Odbicie na dolarze zatrzymało rajd złotego
Dolar przerywa swą nienajlepszą passę, umacniając się we wtorek do koszyka walut. Tym samym ostatni rajd na złotym został przerwany. Nie ma jednak jeszcze sygnałów jego zakończenia.
Dolar przerywa swą nienajlepszą passę, umacniając się we wtorek do koszyka walut. Tym samym ostatni rajd na złotym został przerwany. Nie ma jednak jeszcze sygnałów jego zakończenia.
Analitycy różnie interpretują podwyżkę stóp procentowych przez Rezerwę Federalną w tym tygodniu oraz reakcję rynku na ten krok. Niektórzy są zdania, że silne zwyżki notowań ryzykownych aktywów w reakcji na podwyżkę są potwierdzeniem, iż inwestorzy są przeświadczeni, że Fed nigdy nie zagrozi silnie S&P 500, który jest postrzegany jako trzeci mandat banku.
Po tym jak Fed oraz inne banki centralne przedstawiły swoje stanowiska, uwaga inwestorów skupia się przedstawionym wczoraj projekcie amerykańskiego budżetu na rok 2018. Zapowiadane cięcia w wielu rządowych programach, w tym także pomocy żywnościowej dla najuboższych, na korzyść wojska – nie uchodzą za sprzyjające przedsiębiorczości. Inwestorzy są jednak optymistycznie nastawieni w stosunku do deklaracji dotyczącej zmniejszenia podatków.
Podczas marcowego posiedzenia członkowie Rezerwy Federalnej podnieśli stopy procentowe w USA o 25 punktów bazowych, do 0,75-1,00 proc. Ten ruch nie miał jednak żadnego wpływu na rynki finansowe, ponieważ inwestorzy od dawna się go spodziewali. Dużo ważniejsza okazała zapowiedź łagodnego procesu zacieśniania polityki monetarnej (podczas gdy część rynku spodziewała się bardziej „jastrzębiego” komunikatu). W 2017 roku Fed planuje jeszcze tylko dwie podwyżki stóp procentowych. To zdecydowanie dobra wiadomość.
Dobre nastroje zagościły na rynkach finansowych w reakcji na wczorajsze posiedzenie Fed i wyniki wyborów w Holandii. Korzysta na tym warszawska giełda i złoty.
Dobra passa szybkich wzrostów euro do dolara skończyła się po przetestowaniu ceny 1,07. To jednak jedynie odreagowanie, a przed końcem miesiąca wspólna waluta zyska jeszcze w racji do większości odpowiedników z G7. Złoty pozostanie dziś w spadkowej trajektorii. EUR/PLN powróci w rejon 4,35. USD/PLN nadal w konsolidacji wokół 4,08.
Indeksy pikują po trwającej od wczoraj przecenie na rynku ropy naftowej. Od grudnia obserwujemy starcie wschodu z zachodem. Z jednej strony mamy USA, które konsekwentnie zwiększą zapasy, a z drugiej kraje OPEC ograniczające wydobycie w celu reedukacji nadpodaży. Dotychczas USA wychodzi z tej walki jako zwycięzca. Dziś możliwa jest korekta kursu, jednak granica 50 dolarów USA za baryłkę jest znacząca, spadek kursy poniżej tego progu oznacza jasne wątpliwości inwestorów. „Byki” będą dziś grać na średni kurs z ostatnich 200 dni, natomiast niedźwiedzie skupią się na pułapie 44 USD.
Wśród całego zgiełku wokół Rezerwy Federalnej USA, która według najnowszych szacunków może podnieść stopy procentowe w marcu, zaplanowane na czwartek posiedzenie Europejskiego Banku Centralnego zeszło na dalszy plan.
Indeks WIG20 rozpoczął dzień od spadku. Żądza zysków wzięła jednak górę nad pogorszeniem nastrojów na globalnych rynkach akcji i po południu warszawska giełda wyszła na plus. Ta sztuka nie udała się natomiast złotemu, który w poniedziałek traci na wartości.
Kurs złota przerwał serię czterech tygodni wzrostów z rzędu i rozpoczął marzec od niemal 2-proc. spadku notowań. Był to najsłabszy tydzień od około 4 miesięcy. Przecena dotknęła również posiadaczy srebra, które ponownie znalazło się poniżej 18 dolarów za uncję. Inwestorzy reagowali w ten sposób na zapowiedź pierwszej podwyżki stóp procentowych USA już w marcu.
Indeksy amerykańskie w rekordowym tempie rosną – Dow Jones próbuje dobić do 21.000. Niemiecki DAX wyprzeda resztę rynku z ponad 1-procenotowym wzrostem. Wydaje się, że inwestorzy nad Renem są bardzo zadowoleni, że sprawa „grecka” została tymczasowo zamieciona pod dywan i zniknęła z pierwszych stron gazet. Na rynkach azjatyckich odnotowuje się dziś wzrosty w wysokości 0,25%. Natomiast cena ropy idzie w górę, od grudnia zaobserwowano skok z 51 USD do 55 USD za baryłkę. W tej chwili wydaje się, że mamy do czynienia z trendem zwyżkowym, pomimo, iż OPEC porozumiał się, w kwestii ograniczenia produkcji.
Nastroje na rynkach globalnych pozostają obecnie głównym wyznacznikiem notowań złotego. Póki co te są bardzo dobre. Można jednak mieć obawy, że gdy nastąpi ich pogorszenie, złoty zacznie tracić na wartości.
Przed dolarem trzy potencjalne czynniki ryzyka, związane z następującymi wydarzeniami: 28 lutego Trump przemówi w Kongresie (wspólna sesja); 14-15 marca odbędzie się posiedzenie Federalnego Komitetu ds. Operacji Otwartego Rynku (FOMC), a 17-18 marca będzie miał miejsce szczyt ministrów finansów i banków centralnych G20 w Baden-Baden, w Niemczech. W tle – agenda szczytu G20 w Hamburgu.
Opublikowane w tym tygodniu dane potwierdzają dobrą kondycję polskiej gospodarki. Pozytywne wyniki zanotował m.in. PKB, który po spowolnieniu w III kwartale, ponownie przyśpieszył. W IV kwartale polska gospodarka wzrosła o 1,7% i to przede wszystkim dzięki wzrostowi konsumpcji. W porównaniu do konsensusu (1,4%) było to miłe zaskoczenie. Również dane z rynku pracy nastrajają optymistycznie. Choć bezrobocie nieznacznie rośnie, to przy podglądzie na wskaźniki roczne, które są niezależne od cyklu, widać pozytywny trend. Rosną też płace – z roku na rok o 4,3%.
Złoty rano pozostaje stabilny, po tym jak w poniedziałek mocno stracił na wartości. Inwestorzy czekają na dane o polskim PKB, a przede wszystkim na popołudniowe wystąpienie szefowej Fed w Kongresie.
Ceny miedzi znajdują się na najwyższym poziomie od maja 2015 roku przez rozpoczęty w czwartek strajk w największej kopalni miedzi na świecie. 2500 członków związków zawodowych strajkuje w należącej do BHP Billiton Ltd. kopalni Escondida w Chile.
Prezes Europejskiego Banku Centralnego potwierdził ogólne kierunki polityki pieniężnej w strefie euro po I kw. br. Piłeczka jest teraz po stronie Fed. J. Yellen w przyszłym tygodniu występuje przed Kongresem. Jeśli podtrzyma scenariusz 3 podwyżek stóp procentowych w tym roku, dolar utrzyma zyski, które spodziewamy się zobaczyć w oczekiwaniu na jej wystąpienie.
Nie sprawdziły się obawy z ubiegłego tygodnia. Notowania złota w ciągu ostatnich pięciu dniu poszły w górę o ponad 2 procent i zamknęły piątkową sesję w pobliżu 1220 dolarów za uncję. Co ciekawe, równie dobrze spisywały się światowe giełdy. Zazwyczaj te klasy aktywów poruszają się w przeciwnych kierunkach.
Pozytywne wieści z polskiej gospodarki i dobre nastroje na rynkach globalnych wspierają notowania złotego, który w relacji do euro, dolara i szwajcarskiego franka jest najsilniejszy od prawie 3 miesięcy.
Inwestorzy weszli w nowy rok w szampańskich nastrojach. W przypadku indeksu WIG20, który na warszawskiej giełdzie grupuje dwadzieścia największych spółek, możemy mówić o hossie. Od dołka w lipcu 2016 roku WIG20 wzrósł już o ok. 20%. Duża w tym zasługa inwestorów zagranicznych, którzy po wielomiesięcznej nieobecności rozpoczęli szturm na warszawską giełdę. Tradycyjnie kupują akcje największych spółek – banków, a także PKN Orlen i KGHM.