Na rynku długu kierunek zmian wskaże inflacja
Koniec tygodnia przyniósł powrót do spadków dochodowości niemieckich papierów skarbowych w segmencie 5-10Y i symboliczne wzrosty w segmencie 2Y.
Koniec tygodnia przyniósł powrót do spadków dochodowości niemieckich papierów skarbowych w segmencie 5-10Y i symboliczne wzrosty w segmencie 2Y.
.
Zgodnie z przewidywaniami ekonomistów, na wczorajszym posiedzeniu ECB Mario Draghi podjął decyzję o obniżeniu stopy refinansowej z poziomu 0.25% do 0.15% oraz wprowadzeniu ujemnej stopy depozytowej wynoszącej -0.10%. Głównym powodem zmiany polityki monetarnej była utrzymująca się na zbyt niskim poziomie inflacja, a także ujemna dynamika kredytu dla przedsiębiorstw spoza sektora finansowego.
Rajd byków, mający miejsce przed ogłoszeniem decyzji Europejskiego Banku Centralnego spowodował, że same decyzje nie były już w stanie popchnąć rynków wyżej, a wręcz sprowokowały spadkową korektę. Inwestorzy potrzebują nieco czasu, by odpowiednio zinterpretować to, co się stało i przełożyć na rynkowe decyzje.
W założeniu ujemne stopy procentowe w strefie euro miałyby poprzez wzmożoną akcję kredytową pobudzić popyt (a co za tym idzie inflację i wzrost gospodarczy), czego nie osiągnięto poprzez obniżki stopy refinansowej w strefie euro dokonywane od lipca 2011 r. Nie pobudziły one dostatecznie wzrostu inwestycji, tworzenia nowych miejsc pracy i spadku bezrobocia – paradoksalnie od II kwartału 2011 r. mamy do czynienia z szybkim przyrostem liczby bezrobotnych w strefie. Malała również inflacja HICP w strefie. Czy wprowadzenie ujemnej stopy depozytowej okaże się skuteczniejsze?
Dziś w centrum uwagi decyzja EBC o godz. 13.45 i konferencja prezesa Mario Draghiego o 14.30. Więcej piszę poniżej. Ponad to, o 14.30 pojawią się tradycyjnie cotygodniowe dane o nowych wnioskach o zasiłek dla bezrobotnych w USA (konsensus: 310 tys.). Dane te będą jednak wyraźnie na drugim planie.
Podczas środowej sesji uwagę inwestorów z Europy przyciągnęły wiadomości na temat usługowych indeksów PMI. Nie ulega wątpliwości, że opublikowane wczoraj dane są kolejnym dowodem świadczącym o zwiększającym się kontraście pomiędzy dwoma największymi gospodarkami regionu – w maju indeks PMI dla sektora usługowego w Niemczech wzrósł do poziomu 56 pkt, podczas gdy we Francji spadł poniżej kluczowej wartości 50 pkt, wynosząc 49.1 pkt. Słabsze od prognozowanych informacje docierające znad Sekwany nie wpłynęły jednak na ostateczną wysokość PKB strefy euro, która w I kwartale wyniosła odpowiednio 0.2% k/k oraz 0.9% r/r.
Na dzień przed decyzją EBC, która jeśli tak jak powszechnie oczekuje się przyniesie obniżkę stopy depozytowej poniżej zera (zmieniając tym historię finansową wspólnoty), kurs EUR/USD konsolidował się lekko powyżej poziomu 1,36.
Rynki bazowe obligacji zanotowały w środę symboliczne 1-punktowe wzrosty dochodowości w środku i na długim końcu krzywej. Ruch ten naszym zdaniem wynikał z realizacji zysków, po tym jak w końcu poprzedniego tygodnia wyceny długu dyskontowały bardzo agresywną akcję ze strony EBC.
Dziś liczy się tylko jedno wydarzenie. Posiedzenie Europejskiego Banku Centralnego, podczas którego bank z dużym prawdopodobieństwem zdecyduje o poluzowaniu polityki monetarnej. Będzie to wydarzeniem dnia, tygodnia, miesiąca, a być może i kwartału. W oczekiwaniu na nie bardzo silnie drożeje złoty.
Najbardziej oczywistym rozwiązaniem jest sprzedaż akcji zaraz po publikacji komunikatu ECB, względnie w trakcie konferencji Mario Draghiego. Tyle, że oczywiste rozwiązania rzadko sprawdzają się na rynkach.
Przed kluczową decyzją EBC złoty jest najsilniejszy od roku. Wysokie oprocentowanie przy braku perspektyw spadku stóp NBP wraz z silnymi fundamentami umacniają polską walutę. W centrum uwagi jest dziś jednak M. Draghi i decyzja EBC ws. przyszłości polityki pieniężnej w strefie euro.
Kluczowe wydarzenia minionego tygodnia
Dane z amerykańskiej gospodarki przyniosły wiele pozytywnych wyników, wyjątkiem okazał się słabszy HDP. W kwietniu rosła liczba zamówień na dobra trwałe (0,8% r/r), co świadczy o popycie na amerykańskie towary przemysłowe.
![]()
Dziś kilka istotnych danych z USA. O 14.15 raport ADP o zatrudnieniu w sektorze prywatnym (konsensus: 210 tys.), a o 16.00 indeks ISM dla usług (konsensus: 55.5). Obie publikacje pozwolą lepiej oszacować, jaki może być odczyt zatrudnienia w nadchodzący piątek, który tradycyjnie jest jedną z najważniejszych danych miesiąca w USA. Jednak dane z USA są na razie w cieniu jutrzejszej decyzji EBC.
Ze względu na zbliżające się posiedzenie ECB, podczas którego Mario Draghi ma podjąć decyzję o przyszłości polityki monetarnej Wspólnoty, wtorek został zdominowany przez wiadomości docierające ze Starego Kontynentu.
Wtorek przyniósł umocnienie euro wobec dolara, najsilniej widoczne w pierwszej części dnia. Jeszcze do południa kurs EUR/USD utrzymywał okolice poziomu 1,36.
Opublikowane przed południem dane o inflacji w strefie euro (konsensus: 0,7% r/r, realizacja 0,5% r/r) nie powstrzymały postępującego od rana wzrostu rentowności niemieckich i amerykańskich obligacji.
Złoty słabszy wobec złagodzenia retoryki RPP. Belka dopuszcza możliwość obniżki stóp w sytuacji dalszego spadku inflacji i osłabienia wzrostu PKB. EBC pod coraz większą presją by działać. Inflacja w strefie euro najniższa od 4 lat.
RPP otworzyła drzwi do obniżki stóp procentowych, co wczoraj nieco osłabiło złotego. Jednak o jego losach wciąż w głównej mierze będą decydować czynniki globalne. Również dziś.