GPW: nowe kontrakty terminowe na pojedyncze spółki
19 września br. do obrotu wprowadzono pięć nowych kontraktów terminowych na pojedyncze spółki notowane na Głównym Rynku warszawskiej giełdy.
19 września br. do obrotu wprowadzono pięć nowych kontraktów terminowych na pojedyncze spółki notowane na Głównym Rynku warszawskiej giełdy.
Dzisiaj w nocy polskiego czasu odbędzie się debata dwóch kandydatów na prezydenta Stanów Zjednoczonych w nadchodzących listopadowych wyborach. Zainteresowanie debatą jest bardzo duże zwłaszcza, że poparcie w sondażach obu kandydatów jest bardzo zbliżone.
Po okresie wyraźnej poprawy nastrojów w połowie ubiegłego tygodnia, ostatnie godziny handlu przynoszą spadek apetytu na ryzyko, który może przedłużyć się do końca miesiąca. Złoty porusza się w ślad za globalnymi trendami, choć w najbliższych dniach dojdzie do zapowiadanych zmian w rządzie. Dziś pierwsza debata prezydencka w USA. D. Trump z poparciem dawnego rywala T. Cruza.
Europejskie giełdy podczas czwartkowych notowań rosły, podobnie jak rynki azjatyckie i w Stanach Zjednoczonych. Źródłem dobrych nastrojów jest gołębi wydźwięk komunikatu po posiedzeniu Fed. Rezerwa Federalna USA delikatnie obniżyła prognozy wzrostu gospodarczego i inflacji, ale podkreśliła, że sytuacja już jest bardzo dobra i stopy procentowe można wkrótce podnieść, jednak warto jeszcze poczekać na potwierdzenie w danych makro. Janet Yellen na konferencji prasowej powiedziała, że jeśli dane gospodarcze nie rozczarują, w listopadzie Fed zasygnalizuje zbliżającą się podwyżkę w grudniu. Najwyraźniej takie „przesłanie” sprzyja rynkom akcyjnym, ponieważ spoglądając na pierwsze reakcje w Europie, sytuacja wygląda bardzo optymistycznie. Niemiecki DAX zakończył dzień wzrostem o 2,28%, brytyjski FTSE100 zyskał 1,12, natomiast francuski CAC40 2,27%.
Inwestorzy bardzo pozytywnie odebrali przekaz po posiedzeniu Rezerwy Federalnej. Szczególnie kontekst obniżonej ścieżki stóp procentowych w średnim terminie. Jak trwała będzie to reakcja zdecydują najbliższe sesje. Zakładamy utrzymanie tendencji co najmniej do końca miesiąca.
Bardziej gołębia Rezerwa Federalna osłabiła dolara amerykańskiego na szerokim rynku oraz doprowadziła do wzrostów na światowych giełdach. Najnowsze projekcje makroekonomiczne zostały dostosowane do oczekiwań inwestorów.
Niewielu jest miliarderów, którzy doszli do swojego majątku inwestując na rynku Forex. Co więcej – najczęściej są oni również zaangażowani w handel na tradycyjnej giełdzie oraz na rynku surowcowym. Kim są i jak zyskali tak duże pieniądze?
Ostatnia sesja ubiegłego tygodnia zakończyła się spadkami głównych indeksów zarówno na Starym Kontynencie, jak i za oceanem. Negatywny sentyment wśród inwestorów jest w dużej mierze spowodowany obawami, co do dalszych losów luzowania polityki monetarnej na świecie. Niepewność podsycają między innymi sprzeczne sygnały płynące z Rezerwy Federalnej USA, dotyczące ścieżki podwyżek stóp procentowych w dalszej części roku, spekulacje wokół wyników przeglądu dotychczasowej polityki monetarnej Banku Japonii, których publikacja nastąpi w środę, czy też sygnały ze strony EBC o braku potrzeby dalszego luzowania.
Na rozpoczynającym się jutro posiedzeniu amerykańskiego banku centralnego stopy procentowe najpewniej nie zostaną podwyższone, ale Fed będzie musiał poważnie rozważyć taki ruch przed końcem roku. Inflacja wykazuje bowiem oznaki przyspieszania. Umocniło to, naszym zdaniem przejściowo, dolara, ale nastroje na rynkach wschodzących są dobre. Złoty odrabia straty i będzie dalej zyskiwał.
Nowy tydzień rozpoczął się od niewielkiego umocnienia złotego. Ta tendencja może jeszcze się pogłębić w kolejnych godzinach. Inwestorzy czekają na dobre dane z polskiej gospodarki. O tym jednak na jakich poziomach zamknie on tydzień zdecydują już sygnały płynące z USA i Japonii.
Indeks S&P 500 po ustanowieniu nowych historycznych maksimów ponownie wpadł w okres konsolidacji, a w miniony piątek przełamał jej dolne ograniczenie. Czyżby to był początek rynku niedźwiedzia?
Nawrót obaw i wycofywania pieniędzy z rynków. Tracą niemal wszystkie klasy aktywów. Potencjał wzrostowy rynków rozwiniętych jest na wyczerpaniu. Wschodzące jeszcze nie pokazały pełni sił. Złoty uzyskuje przewagę nad koszykiem walut emerging markets i zakładamy, że taka sytuacja będzie się utrzymywać. EUR/PLN pozostanie poniżej 4,40.
W prognozach rynkowych na ten rok (oraz wielokrotnie później) wskazywaliśmy, że na warszawskiej giełdzie największy potencjał mają małe i średnie spółki. Jak dotąd nasze przewidywania sprawdzają się. Do końca sierpnia indeks średnich spółek, mWIG40, urósł o 10,53%, a indeks giełdowych maluchów, sWIG80, zyskał 7,64%. Hossa w tym segmencie rynku trwa od połowy lipca, odkąd inwestorzy otrząsnęli się z chwilowej paniki wywołanej Brexitem. Polskie „misie” są obecnie z jednymi najsilniejszych akcji w skali świata – a to nieczęsta sytuacja.
W piątek agencja Moody’s nie zmieniła ratingu kredytowego Polski pozostawiając również negatywną perspektywę. Decyzja jest jak najbardziej pozytywna, choć groźba obniżenia wiarygodności kredytowej naszego kraju wciąż pozostaje, chociażby w przyszłym roku. Polski złoty jednak wpatrzony jest w rynki globalne, a tam dominuje kolor czerwony.
Choć sugestię prezesa NBP dotyczącą perspektywy podwyżki stóp procentowych, wygłoszoną na konferencji prasowej po posiedzeniu Rady Polityki Pieniężnej, należy traktować raczej jako ogólną refleksję, niż oficjalną deklarację, warto zastanowić się nad konsekwencjami takiego scenariusza dla rynku papierów dłużnych firm.
Amerykańscy inwestorzy zapadli w sen letni i przez 40 dni nie byli w stanie wywołać ponad jednoprocentowego ruchu na głównych indeksach Wall Street. Tak niskiej zmienności przez tak długi okres czasu Dow Jones Industrial nie pamięta odkąd są dostępne dane sesyjne. Tak jak po nocy nadchodzi dzień, tak po okresie niskiej zmienności przychodzi jej wzrost. Kierunek ruchu nie jest specjalnie zaskakujący.
Jastrzębia wypowiedź łagodnie nastawionego do polityki pieniężnej E. Rosengrena z Fed z Bostonu popsuła nastroje wśród inwestorów. Rynek ponownie zwiększył oczekiwania na podwyżkę stóp w USA we wrześniu. W naszej ocenie nie będzie ona jednak miała miejsca już teraz, a dopiero w grudniu. Złoty stabilny, wspierany przez odsunięcie decyzji o przeglądzie ratingu zadłużenia przez Moody’s.
Po rozczarowujących deklaracjach i braku działań ze strony Europejskiego Banku Centralnego i w oczekiwaniu na zbliżające się posiedzenie Fed, w nadchodzącym tygodniu inwestorzy będą się koncentrować na danych dotyczących inflacji oraz produkcji przemysłowej.
Oddaleniem wizji dalszego łagodzenia EBC popsuł nieco nastroje na rynkach. Złoty, pomimo ryzyka związanego z dzisiejszą decyzją Moody’s, nie odstaje od innych walut wschodzących i porusza się zgodnie z globalnymi tendencjami,. Zakładamy pozytywny scenariusz, tj. brak obniżki ratingu, a w przyszłym tygodniu powrót wzmocnienia polskiej waluty.
Czwartek na światowych rynkach przyniósł spadki najważniejszych indeksów. Dzień rozpoczął się od delikatnej korekty na bazowych indeksach w Europie, a oliwy do ognia dolało wystąpienie prezesa EBC, Mario Draghiego po ogłoszeniu decyzji w sprawie stóp procentowych. Europejski Bank Centralny podał w komunikacie, że Rada Prezesów pozostawiła podstawowe stopy bez zmian. Tym samym, benchmarkowa stopa procentowa kredytu refinansowego wynosi 0%, stopa oprocentowania depozytów wynosi -0,4%, a stopa kredytu utrzymana została na poziomie 0,25%. EBC pozostawił również na dotychczasowym poziomie parametry skupu aktywów w ramach programu tzw. luzowania ilościowego. Miesięcznie ma na ten cel nadal przeznaczać 80 mld euro.