zweryfikowane przez rzeczywistość polityczną i ekonomiczną. Co prawda głosy wciąż są liczone, ale najwyraźniej kluczowe stany w USA dają poczucie komfortowego zwycięstwa ?startego? prezydenta w tych wyborach. Niemniej jednak zwycięstwo B.Obamy nad M.Romneyem oznacza powrót to znanych rynkowi celów i standardów działania. Przygotowania do wyników zieleniły indeksy w USA i osłabiały UST, przy wyjątkowo stabilnym EUR/USD.

W oczekiwaniu na wyniki wyborów w USA.

bachert.joanna.01.150xWydarzeniem minionego tygodnia na rynkach finansowych był niewątpliwie huragan Sandy, który zamknął amerykański rynek akcji na dwa dni. Powrót na rynek Amerykanów po tej przymusowej przerwie – zgodnie z oczekiwanymi – przyczynił się do umocnienia euro zakończonego spadkiem kursu EUR/USD do 1,28. To spory jak na dwa dni ruch biorąc pod uwagę, że jeszcze w środę (31.10) główna para walutowa testowała okolice 1,30 USD. Nastroje wobec wspólnej waluty psuć zaczęły słabe dane makroekonomiczne. Stopa bezrobocia wzrosła w Europie powyżej oczekiwań prognostyków.

Amerykanie wracają dziś do gry.

bachert.joanna.01.150xZgodnie z oczekiwaniami poniedziałkowa sesja nie przyniosła znaczącej zmiany obrazu rynku głównej pary walutowej. Kurs EUR/USD praktycznie przez cały dzień oscylował wokół 1,29. Ten widoczny spokój zawdzięczaliśmy przede wszystkim zamkniętym (częściowo) rynkom w USA (w tym Wall Street) w związku z huraganem Sandy oraz brakiem publikacji kluczowych danych makroekonomicznych. W kraju, dodatkowo stabilizująco na rynek wpływa krótszy tydzień pracy. Czwartkowe święto i dla wielu inwestorów wolny piątek nie sprzyjają podejmowaniu kluczowych decyzji. Ponadto wśród uczestników rynku krążyły spekulacje, iż BGK ostatnio uaktywnił się, co dodatkowo mogło stabilizować sytuację na krajowym rynku walutowym.

Wciąż stabilnie. Czekamy na otwarcie Wall Street.

bachert.joanna.01.150xZgodnie z oczekiwaniami poniedziałkowa sesja nie przyniosła znaczącej zmiany obrazu rynku głównej pary walutowej. Kurs EUR/USD praktycznie przez cały dzień oscylował wokół 1,29. Ten widoczny spokój zawdzięczaliśmy przede wszystkim zamkniętym (częściowo) rynkom w USA (w tym Wall Street) w związku z huraganem Sandy oraz brakiem publikacji kluczowych danych makroekonomicznych. W kraju, dodatkowo stabilizująco na rynek wpływa krótszy tydzień pracy. Czwartkowe święto i dla wielu inwestorów wolny piątek nie sprzyjają podejmowaniu kluczowych decyzji. Ponadto wśród uczestników rynku krążyły spekulacje, iż BGK ostatnio uaktywnił się, co dodatkowo mogło stabilizować sytuację na krajowym rynku walutowym.

Nieudana próba wygenerowania korekty

bachert.joanna.01.150xCzwartkową sesję na rynku walutowym rozpoczęliśmy silniejszym euro, choć do końca dnia nie udało się utrzymać pozytywnego nastawienia do wspólnej waluty. Kurs EUR/USD już od pierwszych godzin handlu rósł, jeszcze przed południem przełamując opór na 1,30. Złoty korzystając na umacnianiu się euro zszedł poniżej przebitego dzień wcześniej wsparcia na 4,15 na parze EUR/PLN. Pozostałe waluty naszego regionu również umiarkowanie zyskiwały na wartości, czemu sprzyjało uspokojenie sytuacji na rynku długu państw peryferyjnych strefy euro oraz neutralny początek sesji na zachodnioeuropejskich parkietach. W czwartek nastroje chwilowo poprawiły bowiem informacje płynące z europejskich banków.

Środki z wykupu OK1012 i płatności odsetkowych najwyraźniej wciąż poza polską krzywą

bluj.aleksandra.a.150x221Rynek finansowy w przeważającej części skupia się na wynikach finansowych spółek, które rozczarowując w stosunku do oczekiwań osłabiły istotnie nastroje rynkowe. Przełożyło się to automatycznie na bazowe rynki stopy procentowej. Podczas gdy w ostatnim czasie lepsze od oczekiwań dane makroekonomiczne ze Stanów Zjednoczonych doprowadziły do wzrostu rentowności obligacji skarbowych, wczorajsza sesja zatrzymała papiery amerykańskie, które testowały już ważne opory techniczne (2Y: 0,32%, 5Y: 0,83% i 10Y: 1,88%). Ich ewentualne przełamanie może doprowadzić do silniejszej przeceny długu na rynkach bazowych, a w efekcie mieć również wpływ na wycenę polskich papierów.

Złoty słaby. Świat i kraj nie wspierają.

bachert.joanna.01.150xPo zeszłotygodniowym szczycie UE i weekendowych pierwszych wyborach w Hiszpanii w poniedziałek widzieliśmy lekkie odreagowanie na rynkach finansowych. Podczas sesji europejskiej kurs EUR/USD sukcesywnie oddalał się od 1,30. Złoty w tym czasie konsolidował się w okolicach 4,10. Sesja amerykańska, po nieudanym ataku na 1,308 USD, przyniosła ponowny spadek notowań euro do 1,304 USD – poziomu z którego rozpoczynamy wtorkową sesję.

STRONA 147 Z 149