UOKiK zbada czy Orlen zawyżał ceny
Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów wszczął postępowanie wyjaśniające w sprawie kształtowania się cen na rynku paliwowym – poinformował prezes UOKiK Tomasz Chróstny.
Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów wszczął postępowanie wyjaśniające w sprawie kształtowania się cen na rynku paliwowym – poinformował prezes UOKiK Tomasz Chróstny.
„Bez wątpienia przedłużający się konflikt na Ukrainie drenuje rosyjskie zasoby finansowe, powodując nie zawsze właściwe zaopatrzenie wojska. Warto więc zauważyć, że są one istotnie niższe również dlatego, że po prostu nie zostały zaplanowane, skoro wojna miała być błyskawiczna” – pisze Maria Dunin-Wąsowicz w najnowszym numerze Miesięcznika Finansowego BANK. Publikujemy fragmenty jej komentarza.
Jak donosi Bloomberg, 44-letni niemiecki ekonomista Armin Steinbach złożył w sądzie okręgowym w Berlinie pozew przeciwko OPEC i kilku państwowym spółkom naftowym, żądając odszkodowania w wysokości 50 euro (plus odsetki) za podwyżki cen benzyny i oleju opałowego.
Inflacja konsumencka wyniosła 17,9% w ujęciu rocznym w październiku 2022 r., według szybkiego szacunku danych, podał Główny Urząd Statystyczny. W stosunku do poprzedniego miesiąca ceny towarów i usług konsumpcyjnych wzrosły o 1,8%, podał też GUS.
Przed nami okres zimowy, który niesie ze sobą dużo ryzyk dla wyższej inflacji (dostępność gazu i energii), a także dużymi krokami wkraczamy w okres przedwyborczy, który w warunkach polskich charakteryzuje się zwiększonymi transferami socjalnymi, co nie będzie wspierało szybkiej ścieżki spadku wskaźnika CPI, piszą eksperci VIG/C-QUADRAT TFI opisując sytuację na polskim rynku akcji, obligacji korporacyjnych i skarbowych.
Częstotliwość korzystania z komunikacji zbiorowej wzrosła u jednej czwartej Polaków, a zaległości za jazdę na gapę sięgają już 136 mln zł, wynika z danych gromadzonych przez BIG InfoMonitor w Rejestrze Dłużników oraz z badania Quality Watch.
– To, co się wydarzyło w ostatnich miesiącach, jest impulsem do tego, żeby transformację energetyczną przeprowadzić jeszcze szybciej i skuteczniej, żebyśmy w przyszłości uniezależnili się od tradycyjnych, emisyjnych źródeł energii – mówi Bogdan Kucharski, prezes bp w Polsce. Wybuch wojny w Ukrainie i kryzys energetyczny w całej Europie, który jest jej efektem, powinien więc przyspieszyć rozwój zielonych źródeł energii. Nadchodzące miesiące będą jednak trudne dla europejskiego społeczeństwa i gospodarek, co oznacza również nieprzewidywalność dla rynku paliwowego, który przez ostatnie trzy lata podlegał dużej zmienności.
– W tygodniach po-wakacyjnych zobaczymy na stacjach zmiany bardzo nieprzyjemne dla kierowców. Zwłaszcza dotyczyć to będzie cen oleju napędowego, bo to paliwo drożeje i będzie drożeć nadal – mówi Jakub Bogucki, analityk rynku paliw z e-petrol.pl. Jak ocenia, najbardziej prawdopodobny scenariusz na nadchodzące tygodnie to ponad 7 zł za litr benzyny i około 8 zł za litr diesla, ale – ze względu na dużą zmienność rynkową – ta prognoza jest obarczona sporym ryzykiem. Do końca sierpnia miały obowiązywać sezonowe promocje, wprowadzone na czas wakacji, dzięki którym można było zaoszczędzić do 30 gr na litrze benzyny lub oleju napędowego. Koncerny paliwowe zdecydowały się jednak na wydłużenie akcji.
Rada Ministrów przyjęła projekt ustawy o zmianie ustawy o podatku dochodowym od osób prawnych oraz niektórych innych ustaw, przedłożony przez ministra finansów.
Rada Przedsiębiorczości apeluje, aby w związku z kryzysem energetycznym zawiesić jałowe spory polityczne oraz przełamać urzędniczą niemoc i dobrze się przygotować do sezonu jesienno-zimowego.
Niektórzy członkowie Rady oceniali w lipcu, że proces dezinflacji może przebiegać wolniej m.in. ze względu na możliwe poluzowanie polityki fiskalnej – wynika z opisu dyskusji na posiedzeniu RPP z 7 lipca. Według RPP wzrost inflacji bazowej, oprócz wpływu czynników popytowych, odzwierciedla także pośrednie oddziaływanie czynników niezależnych od krajowej koniunktury.
Pandemia i wybuch wojny w Ukrainie zaburzyły łańcuchy dostaw w globalnej gospodarce. Świat znów podzielił się na bloki, a drożyzna i możliwe braki surowców sprzyjają dalszej regionalizacji. To oznacza, że do Europy może wrócić produkcja niektórych towarów, która do tej pory nie była tutaj opłacalna. Problem w tym, że planowanie poważnych inwestycji w sytuacji niepewności gospodarczej, szybko rosnących cen i kosztów oraz coraz wyższych stóp procentowych jest bardzo trudne. Dlatego wiele firm wstrzymuje się z decyzjami, spodziewając się w najbliższym czasie kryzysu gospodarczego. Na dłuższą metę swoich szans upatrują w długoterminowych trendach, takich jak zeroemisyjność.
Wzrost cen paliw w Polsce, podobnie jak w innych krajach europejskich, ma fundamenty rynkowe i brak jest podstaw do stwierdzenia, iż może on wynikać z niedozwolonych praktyk przedsiębiorców, ocenił Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów.
Rada Ministrów przyjęła projekt ustawy o zmianie ustawy o biokomponentach i biopaliwach ciekłych oraz ustawy o systemie monitorowania i kontrolowania jakości paliw. Celem jest „ograniczenie dalszego wzrostu cen paliw, ustabilizowanie sytuacji na krajowym rynku paliwowym i biopaliwowym oraz wzmocnienie bezpieczeństwa paliwowego państwa”.
– Wzrost cen materiałów budowlanych, ale też paliw, energii i rosnąca presja płacowa wywindowały dziś koszty budowy do niespotykanych wcześniej rozmiarów, a ryzyko niewypłacalności w sektorze budowlanym znacznie wzrosło, zwłaszcza wśród mniejszych i średnich firm – mówi dr Damian Kaźmierczak, główny ekonomista Polskiego Związku Pracodawców Budownictwa.
Od miesiąca ceny ropy naftowej spadają, a wraz z nimi ceny paliw w polskich rafineriach i na stacjach benzynowych. Jednak już jesienią możliwy jest powrót tendencji wzrostowej. Wszystko przez sankcje nałożone na surowce z Rosji i niewiadomą, związaną z dalszą polityką OPEC. Na razie dzięki recesyjnym sygnałom z globalnej gospodarki rynki spodziewają się osłabienia popytu i ceny nieco spadły. Jednak gdy jednocześnie wejdą w życie sankcje i zacznie się zima, sytuacja może się zrobić napięta.
Ceny benzyny 95 kształtują się obecnie w okolicach 7,69-7,75 zł, w przypadku oleju napędowego są o kilka groszy wyższe. W ostatnich tygodniach kolejne sieci dołączają do rozpoczętego przez Orlen wyścigu na promocje i rabaty dla kierowców. W efekcie na niektórych stacjach ceny za litr są ok. 30 gr niższe. Na taki ruch nie zawsze mogą sobie pozwolić lokalne i niezależne stacje. Musiałyby bowiem zrezygnować z części swojej marży, co odbiłoby się na opłacalności ich biznesu. Z kolei brak obniżek może spowodować odpływ klientów do konkurencji. – Te prywatne biznesy, które prowadzą niezależne stacje, nie staną nagle przed granicą opłacalności, okres wakacyjny powinny wytrzymać. Natomiast problem pojawi się, jeśli promocje wprowadzane przez krajowe koncerny będą przedłużane – zwraca uwagę Urszula Cieślak z BM Reflex.
W nadchodzących kwartałach spodziewane jest utrzymanie się czynników podwyższających dynamikę cen, a w kolejnych latach obniżanie się inflacji będzie jedynie stopniowe ‒ powiedziała w trakcie posiedzenia sejmowej Komisji Finansów Publicznych wiceprezes NBP Marta Kightley.
Ministerstwo Rozwoju Gospodarczego Rosji opracowało prognozę makroekonomiczną na lata 2022‒2025. Prognoza ta będzie podstawą opracowania budżetów Federacji na następne lata.
PKN Orlen obniża ceny paliw na stacjach: olej napędowy potanieje o 34 grosze na litrze, do średniego poziomu 7,55 zł za litr, a benzyna o 20 groszy do średniego poziomu 6,79 zł/l – poinformował na Twitterze prezes Daniel Obajtek.