Euro powinno dalej tracić na wartości
Eurodolar kontynuuje konsolidację blisko poziomu 1,37 dolara. W perspektywie trzech tygodni, jakie pozostały do czerwcowego posiedzenia ECB, konsolidacja ta to tylko przystanek w drodze na południe.
Eurodolar kontynuuje konsolidację blisko poziomu 1,37 dolara. W perspektywie trzech tygodni, jakie pozostały do czerwcowego posiedzenia ECB, konsolidacja ta to tylko przystanek w drodze na południe.
.
Tematem numer jeden na rynkach pozostaje czerwcowe posiedzenie Europejskiego Banku Centralnego. W przyszłym tygodniu to się nie zmieni. Dodatkowo uwagę inwestorów będą absorbować publikacje indeksów PMI, protokół z ostatniego posiedzenia FOMC i zbliżające się wybory prezydenckie na Ukrainie.
Pomimo bardzo dużych wahań wartości, posiadacze złota zakończyli miniony tydzień na procentowym minusie. Jeszcze w środę uncja kosztowała niemal 1315 dolarów, by po chwili spaść poniżej poziomu 1300 dolarów. Rynek na początku nowego tygodnia wycenia surowiec w pobliżu 1290 dolarów. Na notowania wciąż w największej mierze wpływa rozwój sytuacji na Ukrainie.
We wtorek w ciągu dnia za dolara trzeba było już zapłacić ponad 3,05 zł. Najwięcej od dwóch miesięcy. Potencjał wzrostowy USD/PLN jest jednak już mocno ograniczony, a w perspektywie najbliższych tygodni para ta ponownie może zejść do 3 zł.
W ubiegłym tygodniu uwaga rynków była skupiona wokół kilku kluczowych wydarzeń: podsumowania stanu amerykańskiej gospodarki przez Janet Yellen oraz posiedzeń dwóch banków centralnych – Angielskiego i Europejskiego. Komentarze ze strony prezes FED sugerują pozostawienie stóp na niskich poziomach, wobec czego dolar znalazł się pod sporą presją sprzedających.
Po dwóch dniach gwałtownej przeceny EUR/USD, sprowokowanej czwartkowym wystąpieniem Mario Draghiego, para ta stabilizuje się. To bardzo krucha stabilizacja.
Poniedziałek nie przyniósł istotnej zmiany obrazu rynku głównej pary walutowej. Kurs EUR/USD praktycznie przez całą sesję oscylował wokół 1,376. Rynek ustabilizował się po zeszłotygodniowej, gwałtownej reakcji na zapowiedzi prezesa EBC M. Draghi-ego, że bank jest gotowy poluzować politykę monetarną państw wspólnoty już podczas czerwcowego posiedzenia.
W oczekiwaniu na szereg danych z amerykańskiej gospodarki dolar stabilizuje się w rejonie 4-tygodniowych maksimów. Przedstawiciele EBC łagodnie wypowiadają o przyszłości polityki pieniężnej zapowiadając coś więcej niż tylko obniżkę stóp. Złoty stabilnie, ale na przestrzeni sesji powinien lekko tracić.
Poniedziałek na rynku walutowym upływa w spokojnej atmosferze. To jednak będzie bardzo ciekawy tydzień. Szczególnie dla brytyjskiego funta.
Czwartkowe wystąpienie Mario Draghiego, podczas którego szef ECB powiedział, że bierze pod uwagę możliwość dalszego luzowania polityki monetarnej, przyczyniło się do znacznego osłabienia wartości euro wobec większości walut z grona G-10, a także krajów wschodzących.
Zeszłotygodniowe wystąpienie prezesa ECB odwróciło sytuację fundamentalną dla euro o 180 stopni. Pośrednio dotknęło to również złotego. Obecny stan utrzyma się przynajmniej do początku czerwca.
Bieżący tydzień na rynku głównej pary walutowej rozpoczynamy na poziomach piątkowego zamknięcia. Dzięki zapowiedzi zmiany parametrów polityki monetarnej EBC kurs EUR/USD przełamał wsparcie na 1,38 i dzisiaj od rana notowany jest w okolicach 1,376. Dla przypomnienia prezes EBC, M. Draghi podczas konferencji prasowej po majowym posiedzeniu banku centralnego zasugerował możliwość poluzowania polityki pieniężnej już na kolejnym, czerwcowym spotkaniu rady banku, po tym jak jej członkowie zapoznają się z najnowszymi prognozami inflacji dla strefy euro. Po tak mocnych gołębich słowach euro osłabiło się wobec wszystkich walut z grona G-10.
Dziś brak istotnych dla rynku danych makro. W Polsce GUS poda dane o handlu zagranicznym za marzec, które nie mają wpływu na rynek, ale które mogą przynieść ciekawe informacje na temat polskiego eksportu na wschód Europy.
Na rynki wciąż będą wpływać głównie zapowiedzi dotyczące polityki pieniężnej głównych banków centralnych świata, a szczególnie Europejskiego Banku Centralnego, które poznaliśmy w minionym tygodniu. Nie zabraknie jednak nowych istotnych impulsów. Nastroje w najbliższych dniach mogą zdominować informacje z Chin – już w sobotę poznamy dane o nowych kredytach. Oczekuje się spadku ich wartości. Od dłuższego czasu świat obawia się chińskiej bańki kredytowej i kłopotów z wypłacalnością firm i samorządów. We wtorek opublikowane zostaną informacje o produkcji przemysłowej, sprzedaży detalicznej i inwestycjach w aglomeracjach. Inwestorzy będą szukać w nich sygnałów wskazujących na kondycję gospodarki. Niedawne dane dotyczące handlu zagranicznego oraz wskaźników aktywności przemysłu i usług nie były rewelacyjne, ale osłabiły obawy przed nasileniem niekorzystnych tendencji.
Dziś brak danych, które mogłyby ruszyć rynkiem.
Bez wątpienia najważniejszym wydarzeniem wczorajszej sesji, na które oczekiwali inwestorzy po obu stronach Oceanu, było posiedzenie ECB.
W czwartek wydarzeniem najważniejszym i mającym największy wpływ na rynek walutowy była niewątpliwie konferencja prasowa prezesa M.Draghi-ego.
W czwartek najważniejszym wydarzeniem na rynku papierów skarbowych była konferencja EBC.
Sugestia podjęcia kroków łagodzących politykę pieniężną w strefie euro spowodowała gwałtowny odwrót od euro. Kurs EUR/USD spadł dynamicznie z okolic 1,40 do 1,385. Wspólna waluta doznała również przeceny w relacji do złotego. Kurs USD/PLN odbija i taka tendencja będzie kontynuowana. Dziś zapowiada się spokojniejsza sesja.