Spada zdolność kredytowa Polaków
Wraz ze wzrostem oprocentowania kredytów, spada zdolność kredytowa potencjalnych kredytobiorców. Eksperci Gold Finance szacują, że w porównaniu do września br. skurczyła się ona nawet o 20%.
Wraz ze wzrostem oprocentowania kredytów, spada zdolność kredytowa potencjalnych kredytobiorców. Eksperci Gold Finance szacują, że w porównaniu do września br. skurczyła się ona nawet o 20%.
Czy fundusze zdominują rynek najmu? Czy obecność funduszy inwestycyjnych sprawia, że mieszkania są coraz droższe? Czy głównym powodem wzrostów cen mieszkań w Berlinie była obecność funduszy? Czy fundusze zabierają mieszkania zwykłym Kowalskim? ‒ odpowiadają eksperci Polskiego Związku Firm Deweloperskich.
W październiku ceny mieszkań w większości miast wciąż rosły. W porównaniu z sytuacją przed rokiem rata kredytu na 50-metrowe mieszkanie wzrosła średnio o 404 zł. Z raportu Expandera i Rentier.io wynika, że miesięczne tempo wzrostu cen mieszkań (0,8% m/m) było wolniejsze niż w sierpniu (1,1%) czy wrześniu (1,9% m/m). Spadki w porównaniu z wrześniem odnotowano tylko w 6 z 17 miast. Co ciekawe w tej grupie pojawiła się Warszawa, gdzie ceny spadły co prawda minimalnie (-0,2% m/m), ale zdarzyło się to po raz pierwszy od grudnia 2020 r.
Wzrost cen mieszkań, wyższe stawki czynszów najmu i spadająca dostępność nieruchomości – takie mogą być skutki nadmiernego napływu kapitału ze strony inwestorów instytucjonalnych. Warto zapobiec takiemu scenariuszowi zanim sprawy zajdą za daleko, podkreśla Michał Cebula, prezes HRE Think Tank.
Rosnące ceny nieruchomości windują wzrost wartości zaciąganych kredytów mieszkaniowych. W porównaniu do stanu sprzed pandemii średnia kwota hipoteki zwiększyła się o ponad 12%, czytamy w informacji prasowej BIK.
Sytuacja na rynkach mieszkaniowych jest bardzo dynamiczna. Z okazji uruchomienia pierwszej ogólnopolskiej platformy do samodzielnej analizy rynku mieszkaniowego – BIG DATA RynekPierwotny.pl. został przygotowany raport, który pokazuje potencjał nowego narzędzia. Z raportu można się dowiedzieć, jak w październiku zmieniły się: popyt, podaż oraz ceny mieszkań w największych miastach. Warto samodzielnie dokonać analizyz, bo przecież każde miasto, a często i dzielnica w danym mieście ma swoją specyfikę. Platforma zawiera wiele aktualizowanych co miesiąc bardzo szczegółowych danych rynkowych, pisze Marek Wielgo.
Narodowy Bank Polski odnotował wzrost cen transakcyjnych w III kwartale 2021 r. na rynku pierwotnym na siedmiu największych rynkach nieruchomości o 10,04 proc. rdr – podał NBP.
Miniony kwartał można nazwać kwartałem rekordów. Ceny niemal na wszystkich analizowanych przez nas rynkach osiągnęły najwyższe poziomy w historii. Dodatkowo tempo wzrostu było jeszcze wyższe niż w poprzednich kwartałach. Z raportu Expandera i Rentier.io wynika, że najmocniej (14% r/r) drożały duże lokale. Te średniej wielkości były o 13% droższe niż przez rokiem, a małe o 11%.
Przyspieszający wzrost cen nieruchomości rodzi ryzyko nierentownych kontraktów – ocenia Narodowy Bank Polski.
Ceny lokali mieszkalnych wzrosły o 8,3% r/r w II kw. 2021 r., a w ujęciu kwartalnym wzrosły o 3,1%, podał Główny Urząd Statystyczny (GUS).
Coraz więcej deweloperów zrywa umowy z klientami i oferuje mieszkania nowym klientom po wyższych cenach. Jak można bronić się przed tym procederem?
Na rynku nieruchomości zapanowała prawdziwa gorączka. Z raportu Expandera i Rentier.io wynika, że aż w 11 miastach ceny są o ponad 10% wyższe niż przed rokiem. Rekordzistami są Sosnowiec (+31% r/r) i Gdynia (+20% r/r). W tym ostatnim na zakup mieszkania o powierzchni 50 m2 trzeba wydać aż o 80 tys. zł więcej niż przed rokiem. O boomie świadczy również to, jak szybko znikają wystawiane oferty sprzedaży. Wzrosty napędzają już nie tylko niskie stopy procentowe, ale także bardzo dobra sytuacja na rynku pracy. Według GUS przeciętne wynagrodzenie w sierpniu wzrosło aż o 9,5% r/r.
Wysoka inflacja z pewnością ma znaczący wpływ na ceny mieszkań. Z analiz ekspertów portalu RynekPierwotny.pl wynika, że w dwóch dużych miastach wzrost cen nowych lokali jest niewiele większy od stopy inflacji.
Według raportu Metrohouse i Gold Finance 34 proc. zakupów na rynku wtórnym mieszkań ma podłoże inwestycyjne. Boom zakupowy trwa w najlepsze, mimo zapowiedzi podwyżek stóp procentowych.
Inwestycje w mieszkania okazały się więc bardzo dobrym zabezpieczeniem przed inflacją, która urosła do poziomu najwyższego od 20 lat. Na rynku kredytów hipotecznych wciąż problemem jest bardzo długi czas oczekiwania na rozpatrzenie wniosku. Złą wiadomość jest również to, że jesienią banki mogą wprowadzić podwyżki marż, czytamy najnowszym raporcie Expandera i Rentier.io.
Inflacja konsumencka wyniosła 5,4% w ujęciu rocznym w sierpniu 2021 r., według wstępnych danych, podał Główny Urząd Statystyczny (GUS). W stosunku do poprzedniego miesiąca ceny towarów i usług konsumpcyjnych wzrosły o 0,2% w sierpniu, podał też GUS.
Po zaskakująco pozytywnych wynikach opublikowanych w najnowszym Raporcie AMRON-SARFiN w kontekście dynamicznego wzrostu akcji kredytowania nabywców mieszkań przez sektor bankowy w Polsce warto sprawdzić, jak wygląda skala i struktura finansowania transakcji mieszkaniowych w Niemczech, pisze dr Jacek Furga, Przewodniczący Komitetu ds. Finansowania Nieruchomości ZBP, prezes Centrum AMRON.
Jest szereg argumentów za tym, że nie ma bańki spekulacyjnej na naszym rynku nieruchomości – takie wnioski płyną z komentarza Marka Wielgo, Analityka Rynku Nieruchomości w GetHome.pl.
Z danych NBP wynika, że transakcyjne ceny mieszkań rosną coraz szybciej. W siedmiu największych miastach nowe lokale drożały już szybciej niż przed pandemią. W II kwartale 2021 r. były bowiem o 11,3% wyższe niż przed rokiem i był to najszybszy wzrost od I kw. 2008 r. Expander sprawdził czy w związku z tym można już mówić o bańce na rynku nieruchomości.
W 2020 roku w Polsce oddano do użytku rekordową liczbę ponad 220 tys. nowych mieszkań. Jak wynika z dziesiątej edycji raportu firmy doradczej Deloitte „Property Index. Overview of European Residential Markets”, w ubiegłym roku za metr kwadratowy mieszkania w naszym kraju trzeba było zapłacić średnio 1 581 euro, a w samej Warszawie ponad 2 233 euro. Najdrożej jest w Austrii, gdzie metr kwadratowy kosztuje średnio 4 457 euro. Ceny mieszkań wzrosły we wszystkich stolicach poza Rzymem. Z uwagi na rosnący popyt, najbliższy czas przyniesie kolejne podwyżki cen.