Hipoteki: wymagania dochodowe spadają
Wydłużenie z 25 lat na 30 lat czasu na jaki banki liczą zdolność kredytową klientów nie zadziałało jak czarodziejska różdżka na możliwości kredytowe Polaków, ale oczekiwania dochodowe zauważalnie spadły.
Wydłużenie z 25 lat na 30 lat czasu na jaki banki liczą zdolność kredytową klientów nie zadziałało jak czarodziejska różdżka na możliwości kredytowe Polaków, ale oczekiwania dochodowe zauważalnie spadły.
PKO Bank Polski wyemitował euroobligacje na kwotę 500 mln euro. Ostateczna wycena wyniosła 115 punktów bazowych ponad MidSwap. Kupon wyniósł 2,324 proc. Jest to najkorzystniej uplasowana emisja polskiego emitenta korporacyjnego na rynku międzynarodowym. Emisja została przeprowadzona w sprzyjających warunkach rynkowych, przy dużym popycie ze strony inwestorów. Bank wyszedł na rynek z marża wysokości 130 bps, która w trakcie budowania książki popytu zostało obniżona aż o 15 bps. Dzięki temu Bank mógł osiągnąć historycznie niską marżę, stanowiącą nowy, znacznie korzystniejszy benchmark dla jego wyceny kredytowej.
PKO Bank Polski, jako pierwszy na rynku, udostępnił na opłatomatach możliwość dokonania płatności bezstykowo za pośrednictwem kart PayPass Mastercard oraz payWave Visa. Dzięki takiemu rozwianiu łatwiej i szybciej można zapłacić podatek czy wnieść opłatę za wydanie prawa jazdy lub dowodu osobistego.
Rynek walutowy i stopy procentowej ? Po ostatnich jastrzębich wypowiedziach kilku członków FOMC i publikacji raportów pokazujących poprawiającą się kondycję amerykańskiej gospodarki rynek znów zakłada, że podczas styczniowego posiedzenia (28-29 stycznia) Fed zdecyduje się na dalszą redukcję płynnościowego programu wsparcia. Euro i złoty pozostają więc pod presją spadkową. Rentowności US Treasuries, podobnie jak Bund-ów podążały zaś za spadającą amerykańską giełdą. Za nimi ?szły? polskie papiery skarbowe. Rentowności spadały w długim końcu i środku krzywej, jednak skala spadku dochodowości DS1023 była nieco mniejsza niż referencyjnych papierów niemieckich.
Rynek walutowy i stopy procentowej ? Środowa sesja przyniosła wyraźne osłabienie europejskiej waluty. Kurs EUR/USD spadł poniżej 1,36. Wsparcie amerykański dolar znalazł nie tylko w pozytywnych nastrojach jakie zdominowały Wall Street, ale też w jastrzębich wypowiedziach członków Fed i publikowanych w USA danych makro. Na rynku długu rentowności papierów niemieckich rosły, korygując spadki będące pochodną słabych danych z amerykańskiego rynku pracy. Dochodowości krajowego długu reagowały słabej, ze względu na odczyt inflacji w kraju, który choć był zgodny z oczekiwaniami to pokazał brak presji inflacyjnej. Dziś spodziewamy się dalszych nieznacznych wzrostów rentowności na rynkach bazowych oraz w kraju. Złoty pozostawać będzie pod presją spadkową.
Kolejny dzień tygodnia upłynął bez większych zmian w obrazie rynku walutowego, niemniej przy widocznym niewielkim umocnieniu dolara i (co ciekawe) jednocześnie złotego. Wygląda na to, że inwestorzy nadal analizują dane z rynku pracy USA nie mając innych impulsów i do końca nie wiedząc „pod co grać”.
Poniedziałek nie zmienił istotnie obrazu rynku walutowego, jaki wykształcił się po piątkowych doniesieniach nt. nowych miejsc pracy w sektorze poza rolnictwem w USA. Po nerwowym końcu ub. tygodnia mieliśmy więc chwilę na przemyślenia. Stabilizacji notowań rynkowych dodatkowo sprzyjał kalendarz makroekonomiczny, pozbawiony istotnych dla inwestorów punktów.
Na rynku walutowym w nowy tydzień wchodzimy z silniejszym euro i złotym po tym jak piątkowy raport z rynku pracy w USA (non-farm payrolls- NFP) silnie rozczarował. Z technicznego punktu widzenia kolejnym celem dla EUR/USD powinien być opór na 1,37 choć raczej nie spodziewalibyśmy się silniejszego ruchu niż do 1,3715-1,3720. Publikacja zaskakująco słabych danych z rynku pracy w USA (non-farm payrolls) z grudnia była też wydarzeniem piątku na rynku długu. Przełożyła się ona na obniżenie krajowej krzywej rentowności odpowiednio o 1 pb w segmencie 2L, 6 pb w segmencie 5L i 10L. Brak publikacji ważniejszych danych w poniedziałek powinien sprzyjać powrotowi rentowności na rynkach bazowych do poprzednich poziomów.
Niewątpliwie najważniejszym wydarzeniem czwartkowej sesji było posiedzenie EBC i wieńcząca je konferencja prezesa M.Draghi-ego. Zgodnie z oczekiwaniami rada pozostawiła stopy procentowe bez zmian, w tym stopę referencyjną na poziomie 0,25%.
Środa była pierwszym dniem tygodnia w trakcie którego rynek otrzymał istotne z inwestycyjnego punktu widzenia dane. Nie zmieniło to jednak faktu, że sytuacja techniczna na większości rynków nie uległa istotniejszej zmianie. Dziś w centrum uwagi znajdzie się prezes EBC M.Draghi.
Rada Nadzorcza PKO Banku Polskiego powołała Zarząd PKO Banku Polskiego w niezmienionym składzie na trzyletnią kadencję.
Wtorek na rynkach finansowych wciąż przebiegał w dość świątecznej atmosferze, choć od Bożego Narodzenia minęły już dwa tygodnie. Stabilizacji notowań sprzyjał przede wszystkim ubogi w informacje kalendarz makroekonomiczny, ale też oczekiwanie na zaplanowane ważne publikacje w kolejnych dniach, które mogą zaważyć na kierunku zmian notowań. Na rynku wyczuwa się jednak wyraźne osłabienie apetytu na ryzyko.
Fed przykręca kurek, a rynki nic z tego sobie nie robią. Niewykluczone, że obok czynników fundamentalnych na decyzji Fed zaważyły kwestie personalne. Z wypowiedzi członków Komitetu poprzedzających grudniowe posiedzenie nie wynikała tak silna jednomyślność, z jaką spotkaliśmy się w środę.
FOMC zmniejszył miesięczną wartość skupu aktywów o 10 mld USA z dotychczasowych 85 mld USD, po równo o 5 mld USD dla obligacji zabezpieczonych hipotekami (do 35 mld USD) i dla obligacji skarbowych (do 40 mld USD). Decyzja przeszła stosunkiem głosów 9 do 1. Jedynym, który się jej sprzeciwił był E.Rosengren, szef Fed z Bostonu. Komunikat Fed inwestorzy przyjęły bardzo spokojnie, a w przypadku rynku akcji wręcz z euforią. Do końca roku nie powinno już wiele się zmienić, możemy więc zacząć świętować.
Wtorek był relatywnie spokojnym dniem. Rynki finansowe oczekują na wieczorny komunikat Fed dot. przede wszystkim perspektyw programu QE3. Nie ma bowiem wątpliwości, by FOMC mógł ruszyć stopy procentowe. Inwestorzy nie wiedząc, co dziś powie prezes B.Bernanke, najwyraźniej wolą nie ryzykować utrzymując dotychczasowe pozycje. Przed nami zatem, ostatnie godziny niepewności i można świętować.
Decyzja Fed coraz bliżej, a na rynkach dobre nastroje. W Europie impulsem do wzrostów były dane o PMI dla przemysłu w Europie. Szczególnie pozytywnie zaskoczyła gospodarka niemiecka. Indeks PMI na poziomie 54,2 pkt to najwyższy odczyt od 30-mieisęcy. Aprecjacja euro pociągnęła za sobą złotego. Kurs EUR/PLN spadł poniżej 4,175. Bez wpływu na notowania naszej waluty pozostały zaś dane NBP dot. inflacji bazowej. Niski poziom cen jest bagatelizowany przez rynek, bowiem nikt nie zakłada, że RPP mogłaby jeszcze rozluźnić politykę monetarną. Wręcz przeciwnie ekonomiści liczą, że przyszły rok rozpocznie serie podwyżek stóp procentowych NBP, co działa na korzyść PLN.
Rozpoczął się ostatni przedświąteczny tydzień handlu a wraz z nim oczekiwanie na kluczowe wydarzenie miesiąca – posiedzenie amerykańskiej Rezerwy Federalnej (17-18.12). Jeśli Fed nas nie rozczaruje przenosząc tapering na przyszły rok, koniec grudnia przyniesie spadki rentowności obligacji, dalsze wzrosty indeksów akcyjnych oraz mocną pozycję euro i złotego. „TAK” dla cięcia QE spowoduje zaś, że przez giełdy przetoczy się silna fala realizacji zysków, a dolar będzie jedną z bardziej pożądanych walut w końcówce roku.
Za nami kolejna sesja pozbawiona publikacji istotnych danych makroekonomicznych i nic nowego niewnosząca do obrazu rynku głównej pary walutowej. Poranne doniesienia z Niemiec dot. inflacji okazały się zgodne z oczekiwaniami, co nie znalazło przełożenia na notowania wspólnej waluty. Indeks HICP wyniósł w listopadzie 0,2% m/m i 1,3% r/r. W rezultacie przez większą część dnia kurs EUR/USD oscylował w okolicy lokalnego maksimum z wyraźną tendencją do dalszego wzrost.
Wtorkowa sesja, pozbawiona publikacji istotnych danych makroekonomicznych z USA i strefy euro, nie wniosła nic nowego do obrazu rynku głównej pary walutowej. Euro kontynuuje aprecjację przymierzając się do wyznaczenia nowego, lokalnego szczytu na 1,38 USD. Brak zmienności na euro/dolarze sprzyjał umacnianiu złotego. Kurs EUR/PLN zszedł w okolice 4,175. Na krajowym rynku stopy procentowej widać dalsze spadki rentowności, a zmienność nadal koncentruje się na dłuższym końcu krzywej dochodowości. Trwa szukanie popytowych impulsów.
Poniedziałkowa sesja przyniosła kontynuację wzrostowej tendencji na rynku głównej pary walutowej. Ruch nie był jednak duży, sięgając jedynie okolic 1,3765. Złoty podczas wczorajszego handlu pozostawał relatywnie stabilny.