Krajowe dane o inflacji mogą umocnić złotego
W ubiegłym tygodniu (18-24.10.) kurs EURPLN wzrósł do 4,6036 (osłabienie złotego o 0,8%). Przez cały ubiegły tydzień mieliśmy do czynienia z osłabieniem złotego, piszą analitycy z Credit Agricole.
W ubiegłym tygodniu (18-24.10.) kurs EURPLN wzrósł do 4,6036 (osłabienie złotego o 0,8%). Przez cały ubiegły tydzień mieliśmy do czynienia z osłabieniem złotego, piszą analitycy z Credit Agricole.
Jaka przyszłość czeka amerykańskiego dolara w nowym zglobalizowanym świecie? Czy pozostanie główną walutą? Jak długo? W jakich okolicznościach dojdzie do utraty tej pozycji? Pytania pojawiają się jak mantra od dobrych kilku dekad i jak mantra pada na nie ta sama niemal odpowiedź: zobaczymy.
Po sympozjum w Jackson Hole wygasa jedno z głównych źródeł letniej słabości złotego. Chodzi o niekorzystne dla rynków wschodzących, czyli m.in. Polski i jej waluty, przekonanie, że amerykańska Rezerwa Federalna będzie szybko i zdecydowanie porzucać kryzysową politykę. Jaki wpływ na dolara i złotego miało spotkanie bankierów centralnych?
Polska waluta przypomina boksera, który słania się na nogach i nie reaguje na kolejne ciosy. Mimo bardzo mocnych fundamentów złoty traci w oczach, w lipcu należy do najsilniej przecenianych walut na świecie. Za euro płacimy dziś ok. 4,60 zł, za dolara ponad 3,90 zł, a za franka 4,25 zł. Co sprawia, że złoty traci w relacji do głównych walut oraz co czeka polską walutę? ‒ pisze Bartosz Sawicki, analityk Cinkciarz.pl.
Rosną ceny amerykańskich obligacji skarbowych, a ich rentowności spadają, podobnie zresztą jak rynkowy szacunek prawdopodobieństwa wprowadzenia podwyżki stóp procentowych w USA. Eksperci wiążą te zmiany z wystąpieniem szefa Rezerwy Federalnej w Kongresie Stanów Zjednoczonych (14.07.2021 r.), czytamy w komentarzu Conotoxia Ltd.
Kreml zmierza do ograniczenia ekspozycji na aktywa amerykańskie, ponieważ prezydent USA Joe Biden grozi kolejnymi sankcjami gospodarczymi wobec Rosji, pisze Witold Gadomski.
Rezerwy zagraniczne amerykańskiej Rezerwy Federalnej wynoszą zaledwie 140 mld USD i są mniejsze niż… rezerwy Narodowego Banku Polskiego, które w kwietniu 2021 roku wyniosły 155,7 mld USD, pisze Witold Gadomski.
Fixing NBP kursu EUR/PLN został ustalony na najwyższym poziomie od 31 marca 2009 roku. Początek nowego tygodnia przyniósł dalszą przecenę polskiego złotego, gdzie kurs EUR/PLN przebił poziom 4,67, natomiast USD/PLN przekraczał 3,96, piszą analitycy PKO Banku Polskiego. To prawdopodobnie jeszcze nie koniec osłabienia złotego – uważa Marcin Kiepas, analityk Tickmill.
Polski złoty zakończył ostatni tydzień z zauważalnymi stratami wobec głównych walut, gdzie para EUR/PLN kończyła tydzień powyżej 4,61, a USD/PLN przy 3,88. EUR/USD przez większość tygodnia oscylował przy 1,19, schodząc poniżej tego poziomu w piątek, 19 marca ‒ pisze Mirosław Budzicki, Biuro Strategii Rynkowych (BSR), PKO BP S.A..
Oprocentowanie 10-letnich obligacji skarbowych Stanów Zjednoczonych od sierpnia ub.r. do dziś wzrosło z 0,5 do 1,5 proc., czyli trzykrotnie. W tym samym czasie oprocentowanie 10-letnich obligacji Niemiec wzrosło tylko z -0,4 do -0,27 proc. Taka sytuacja może istotnie wpłynąć na rynek walutowy, doprowadzając do znacznej wyprzedaży euro na rzecz dolara, pisze Daniel Kostecki, analityk Conotoxia Ltd.
Stabilizacja kursu EUR/USD przy 1,21 może sprawiać wrażenie, że w świecie walut zmienność przygasła. Spokój jest jednak tylko pozorny. Za plecami głównej pary walutowej dochodzi bowiem do dynamicznych przetasowań. Ich klucz: im ryzykowniejszy profil waluty oraz im silniejszy i trwalszy jej związek z globalną koniunkturą, tym radzi sobie lepiej. To złe informacje dla jena i franka, czyli walut nazwanych bezpiecznymi przystaniami ‒ uważa Bartosz Sawicki, analityk Cinkciarz.pl.
Coś, co wczoraj byłoby początkiem otwartej wojny walutowej, dziś ‒ w dobie pandemii ‒ zyskuje wymiar akceptowalnej interwencji. Największą w swojej historii przeprowadził właśnie Narodowy Bank Polski i nie wyklucza kolejnych. Na czym polega interwencja walutowa, jak wpływa na kurs waluty oraz jak wygląda w innych krajach pisze Bartosz Sawicki, analityk Cinkciarz.pl.
Dolar amerykański dzisiaj rano (4.08.2020 r.) osiągnął 3,70 zł i jest to jeden z najniższych poziomów od października 2018 roku. USD to ostatnimi czasy najciekawsza z głównych walut. Jeszcze kilka miesięcy temu wydawać by się mogło, że nadchodzący wielkimi krokami Brexit przyzna to miano funtowi brytyjskiemu ‒ komentuje Maciej Przygórzewski, główny ekspert walutowy Currency One.
Fed utrzymał główną stopę procentową w przedziale 0 ‒ 0,25 proc. ‒ podano w komunikacie po posiedzeniu. Poinformowano, że stopy procentowe pozostaną bliskie zera, dopóki Fed nie będzie pewny, że gospodarka przetrwała ostatnie wydarzenia.
Dość powszechne jest przekonanie, że znaczenie amerykańskiego dolara w spada, podobnie jak udział amerykańskiej gospodarki w tworzeniu światowego PKB. Opublikowane właśnie badania profesora Eswara Prasada, byłego szefa działu badań finansowych Międzynarodowego Funduszu Walutowego i redaktora naczelnego Biuletynu Badawczego MFW nie potwierdzają tej opinii
Według wydawanej w Hongkongu gazety South China Morning Post grupa banków, pod kierownictwem Gazprombanku oraz China International Capital Corporation będzie odpowiedzialna za emisję obligacji rządu rosyjskiego, nominowanych w juanach.
Dzisiaj amerykański bank centralny obniżył podstawowe stopy procentowe o 25 punktów bazowych do przedziału 2-2,25%.
Mocny dolar i wzrost awersji do ryzyka ciążą w ostatnich dniach złotemu. Dziś jest on najsłabszy do euro i dolara od dwóch miesięcy, a do szwajcarskiego franka od ponad 2 lat (czerwca 2017). I jedynie do funta polska waluta się umacnia, bo powrót ryzyka twardego brexitu, co jest jednym z czynników zwiększających awersję do ryzyka na świecie, zdecydowanie dużo mocniej szkodzi funtowi niż złotemu. Brytyjska waluta jest najtańsza od lutego 2018 roku.
Wielkimi krokami zbliża się posiedzenie Fed, na którym ma nastąpić pierwsza od wielu lat obniżka stóp procentowych. To ruch o tyle ciekawy, że jeszcze w grudniu ubiegłego roku Fed podnosił stopy procentowe. Ta decyzja może odbić się na kursie dolara.
73 proc. firm nie zaspokaja potrzeb użytkowników w zakresie nieprzerwanego dostępu do aplikacji i danych. Wiele przedsiębiorstw chce zacząć korzystać z narzędzi do zarządzania danymi w chmurze, aby lepiej spełniać wymagania w obszarze ochrony i wykorzystać potencjał tkwiący w posiadanych danych.