Warto zbierać gotówkę
Wygląda na to, że wiosna będzie okresem wyjątkowo obfitującym w publiczne emisje obligacji. Do grona chętnych akces zgłosiło Kredyt Inkaso.
Wygląda na to, że wiosna będzie okresem wyjątkowo obfitującym w publiczne emisje obligacji. Do grona chętnych akces zgłosiło Kredyt Inkaso.
W styczniu nabywcy zakupili skarbowe obligacje oszczędnościowe o łącznej wartości 315 mln zł. Sprzedaż w styczniu była wyższa o 13% od poprzedniego miesiąca i o ponad 60% wyższa od średniej sprzedaży standardowych obligacji oszczędnościowych w zeszłym roku.
Już pierwszego dnia przyjmowania zapisów ich wartość przekroczyła 40 mln zł, czyli wartość oferty, i Best skrócił czas ich przyjmowania. To dobry znak i wskazówka dla kolejnych emitentów.
Według NBP średnie oprocentowanie wszystkich lokat bankowych prowadzonych dla gospodarstw domowych wynosiło w grudniu 1,73%. To najniższa wartość w historii. Co ciekawe, mimo że oprocentowanie w ciągu kolejnych miesięcy spadało, w grudniu łączna wartość lokat była o 16,7 mld zł wyższa niż przed rokiem. Warto jednak dodać, że wzrost wartości oszczędności deklaruje tylko 44% Polaków. Expander podpowiada co zrobić, aby skuteczniej powiększać oszczędności.
Podczas poniedziałkowego wystąpienia przed Parlamentem Europejskim, szef Europejskiego Banku Centralnego Marco Draghi potwierdził plany marcowej rewizji dotychczas prowadzonej polityki monetarnej. Po konferencji prasowej z 21 stycznia br. to już kolejny przypadek, kiedy prezes EBC sugeruje dokonanie istotnych modyfikacji w prowadzonej dotychczas polityce banku. Również eksperci branży finansowej coraz częściej oceniają strategię luzowania ilościowego – nie tylko zresztą w wykonaniu EBC – jako nie przynoszącą spodziewanych efektów.
Powoli dobiega końca trwający od półtora roku okres deflacji. To wiadomość podwójnie korzystna dla firm posiłkujących się długiem, w tym także w formie obligacji. Po pierwsze, w warunkach inflacji realna wartość zadłużenia maleje, po drugie, wzrost cen wpływa na poprawę wyników i zachęca do inwestycji.
Od początku roku trudna sytuacja w Chinach dotyka światowe rynki finansowe. Czy problem jest na tyle poważny, że w Polsce powinniśmy obawiać się kolejnej fali kryzysu? Odpowiada Piotr Lonczak, analityk Cinkciarz.pl.
W środę najważniejszym wydarzeniem dnia było posiedzenie amerykańskiej Rezerwy Federalnej. Zgodnie z oczekiwaniami Fed zabrzmiał gołębio wskazując m.in. że tempo wzrostu amerykańskiej gospodarki jest wolniejsze niż w grudniu, kiedy podejmował decyzję o podwyżce stóp procentowych. W ocenie banku inflacja prawdopodobnie wciąż pozostanie niska w krótkim terminie, co oznacza, że tempo podwyżek stóp, które w styczniu utrzymane zostały na niezmienionym 0,25-0,50% poziomie w głosowaniu 10-0, będzie wolniejsze niż wcześniej sygnalizowano. Fed odniósł się również do ostatnich zawirowań na rynkach akcji w USA i w Chinach informując, że sytuację na świecie monitoruje dokładnie. Pomimo gołębiego tonu przekazu FOMC podkreślił, że oczekuje dalszego wzrostu gospodarki amerykańskiej w tempie „umiarkowanym”, co wspierać ma umocnienie runku pracy.
Ze względu na wykup Grudniowej 14, Ministerstwo Finansów przygotowało wyjątkową ofertę zamiany. Jest to jednorazowa promocja na zakup w drodze zamiany, obligacji oferowanych w lutym, po znacznie niższej cenie w stosunku do standardowej. Cena zamiany dla wszystkich rodzajów obligacji oferowanych w lutym wyniesie 99,60 zł.
Na naszym rynku dominują emisje obligacji o oprocentowaniu zmiennym, natomiast papiery o stałej stopie to wciąż wyjątki. Taka sytuacja, wynikająca z różnych przyczyn, to jednak ewenement na tle zasad panujących na świecie. Zanim dojdziemy do tych standardów, warto uświadomić sobie konsekwencje związane ze stosowaniem obu formuł ustalania oprocentowania. Doskonale ilustrują to przykłady obligacji Warszawy i Połczyna.
Oczekujemy, że globalny wzrost gospodarczy przyspieszy w 2016 r., wspierany cenami ropy naftowej. W przeciwieństwie do “niedźwiedzi”, nie uważamy wizji recesji w Stanach Zjednoczonych za realną. Uważamy również, że ożywienie w Europie wygląda lepiej oraz inwestorzy nie powinni być zbyt pesymistyczni wobec chińskiej gospodarki.
Wizja rozszerzenia działań stymulujących ze strony EBC spowodowała wyhamowanie przeceny akcji, walut emerging markets oraz spadku dochodowości obligacji. M. Draghi i koledzy dostrzegli wzmożone zagrożenia dla odbicia inflacji i utrzymania trajektorii wzrostu gospodarczego. Odniosą się do nich zapewne również przedstawiciele Fed w środowym komunikacie po posiedzeniu. Oddalona zostanie perspektywa podwyżek stóp procentowych, co naszym zdaniem wywoła trwałe odreagowanie na rynkach.
Wyobraźmy sobie, że wszyscy członkowie zarządu Europejskiego Banku Centralnego nie są świadomi zmian dotyczących aktywów finansowych od początku tego roku. Wyobraźmy sobie, że mają zakaz sprawdzania notowań akcji, cen ropy i rentowności obligacji; jedyne dopuszczone informacje to kluczowe fundamenty makroekonomiczne.
Przypadek obniżenia oceny polskiego długu przez Standard & Poor’s może zniechęcać emitentów obligacji do poddania się ocenie wiarygodności przez niezależne agencje. Jednak korzyści z posiadania ratingu są niezaprzeczalne, nawet biorąc pod uwagę negatywne konsekwencje jego chwilowego pogorszenia.
Pozytywna reakcja na publikację danych z Chin skutkujący wzrostami na azjatyckich parkietach, wraz z odbiciem cen surowców zapowiadają korzystną sesję w Europie i USA. Spadek awersji do ryzyka przyniesie zapewne odbicie na złotym. Spodziewamy się dalszego odzyskiwania strat przez polską walutę.
Poniedziałkowa sesja rozpoczęła się silną przeceną polskich obligacji, spadkami na giełdzie i wysokimi notowaniami kursu EURPLN. Choć rząd i wielu ekspertów ekonomicznych podważa piątkową decyzję S&P o jednoczesnym obniżeniu ratingu (z A- do BBB) i perspektywy (do negatywnej) wiarygodności kredytowej Polski (decyzja była zaskoczeniem, gdyż rynek wyceniał jedynie podwyższone ryzyko obniżenia perspektywy), jej konsekwencje dla naszych aktywów są bolesne.
Wczorajsze obniżenie wiarygodności kredytowej Polski przez amerykańską agencję ratingową Standard & Poor’s było prawdziwym zaskoczeniem, zwłaszcza że główną przyczyną są obawy o stabilność instytucjonalną państwa. Jak w tej sytuacji w najbliższych dniach oraz w kolejnych miesiącach może zachowywać się złoty?
W grudniu 2015 sprzedaż standardowych obligacji oszczędnościowych o łącznej wartości 280 mln zł była najwyższa od marca 2010 r. W całym 2015 roku sprzedaż obligacji oszczędnościowych wyniosła 3,2 mld zł. Był to najlepszy wynik na przestrzeni ostatnich 6 lat.
Saxo Bank, specjalista w zakresie handlu i inwestycji online, oferujący dostęp do różnorodnych instrumentów finansowych, opublikował kwartalne zestawienie „Koncepcji inwestycyjnych” obejmujących światowe rynki i główne inspiracje dla inwestorów na 2016 rok.
W 2015 roku Dom Maklerski PKO Banku Polskiego należał do najbardziej aktywnych na rynku akcji oraz obligacji. Był liderem pod względem liczby i wartości transakcji zrealizowanych na rynku kapitałowym. Posiada największą w Polsce sieć dystrybucji usług maklerskich oraz jeden z najlepszych zespołów analitycznych i instytucjonalnych.