Jakub Borowski: co dalej z frankiem?
Wypowiedź dla aleBank.pl: Jakub Borowski – Główny Ekonomista, Credit Agricole Bank Polska
Wypowiedź dla aleBank.pl: Jakub Borowski – Główny Ekonomista, Credit Agricole Bank Polska
O możliwych skutkach luzowania ilościowego ze strony EBC dla rynków akcji, spółkach z indeksu DAX i zwycięstwie SYRIZY w Grecji rozmawiamy z Ryszardem Rusakiem, dyrektorem inwestycyjnym ds. akcji Union Investment TFI.
Wprowadzenie kolejnego instrumentu niestandardowej polityki monetarnej (tym razem w formie QE) przez EBC stało się faktem. Jednak nie to wywołało nerwową reakcję rynku i spadki na eurodolarze. Skala skupu obligacji okazała się większa niż zakładano (60 mld EUR/m-c zamiast 50 mld), co wywołało deprecjację wspólnej waluty europejskiej i masowy wykup akcji. W piątek główna para walutowa zanurkowała do poziomu 1,1130 USD/EUR (czyli na 12-letnie minima). Spadki na euro przyniosły jednak ulgę polskim importerom rozliczającym się w tej walucie. W piątek obserwowaliśmy obniżenie się wykresu pary EURPLN poniżej 4,20 PLN/EUR.
Już drugi tydzień z rzędu notowania metali szlachetnych przebiegały pod dyktando decyzji banków centralnych. Po szumie związanym z odejściem szwajcarskiej waluty od sztywnego kursu wobec euro, tym razem na interwencję monetarną zdecydował się Europejski Bank Centralny.
Wybory parlamentarne w Grecji i publikacja indeksu Ifo dla niemieckiej gospodarki to dwa główne wydarzenia poniedziałku. Przynajmniej w teorii. W praktyce bowiem w obu przypadkach emocje były dość ograniczone.
Nowy tydzień na rynku głównej pary walutowej rozpoczynamy w okolicach 1,1225 USD po tym jak w piątek euro wciąż pozostawało pod presją spadkową nasiloną zapowiedzią rozpoczęcia od marca europejskiego QE opartego już o skup obligacji rządowych. W rezultacie, pod koniec ubiegłego tygodnia kurs EURUSD spadł poniżej 1,12.
Przez większą część piątku mieliśmy do czynienia z kontynuacją, rozpoczętych po konferencji EBC spadków rentowności na bazowych rynkach długu. Dochodowości papierów DE10Y spadły o 9 pb. do nowych rekordowo niskich 0,36%, podczas gdy US10Y o 4 pb. Ruchy w krótszych końcach krzywej niemieckiej i amerykańskiej były nieco mniejsze. Redukcje rentowności nastąpiły pomimo lepszych niż oczekiwano odczytów wskaźników PMI dla Eurostrefy. Na inwestorach nie zrobiło wrażenia nawet struktura danych PMI, która wskazywała, na poprawianie się wskaźników nowych zamówień i produkcji w dużej mierze za sprawą lepszych ocen popytu wewnętrznego.
Niewątpliwie najważniejszym dziś wydarzeniem będzie reakcja rynków na wynik greckich wyborów. Ten swego rodzaju giełdowy debiut będzie jednak prawdopodobnie jedynie stanowił wstęp do dalszych notowań, których bilans niełatwo przewidzieć. Deklaracje przywódcy zwycięskiej partii nie pozostawiają wątpliwości, że będzie nerwowo.
Gospodarka: Informacje – Wydarzenia – Opinie
W najbliższych dniach wciąż jeszcze będą na rynkach finansowych odczuwalne konsekwencje niedawnych decyzji szwajcarskiego banku centralnego oraz EBC. Będą one oddziaływać na notowania walut oraz obligacji.
Dziś w centrum uwagi wstępne odczyty indeksów PMI. Między 9.00 a 10.00 pojawią się indeksy we Francji, Niemczech i całej strefie euro. Oczekiwania rynkowe wskazują na niewielkie wzrosty indeksów. O 15.45 pojawi się wstępny odczyt indeksu PMI dla przemysłu w USA. Konsensus wskazuje na jego stabilizację. O 16.00 dane o sprzedaży
domów na rynku wtórnym w grudniu (konsensus: 5,06 mln).
BofA Merrill Lynch podnosi prognozę dla wzrostu PKB w Polsce do 3,5% w tym roku (wcześniejsza prognoza 3,3%) oraz do 3,7% w 2016 r. (wcześniejsza prognoza 3,4%). Te prognozy są wyższe niż rynkowy konsensus (odpowiednio 3,3% i 3,5%) i szacunki NBP (odpowiednio 3,0% i 3,3%).
BofA Merrill Lynch podnosi prognozę dla wzrostu PKB w Polsce do 3,5% w tym roku (wcześniejsza prognoza 3,3%) oraz do 3,7% w 2016 r. (wcześniejsza prognoza 3,4%). Te prognozy są wyższe niż rynkowy konsensus (odpowiednio 3,3% i 3,5%) i szacunki NBP (odpowiednio 3,0% i 3,3%)
Dzień po ogłoszeniu QE w strefie euro notowania pary EURUSD powędrowały do poziomu 1,11, czyli najniższego od 11 lat. Zniżkę dodatkowo wspierają obawy o wynik greckich wyborów.
Idąc w ślad Fed i BoJ, podczas wczorajszego posiedzenia ECB podjął długo oczekiwaną decyzję o wprowadzeniu europejskiej wersji programu luzowania ilościowego.
Jeszcze do niedawna odpowiedź na pytanie „Czy pieniądze lepiej trzymać w banku czy w domu?” była prosta. Dziś, po ostatnich posunięciach Narodowego Banku Szwajcarii i wprowadzeniu ujemnych stóp procentowych, banki nie zachęcają do oszczędzania i coraz więcej inwestorów poszukuje zamiennika dla standardowej lokaty.
Europejski Bank Centralny zaskoczył rynki większą niż oczekiwano kwotą pieniędzy na skup obligacji, czym jeszcze bardziej osłabił euro, poprawił notowania europejskich spółek, zwiększył presję na spadek rynkowych stóp procentowych. Od teraz gra na dalszą przecenę wspólnej waluty jest coraz bardziej ryzykowna. Korekta na EUR/USD bardzo prawdopodobna. Katalizatorem zmian może być środowe posiedzenie Fed.
Dziś w centrum uwagi wstępne odczyty indeksów PMI. Między 9.00 a 10.00 pojawią się indeksy we Francji, Niemczech i całej strefie euro. Oczekiwania rynkowe wskazują na niewielkie wzrosty indeksów. O 15.45 pojawi się wstępny odczyt indeksu PMI dla przemysłu w USA. Konsensus wskazuje na jego stabilizację. O 16.00 dane o sprzedaży
domów na rynku wtórnym w grudniu (konsensus: 5,06 mln).
W czwartek w centrum uwagi inwestorów znajdowało się przede wszystkim posiedzenie EBC. W oczekiwaniu na decyzję dot. euro-QE rynek walutowy pozostawał relatywnie stabilny (lekko powyżej 1,16 na EURUSD i w okolicach 4,30 na EURPLN). Oczekiwania dotyczące programu były wysokie i budowane od wielu tygodni, stąd w obawie przed ewentualnym rozczarowaniem inwestorzy nie byli skłonni wystawiać się na ryzyko.
W czwartek przed południem obserwowaliśmy wyprzedaż na bazowych rynkach długu, w reakcji na środowe plotki na temat możliwego poziomu skupu papierów przez EBC.
Złoty mocniejszy po zaskakując dobrych danych o produkcji przemysłowej i nieśmiałych próbach umocnienia wspólnej waluty. Zmienność na rynku pozostanie dużo. Oczekuj dynamicznych ruchów zarówno w dół, jak i w górę. Katalizatorem zmian decyzja EBC w sprawie programu skupu obligacji. Każda wartość poniżej 750 mld EUR będzie rozczarowaniem. Będzie nerwowo. Z początkiem lutego euro zacznie odrabiać straty.