Rentowności obligacji spadają pod presją banków centralnych
Gorsze dane o wymianie towarowej z Chin oraz środowa publikacja minutes z USA zdominowały w czwartek rano zachowanie papierów skarbowych na rynkach bazowych.
Gorsze dane o wymianie towarowej z Chin oraz środowa publikacja minutes z USA zdominowały w czwartek rano zachowanie papierów skarbowych na rynkach bazowych.
Wspólna waluta pozostaje mocna dzięki napływowi kapitału na peryferyjne rynki strefy euro. Kurs EUR/USD dociera w pobliże 1,40. Dobre dane z USA nie wspierają dolara. Graczy nie trwoży wizja braku tanich pieniędzy Fed. Wykorzystują oni okazje by zarobić, dopóki banki centralne wciąż wspierają płynność. W ostatnim czasie głównie poza rynkami macierzystymi.
Od dziś na Catalyst notowane będę euroobligacje z wyemitowanej w styczniu transzy na kwotę 500 mln euro. Wprowadzenie papierów na ten rynek zwiększa ich płynność, daje także inwestorom możliwość prowadzenia obrotu na rynku krajowym.
![]()
Geopolityczne zawirowania i ochłodzenie stosunków na linii Wschód-Zachód nie pomogły w marcu posiadaczom jednostek funduszy inwestycyjnych. Starty przyniosły polskie fundusze akcji i mieszane i jedynie fundusze obligacji zanotowały zyski. Złą passę kontynuowały fundusze akcji rosyjskich, za to fundusze akcji tureckich niespodziewanie odrobiły z górką straty poniesione w dwóch pierwszych miesiącach tego roku.
Na rynku krajowym do czwartkowej aukcji obserwowaliśmy stabilne rentowności polskich obligacji skarbowych. Kwotowania oferowanych na przetargu DS1023 były w godzinach przedpołudniowych zaledwie o 1 pb wyższe od poziomów notowanych dzień wcześniej.
Grupa BEST będzie zarządzać kolejnym portfelem wierzytelności
Obligacje korporacyjne stają się w Polsce coraz bardziej popularne. Nie bez powodu. Pozwalają one firmom pozyskiwać pieniądze na działalność i rozwój, a inwestorom dają okazję do korzystnego ulokowania posiadanego kapitału. Ich atrakcyjność dla obu tych grup ujawniła się w warunkach ograniczonego dostępu do kredytu bankowego z jednej strony, a z drugiej w malejącej atrakcyjności lokat bankowych.
Środa nie przyniosła zmiany trendu na bazowych rynkach długu. Rentowności niemieckich i amerykańskich obligacji rosły za sprawą publikacji dobrych wyników sprzedaży amerykańskich firm oraz lepszych danych makro z USA. Rynek całkowicie zignorował dane o spadku cen producentów w Europie. Popołudniowa publikacja, z grubsza zgodnego z oczekiwaniami, raportu ADP z rynku pracy oraz dobrych odczytów zamówień w przemyśle w USA wspierała obserwowane przez cały dzień wzrosty dochodowości obligacji skarbowych.
Pod względem oprocentowania oferowane przez Ministerstwo Finansów obligacje skarbowe wygrywają z większością dostępnych na rynku lokat. Warto jednak przemyśleć ich zakup, bo w kolejnych okresach odsetkowych prawdopodobnie będą już przegrywać z ofertą banków.
Rentowności obligacji na rynkach bazowych nieznacznie wahały się przez większą część wtorku. Poranna publikacja danych o nastrojach przedsiębiorców Ifo nie zrobiła większego wrażenia na inwestorach, podobnie jak wypowiedzi szefa Bundesbanku, sugerującego ujemne stopy jako lepszą strategię walki z deflacją niż skup aktywów.
Pozytywne dane z polskiej gospodarki oraz poprawa nastrojów na rynkach globalnych wsparły we wtorek złotego, który umocnił się do euro i szwajcarskiego franka, ale osłabił do dolara.
Pierwsze są słabiej oprocentowane, ale powszechnie uważane za bezpieczne. Drugie dają wyższy dochód za cenę podniesionego ryzyka. Sytuacja się zmienia, gdy pod uwagę weźmiemy fundusze obligacji skarbowych i firmowych.
Niekwestionowanym liderem wśród lutowych wzrostów na Warszawskiej Giełdzie Papierów Wartościowych są indeksy blue chips.
Luty był kolejnym miesiącem dużej popularności obligacji skarbowych. W ubiegłym miesiącu inwestorzy zakupili papiery dłużne o łącznej wartości 474,7 mln złotych, czyli o ponad 85% większej niż w styczniu br. To drugi najlepszy wynik na przestrzeni ostatnich 5 lat, wyższą wartość sprzedaży osiągnięto w listopadzie 2013 r. przy emisji Listopadowej 13-tki (1 146,4 mln zł). Na tak dobry rezultat lutowej oferty wpływ miała sprzedaż nowej, siedmiomiesięcznej obligacji tzw. Lutowej 7-ki.
Na rynku długu od początku piątkowej sesji obserwowaliśmy stabilne notowania obligacji skarbowych. Stabilizacja utrzymywała się aż do publikacji danych z amerykańskiego rynku pracy. Jak się okazało przyrost nowych miejsc pracy w sektorach pozarolniczych był wyższy od oczekiwań rynkowych i w rezultacie rentowności papierów amerykańskich o dłuższych terminach wykupu wzrosły o prawie 10 pb. Był to już czwarty z rzędu wzrost stawek. Aktualnie dochodowość US Treasuries przekroczyła 2,80%, a dla porównania jeszcze na początku tygodnia wynosiła 2,60%.
Oprocentowanie lokat zaczęło wreszcie rosnąć. Z danych zebranych przez Expandera wynika, że w ciągu ostatnich pięciu miesięcy średnie oprocentowanie rocznych depozytów wzrosło z 2,47% do 2,64%. Nadal jest więc bardzo niskie. Wiele wskazuje na to, że w tym roku średnia dla krótkoterminowych lokat raczej nie przekroczy 3%. W 2015 powinno być już wyraźnie lepiej.
Teoretycznie obligacje o stałym oprocentowaniu powinny zapewniać wyższą przewidywalność zwrotu z inwestycji. W praktyce naszego rynku, ryzyko dalszego spadku stóp jest zastępowane przez podwyższone ryzyko emitenta.
Początek tygodnia przyniósł nieznaczny spadek rentowności obligacji skarbowych w Polsce. W związku z faktem, że wspomniane zmiany były bardziej widoczne w przypadku instrumentów o krótszych terminach wykupu, to jednocześnie doszło do wystromienia się krzywej dochodowości.
Wzrost zysku netto o 21% w porównaniu do roku 2012, utrzymanie przychodów ze sprzedaży na stabilnym poziomie oraz pozytywne efekty procesów optymalizacyjnych w obszarze kosztów – tak Grupa Kapitałowa EGB Investments podsumowała ostatnie cztery kwartały w opublikowanym dziś raporcie okresowym.