Ceny mieszkań coraz wyższe. Przegrzania rynku nieruchomości nie widać
Coraz częściej mówi się o tzw. przegrzaniu rynku nieruchomości. Dane na temat cen ofertowych tego jednak nie potwierdzają.
Coraz częściej mówi się o tzw. przegrzaniu rynku nieruchomości. Dane na temat cen ofertowych tego jednak nie potwierdzają.
Jesteśmy świadkami szybkiego wzrostu czynszów, jakie muszą płacić najemcy prywatnych mieszkań. Takie zjawisko można zauważyć przede wszystkim na terenie największych miast. W 2018 r. przeciętny czynsz za wynajem mieszkania (M1, M2, M3) z sześciu polskich metropolii wzrósł o 4% (Kraków) – 13% (Łódź).
Dlaczego na ulicach niemieckich miast strajkowali najemcy mieszkań? – o niemieckiej lekcji dla polskiego rynku mieszkaniowego pisze Maciej Grabowski z HRE Think Tank.
Wprowadzenie podatku katastralnego mogłoby doprowadzić do gwałtownego wzrostu obciążeń właścicieli nieruchomości w centrach największych miast i zmusić ich do ich sprzedaży, bo utrzymanie mieszkań w najatrakcyjniejszych lokalizacjach byłoby bardzo drogie – uważa Michał Sapota prezes HRE Investments.
Kwartalne analizy portalu RynekPierwotny.pl dotyczące sytuacji na największych rynkach deweloperskich już od dłuższego czasu informowały o wzroście znaczenia droższych mieszkań. Rozbudowa oferty bardziej ekskluzywnych „M”, przyspieszała wzrosty średniej ofertowej ceny 1 mkw. między innymi na terenie Warszawy oraz Gdańska. Zwiększanie się rynkowego udziału luksusowych lokali to z pewnością bardzo ciekawe zjawisko. Właśnie dlatego eksperci RynekPierwotny.pl postanowili bliżej mu się przyjrzeć.
Ceny mieszkań w Polsce są na znacznie bardziej bezpiecznym poziomie niż w krajach Europy Zachodniej – uważa Michał Sapota, prezes HRE Investments.
Wzrosty cen mieszkań w minionym roku ostro przyśpieszyły, osiągając miejscami dwucyfrową dynamikę. Kontynuacja tej tendencji może wydawać się w przewidywalnej przyszłości czymś w pełni naturalnym.
15 lat temu – gdy wstępowaliśmy do Unii Europejskiej za metr mieszkania w dużym mieście trzeba było płacić tylko 30-40% dzisiejszej ceny. W dniu akcesji wartość przeciętnych „czterech kątów” w Warszawie odpowiadała ponad 5 – letnim zarobkom na poziomie średniej krajowej. Dziś zarabianie na własne „M” zajmuje więcej czasu, ale też więcej z nas ma szansę je kupić korzystając z relatywnie tanich kredytów mieszkaniowych
W kontekście wyników krajowej „mieszkaniówki”, najczęściej mówi się o liczbie lokali i domów, które zostały oddane do użytkowania. Znacznie rzadziej poruszanym tematem jest powierzchnia takich ukończonych mieszkań. Warto wziąć pod lupę odpowiednie dane, gdyż mówimy o milionach metrów kwadratowych rocznie.
Deweloperzy działający w sześciu największych miastach Polski sprzedali w pierwszym kwartale br. 16,5 tysiąca nowych mieszkań i tym samym powtórzyli wynik z ostatniego kwartału 2018 r. Podobna liczba, 16,8 tysiąca lokali, trafiła w tym czasie do oferty. Opóźniony boom przeżywają Poznań i Łódź, w których odnotowano w ostatnim kwartale rekordy sprzedażowe – czytamy w najnowszym raporcie JLL Rynek mieszkaniowy w Polsce Q1 2019.
Pierwszy kwartał bieżącego roku sprzyjał kolejnym podwyżkom cen mieszkań. Do najbardziej spektakularnych zmian doszło na Pomorzu. Z raportu Expandera i Rentier.io wynika, że w Gdańsku ceny dużych mieszkań wzrosły aż o 13 proc.
Koszty najmu mieszkań rosną. Z raportu Expandera i Rentier.io wynika, że są one średnio o 3% wyższe niż przed rokiem. Mimo coraz wyższych cen mieszkań, inwestycje w mieszkanie na wynajem wciąż przynoszą zdecydowanie wyższy zysk niż lokata bankowa. Nawet 9% brutto można uzyskać kupując średniej wielkości mieszkanie w Sosnowcu i Częstochowie, a także w przypadku małych mieszkań w Łodzi. Zwracamy jednak uwagę, że jest to wynik przed opodatkowaniem i bez kosztów ewentualnego kredytu.
Sprzedaż mieszkań na sześciu największych rynkach w Polsce wzrosła o 0,3% kw/kw do 16,5 tys. w I kw. 2019 r., ale spadła o 10,3% w ujęciu rocznym, wynika z analizy REAS JLL Residential Advisory. Eksperci oceniają, że w całym bieżącym roku rynek może zachować się podobnie, osiągając sprzedaż o ok. 10% niższą r/r, na poziomie 58-59 tys. lokali. Według REAS, nie oznacza to jednak negatywnego scenariusza dla deweloperów.
Kwietniowa informacja GUS, publikująca wstępne dane budownictwa mieszkaniowego w marcu oraz pierwszym tegorocznym kwartale, prezentuje wyniki, których wymowa nie odzwierciedla symptomów hamowania koniunktury. Co więcej, dane bardziej wskazują na trwającą rynkową euforię inwestycyjną. Trudno bowiem o bardziej adekwatne określenie statystyk pierwotnego segmentu krajowej mieszkaniówki, wypracowane przez inwestorów w trzech pierwszych miesiącach 2019 r.
Rynek najmu mieszkań ma też swoje wady, pisze o tym Ośrodek Studiów Wschodnich odnosząc się do niedawnych demonstracji, jakie zorganizował sojusz zrzeszeń najemców w Berlinie i kilku innych niemieckich miastach.
2018 był rokiem znacznych podwyżek – zarówno cen mieszkań, które w wielu lokalizacjach osiągnęły rekordowe poziomy, jak i kosztów wykonawstwa budowlanego oraz cen gruntów pod nowe inwestycje mieszkaniowe. W 2019 r. tempo podwyżek będzie jednak mniej dynamiczne, prognozują autorzy raportu EVALUER INDEX 2019.
Co roku w Polsce sprzedaje się i kupuje kilkaset tysięcy nieruchomości. Blisko jedna trzecia transakcji kupna-sprzedaży odbywa się za pośrednictwem agentów nieruchomości. Liczba aktywnych pośredników w Polsce wynosi blisko 10 tysięcy. Jak wybrać tego właściwego i na co zwrócić uwagę przy wyborze?
Ponad 50% wartości sprzedawanych kredytów hipotecznych przechodzi przez ręce pośredników. W całym 2018 roku wartość kredytów hipotecznych, udzielonych przez pośredników finansowych zrzeszonych w KPF i ZFPF, osiągnęła ponad 28 mld zł. To wyraźny wzrost w porównaniu do roku 2017 – o 7,7 mld zł, a w ujęciu procentowym o 37,8%. Jednocześnie, to najwyższa wartość od siedmiu lat, czyli odkąd Konferencja Przedsiębiorstw Finansowych realizuje badania tego sektora usług finansowych.
W pierwszym kwartale 2019 roku trend związany z rosnącymi cenami 1 mkw. nowych mieszkań został utrzymany. Po części wynikał on z rozbudowy oferty najdroższych lokali. Mowa nie tylko o dużych „M”, ale również o drogich kawalerkach.
Gwałtowny wzrost cen mieszkań spowodował, że dziś za przeciętne wynagrodzenie można kupić mniejszy fragment lokalu niż przed rokiem. Pensje nie nadążają za galopującymi cenami. Sytuacja Katowiczan wciąż jest jednak lepsza niż mieszkańców Warszawy, Krakowa czy Gdańska.