Prognoza walutowa dla walut grupy G4
Jak powszechnie przewidywano, na październikowym posiedzeniu w sprawie polityki monetarnej Rezerwa Federalna (FED) utrzymała referencyjną stopę procentową bez zmian.
Jak powszechnie przewidywano, na październikowym posiedzeniu w sprawie polityki monetarnej Rezerwa Federalna (FED) utrzymała referencyjną stopę procentową bez zmian.
Uzależnione od pieniędzy z banków centralnych rynki reagują wyprzedażą na złagodzenie polityki pieniężnej EBC i panicznie boją się podwyżki stóp procentowych w USA. Dochodzą obawy o gospodarkę Chin, gdzie niepokojąco słabnie waluta, co łącznie daje mieszankę skutecznie psującą nastroje i apetyt na ryzyko. Złoty jest w tym środowisku najsłabszy od 6 lat.
Spadek tempa wzrostu gospodarczego w Chinach oraz jego możliwy wpływ na popyt na surowce, a w konsekwencji także na ich ceny, budzi ogromny niepokój. Najwięcej uwagi skupiają na sobie wahania cen ropy naftowej, choć udział Chin w globalnym zużyciu tego surowca wynosi ok. 12%, zatem jest znaczący, ale mniejszy niż udział Stanów Zjednoczonych.[1] Zmiany popytu w Chinach mogą mieć większy wpływ na ceny wielu innych surowców, w przypadku których udział Chin w globalnym zużyciu jest większy.
Poznaliśmy wyniki indeksów PMI. Są to ankiety nastawienia menadżerów odpowiedzialnych za zamówienia. Publikowane są dwa wskaźniki dla przemysłu i dla usług. Ten dla przemysłu uważany jest za znacznie istotniejszy i to na niego częściej patrzą inwestorzy.
Ostatnią listopadową indeks WIG20 rozpoczął od spadków i wyznaczenia nowego ponad 6-letniego dołka. Listopad jest już siódmym kolejnym miesiącem przeceny tego indeksu. Pytanie tylko, czy ostatnim?
W poniedziałek rozpoczyna się w Paryżu Międzynarodowy Szczyt Klimatyczny (COP21). Konfederacja Lewiatan oczekuje, że zostanie zawarte nowe, prawnie obowiązujące globalne porozumienie klimatyczne, które będzie nakładało na największe gospodarki świata porównywalne obowiązki w zakresie ochrony klimatu.
Obecne spadki na giełdzie w Szanghaju Chińczycy wygenerowali sobie sami, prowadząc kontrolę w największych biurach maklerskich. Beata Szydło potwierdziła plany rządu i to, że podniesienie deficytu jest rozważaną opcją.
Od 3,0042 zł 8 maja 2014 r. do 4,0021 zł we wtorek 24 listopada br. – kurs dolara bije na przestrzeni blisko półtora roku rekordy wahań. Szczególnie wyraźnie problem ryzyka walutowego w handlu zagranicznym pokazuje wtorkowy kurs USDPLN, kiedy to dolar osiągnął najwyższą wartość od 11 lat.
Poniedziałek na rynku walutowym nie zmienił istotnie dotychczasowego układu sił, kurs eurodolara praktycznie przez całą sesję europejską oscylował wokół 1,074 zaś eurozłoty „trzymał się” okolic 4,24. Obydwa te poziomy były poziomami otwarcia dla tych rynków. Dopiero po południu na rynku pojawiła się lekka presja na osłabienie zarówno naszej waluty, jak i euro. Obecnie notowania EURUSD od dołków z kwietnia br. w okolicach wsparcia na 1,05-1,055 dzieli już tylko około 10 pipsów.
Bieżący tydzień na rynku walutowym rozpoczynamy w okolicach 1,072 na eurodolarze i 4,24 na eurozłotym, czyli na poziomach piątkowego zamknięcia. Zaczynamy więc spokojnie, po tym jak ostatnia sesja zeszłego tygodnia dała publikację wstępnych danych o PKB za 3q15 dla Polski i strefy euro oraz sprzedażowych z USA, które pozostały praktycznie bez wpływu na nastroje inwestorów.
Pozycja Chin, jako jednego z najlepszych miejsc na rozpoczęcie działalności gospodarczej, stopniowo się osłabia. Niedługo to Polska może stać się bardziej atrakcyjna dla biznesu – uważa Piotr Lonczak, analityk walutowy Cinkciarz.pl.
Rynki wschodzące są od kilku miesięcy bardzo uważnie obserwowane, należy jednak pamiętać, że grupa ta nie jest jednorodna. Nawet znajdujące się na zaawansowanym etapie rozwoju gospodarki należące do grupy BRICS, tj. Brazylia, Rosja, Indie, Chiny i RPA, są w różnym położeniu. Szczególną uwagę warto zwrócić na Indie. Pro-wzrostowe warunki, po części będące zasługą szeregu reform rządowych, powinny sprzyjać rozwojowi tego kraju i zwiększyć jego odporność na wpływ potencjalnych wstrząsów na rynkach światowych.
Rząd Katalonii jeszcze dobrze nie rozpoczął procedury, a już ma pierwsze kłody pod nogami. Bitcoin znów gwałtownie spadł. EBC rozważa zwiększenie skali interwencji.
Złoty wyraźnie zyskał pod nieobecność rodzimych graczy i szybko nie powróci już do niskich wartości sprzed Święta Niepodległości. Oczekujemy dalszej aprecjacji polskiej waluty. Popołudniu panel dyskusyjny Fed, na którym wypowiadać się będzie czworo przedstawicieli amerykańskiego banku centralnego – możliwy wzrost zmienności na dolarze.
Dodatkowa stymulacja ze strony władz w Chinach jest coraz bardziej prawdopodobna, biorąc pod uwagę słaby odczyt inflacji. Ogłoszenie takich decyzji możliwe jest w każdej chwili. Już same oczekiwania będą poprawiać nastroje na rynkach. Zyska również złoty, który już wczoraj wyraźnie poprawił swoją pozycję.
Chiny, które jeszcze do nie tak dawna wyróżniały się na światowej mapie gospodarczej wysokim poziomem rozwoju, wzrostu PKB i pozostałych ważnych wskaźników makroekonomicznych, w ostatnich miesiącach przechodzą przez trudny okres spowolnienia. Dzisiejsze dane o inflacji z Chin potwierdziły przedłużające się problemy gospodarcze Państwa środka, które już wielokrotnie wymuszały na tamtejszych władzach podejmowanie kolejnych działań stymulacyjnych. Inflacja CPI w ujęciu rocznym wyniosła 1,3%, podczas gdy konsensus ekonomistów spodziewał się wyniku w wysokości 1,5% – jest to najniższy wynik na przestrzeni ostatnich 5 miesięcy. Rozczarowała również dynamika wzrostu cen konsumenckich w ujęciu miesięcznym, która wyniosła -0,3%, przy prognozach w wysokoci -0,2%. Zmiany cen bazowych w przemyśle, a więc wskaźnik inflacji PPI również był gorszy od oczekiwań analityków i wyniósł -5,9% w ujęciu rocznym.
W poniedziałek na rynku głównej pary walutowej nie doszło już do tak gwałtownych zmian, jakie widzieliśmy w ubiegły piątek w reakcji na publikację rządowego raportu dotyczącego rynku pracy w USA (NFP). Niemniej mieszanka słabych danych z Chin oraz mocniejszych z Europy pozwoliła eurodolarowi nieznacznie oddalić się od dołka na poziomie blisko 1,07. Jeszcze podczas sesji europejskiej wspólna waluta podchodziła pod 1,08 USD.
Eksperci AKCENTY, instytucji płatniczej realizującej wymianę walut i przelewy zagraniczne dla firm, oceniają, że dla wszystkich przedsiębiorców, którzy chcą szukać swojej szansy w Azji, trafną decyzją mogą być kraje Azji Południowo-Wschodniej. Wśród nich warto zwrócić uwagę na Malezję, a w drugiej kolejności na Indonezję.
Słabe dane z Chin nie zaszkodziły rynkom azjatyckim, a wręcz przeciwnie – tylko wzmogły spekulacje odnonie dalszej stymulacji ze strony banku centralnego, co oczywicie powinno pozytywnie wpływać na rynek akcji. Mocno zyskiwał także drugi istotny rynek azjatycki, czyli Japonia. W tym przypadku głównym motorem napędowym wzrostów jest osłabienie jena, który wybił się z wielotygodniowej konsolidacji. W tej chwili jenowi brakuje tylko kilka procent do wieloletnich minimów. W efekcie Nikkei225 zyskuje niemal 2%.
Bieżący tydzień na rynku walutowym rozpoczynamy w okolicach 1,077 na eurodolarze i 4,27 na eurozłotym po tym jak najważniejsze nie tylko w tygodniu, ale i w całym miesiącu dane dotyczące sytuacji na rynku pracy w USA (wg raportu rządowego non-farm payrolls), przekonały inwestorów do grudniowej podwyżki stóp przez Fed.