Warszawskie inwestycje zyskują na atrakcyjności
Warszawa należy dziś do grona najbardziej liczących się metropolii Unii Europejskiej i zarazem jest czołową stolicą Europy Wschodniej. Nic dziwnego, że od lat przyciąga inwestorów jak magnes.
Warszawa należy dziś do grona najbardziej liczących się metropolii Unii Europejskiej i zarazem jest czołową stolicą Europy Wschodniej. Nic dziwnego, że od lat przyciąga inwestorów jak magnes.
Ten rok może zostać zapamiętany jako okres świetnych wyników obligacji – zwłaszcza na rynkach wschodzących, które od początku roku zyskały 16%.
Kilka dni temu Europejski Urząd Nadzoru Bankowego (EBA) opublikował wyniki tzw. stress-testów – symulacji pokazującej, jak europejskie banki poradziłyby sobie w przypadku wybuchu trzyletniego kryzysu finansowego. Całościowy obraz, jaki się z nich wyłania, nie jest ani szczególnie dobry (choć polski bank PKO BP wypadł bardzo dobrze), ani też bardzo zły.
Japoński rząd nieco rozczarował skalą zapowiedzianych wydatków, co wywołało drugi dzień spadków na rynkach. Jednak niedługo do akcji może wkroczyć Bank Anglii, który prawdopodobnie obetnie główną stopę procentową o 25 p.b. Powinno to podtrzymać dobry nastrój panujący do tej pory na rynkach, przynajmniej do września. Na jesieni swoje posiedzenia ma Bank Japonii oraz Europejski Bank Centralny i to te wydarzenia będą dyktować nastroje na rynkach w tym okresie.
Podczas, gdy amerykańskie giełdy biją historyczne rekordy, warszawski parkiet może patrzeć za ocean z zazdrością. Jednak zarówno hossa w USA, jak stagnacja na GPW stwarzają ciekawe okazje inwestycyjne.
Wczoraj wieczorem o godzinie 20:00 poznaliśmy decyzję dotyczącą poziomu stóp procentowych w Stanach Zjednoczonych oraz komunikat do decyzji. Zgodnie z oczekiwaniami rynku, Rezerwa Federalna USA nie podjęła działań zmieniających koszt pieniądza, a w opublikowanym komunikacie odniosła się do gospodarki, ryzyka i inflacji.
Poprawa globalnego sentymentu inwestycyjnego, wzrosty na rynkach akcji, większe zaangażowanie w bardziej ryzykowne inwestycje, zmniejszenie awersji do ryzyka, te wszystkie czynniki powodują, że inwestorzy zaprzestali kupna franka szwajcarskiego na szerokim rynku i jest on wyprzedawany. Dodatkowo wiedzą oni, że Bank Szwajcarii stoi na straży i w razie potrzeby będzie swoją walutę osłabiać, co np. miało miejsce po referendum odnośnie Brexitu.
Jak sfinansować realizację projektu o ponadprzeciętnej wartości? Kiedy rynek krajowy nie jest w stanie podołać potrzebom firmy ta powinna udać się po pieniądze za granicę.
Ostatni tydzień lipca przyniesie wydarzenia i informacje, mogące w istotny sposób wpłynąć na nastroje inwestorów. Główne wydarzenia to posiedzenia Fed i Banku Japonii, a kluczowe dane dotyczyć będą tempa wzrostu gospodarek Wielkiej Brytanii, Stanów Zjednoczonych i strefy euro. GUS opublikuje informację o stopie bezrobocia za czerwiec.
Stymulujące programy banków centralnych obniżają rentowności. Z powodu Brexitu i okresu wakacyjnego obniża się płynność. Zbliża się pierwsza emisja obligacji Arabii Saudyjskiej
Notowania na europejskich parkietach w środę przebiegły w dobrych nastrojach. Przez większość dnia rynki bazowe na Starym Kontynencie rosły, starając się przykryć obraz kiepskiego wtorkowego sentymentu. W momencie zamknięcia, niemiecki DAX wzrósł o 1,61%, brytyjski FTSE100 zyskał 0,47%, a francuski CAC40 1,15%.
Wydarzeniem dnia jest dziś posiedzenie Europejskiego Banku Centralnego (EBC). Możliwości zareagowania na Brexit ma bardzo ograniczone. Czyżby zatem skończyło się na słownych interwencjach? Wszystko na to wskazuje. Złotemu działania ze strony Banku zaszkodzić nie mogą. Będzie dalej zyskiwał na wartości.
Jutro odbędzie posiedzenie Europejskiego Banku Centralnego, na którym raczej nie należy spodziewać się zmian stóp procentowych. Niemniej jednak prezes EBC może zasugerować przyszłe działania na konferencji po posiedzeniu.
Pomimo mocnego na świecie dolara oraz zaaprobowania przez rząd projektu ustawy obniżającej wiek emerytalny w negatywnej dla budżetu formie, złoty utrzymał większość zysków wypracowanych na początku tygodnia. Będzie dalej zyskiwał. Jutro ważne posiedzenie Europejskiego Banku Centralnego. Środki reagowania na Brexit Draghi ma jednak mocno ograniczone.
W czasie panicznej wyprzedaży aktywów tuż po Brexicie, inwestorzy nerwowo poszukiwali impulsu, który mógłby przywrócić wzrosty na rynkach finansowych. Znaleźli go. „Ostoją hossy” zostały (nie po raz pierwszy zresztą) banki centralne. Początkowo, na fali optymizmu, inwestorzy kupowali niemal wszystko – akcje, obligacje i surowce. Napędzało ich przekonanie, że Europejski Bank Centralny, Bank Japonii i Bank Anglii będą kontynuowały (a nawet zwiększały) programy luzowania ilościowego, a amerykański Fed utrzyma stopy procentowe na obecnym, niskim poziomie.
Napływające w najbliższych dniach dane o sytuacji na rynku pracy, sprzedaży detalicznej i kondycji przemysłu, pozwolą ocenić tempo wzrostu polskiej gospodarki w drugim kwartale. Kluczowym wydarzeniem na świecie będzie zaś posiedzenie Europejskiego Banku Centralnego.
Po styczniowej obniżce ratingu przez agencję S&P oraz majowej obniżce perspektywy przez Moody’s nadszedł czas na ocenę trzeciej spośród największych agencji. Czy Fitch obniży rating kredytowy Polski?
Dziś ważna dla Polski decyzja Fitch w sprawie ratingu. Złoty pozostaje słabszy, niż konkurenci z gospodarek wschodzących. Nie najlepiej to wróży, jeśli chodzi o wydźwięk raportu, jak i dalsze losy naszej waluty. W II poł. miesiąca rząd ma podjąć decyzje w newralgicznych kwestiach gospodarczych. Wtedy też odbędą się posiedzenia Europejskiego Banku Centralnego i amerykańskiej Rezerwy Federalnej. Duża zmienność kursów gwarantowana.
5-letnie swapy ryzyka kredytowego niezabezpieczonych obligacji Deutsche Bank wzrosły do najwyższego poziomu w historii! Wyższego niż w okresie kryzysu w strefie euro oraz globalnego kryzysu finansowego. Jest to bardzo wyraźny znak, że sytuacja wymyka się spod kontroli. Wiemy, że Minister Finansów Niemiec Wolfgang Schäuble powiedział, że Berlin bardzo uważnie monitoruje sytuację.
RPP nie zmieniła stóp procentowych w Polsce. Mario Draghi również nie zaskoczył na dzisiejszej porannej konferencji. Obecnie największą ofensywą cechuje się Bank Anglii, który wczoraj zapowiedział zmniejszenie wymogów kapitałowych dla banków w celu poprawy akcji kredytowej dla firm i gospodarstw domowych.