Komu koronawirus ograniczył dostęp do kredytów mieszkaniowych?
Do zakupu mieszkania na kredyt potrzebny jest wyższy wkład własny, praca w stabilnej branży i pewna forma zatrudnienia – wynika z analizy Bartosza Turka, analityka HRE Investments.
Do zakupu mieszkania na kredyt potrzebny jest wyższy wkład własny, praca w stabilnej branży i pewna forma zatrudnienia – wynika z analizy Bartosza Turka, analityka HRE Investments.
Kwiecień to był ostatni dobry miesiąc dla obligacji. Popyt zanurkował – wynika z danych zebranych przez HRE Investments. Wszystko za sprawą wyraźnego cięcia oprocentowania tych papierów, które dziś podobnie jak bankowe lokaty stały się lichą tarczą przeciwko inflacji.
Handel światowy może pozostać poniżej 90% swojego poziomu sprzed kryzysu nawet po zniesieniu blokad i tylko stopniowo się ożywić w drugim półroczu 2020 r. ‒ szacuje Euler Hermes.
Ultrałagodna polityka pieniężna nie jest potrzebna i obniżki stóp nie były potrzebne, gdyż osłabiają złotego – powiedział w wywiadzie dla Dziennika Gazety Prawnej członek RPP kamil Zubelewicz.
Niskie oprocentowanie lokat i obligacji to nowa rzeczywistość oszczędzających w Polsce. Trzeba przywyknąć do sytuacji, w której aktywa te nie potrafią ochronić kapitału przed inflacją. Aby zachować siłę nabywczą oszczędności, trzeba szukać innych bezpiecznych przystani.
Po miesięcznej przerwie GUS wrócił do publikowania szybkiego szacunku inflacji. W kwietniu ceny koszyka konsumenckiego wzrosły o 3,4% r/r. Dla porównania, jeszcze w marcu br. inflacja wynosiła 4,6% r/r.
Inflacja wyniosła 3,4% w ujęciu rocznym w kwietniu br. (wobec 4,6% r/r w marcu), podał Główny Urząd Statystyczny (GUS) w szybkim szacunku tych danych.
Wygląda na to, że system sprzedaży elektronicznej nie wytrzymuje nawały zleceń zakupu. Ministerstwo Finansów zwiększa ofertę sprzedaży czterolatek dwu i półkrotnie.
Fed utrzymał główną stopę procentową w przedziale 0 ‒ 0,25 proc. ‒ podano w komunikacie po posiedzeniu. Poinformowano, że stopy procentowe pozostaną bliskie zera, dopóki Fed nie będzie pewny, że gospodarka przetrwała ostatnie wydarzenia.
Polska gospodarka po ustąpieniu epidemii nie wystrzeli do góry w takim samym tempie, jak ostatnio spadała – uważa główny ekonomista Ministerstwa Finansów Łukasz Czernicki. Jego zdaniem nawet jeżeli wskutek suszy wzrosną ceny warzyw czy owoców, nie ma obawy o wzrost inflacji.
‒ Zadłużenie na całym świecie wyraźnie wzrośnie w stosunku do PKB, prawdopodobnie od 20 do 40 punktów procentowych ‒ twierdzi Główny Ekonomista i Dyrektor Biura Analiz Makroekonomicznych Banku Pekao S.A., Ernest Pytlarczyk, który 23 kwietnia w ramach Kwadransa z EKF rozmawiał z Ludwikiem Koteckim, Dyrektorem Instytutu Odpowiedzialnych Finansów i byłym Głównym Ekonomistą Ministerstwa Finansów.
Zwiększenie zakupów aktywów przez banki centralne i finansowanie przez nie rosnącego długu publicznego wywołuje obawy przed wybuchem inflacji. Nie wszyscy się jednak z tym zgadzają.
Zrewidowaliśmy w dół nasz scenariusz inflacji. Obecnie uważamy, że tempo wzrostu cen zwiększy się w 2020 r. do 3,1% r/r (2,9% w poprzedniej prognozie) wobec 2,3% w 2019 r., a w 2021 r. spadnie do 2,7% (2,4%), piszą analitycy Credit Agricole.
Członek RPP Jerzy Kropiwnicki ma nadzieję, że ożywienie gospodarcze, jakie nastąpi po wygaśnięciu pandemii nie zostanie zduszone przesadnym zwalczaniem inflacji.
Inflacja HICP w Polsce wyniosła 3,9% r/r w marcu br. wobec 4,1% r/r inflacji miesiąc wcześniej, podał unijny urząd statystyczny Eurostat. W ujęciu miesięcznym wskaźnik spadł o 0,2%.
Z dr. Bogusławem Grabowskim, członkiem Rady Polityki Pieniężnej I kadencji, rozmawiał Konrad Machowski.
Styczniowy wzrost inflacji do poziomu co najmniej 4,4% w porównaniu z analogicznym okresem minionego roku wywołał zaniepokojenie na rynku. Szok ten jest poniekąd zrozumiały, jeśli wziąć pod uwagę rekordowo niski wzrost cen towarów i usług konsumpcyjnych na przestrzeni ostatnich pięciu lat. Na szczęście nawet najbardziej pesymistyczne prognozy nie przybliżają nas do obserwowanych niemal trzy dekady temu inflacyjnych rekordów.
Inflacja bazowa w marcu 2020 r. wyniosła 3,6 proc., czyli tyle samo co w lutym – podał Narodowy Bank Polski.
Zgodnie z danymi GUS inflacja CPI obniżyła się w marcu do 4,6% wobec 4,7% w lutym, kształtując się powyżej konsensusu rynkowego równego naszej prognozie (4,4%). Mimo swojego spadku inflacja już od trzech miesięcy pozostaje powyżej górnej granicy odchyleń od celu inflacyjnego NBP.
Inflacja konsumencka wyniosła 4,6% w ujęciu rocznym w marcu 2020 r., podał Główny Urząd Statystyczny (GUS). W stosunku do poprzedniego miesiąca ceny towarów i usług konsumpcyjnych wzrosły o 1,8% w marcu, podał też GUS.