Sektor bankowy w Unii Europejskiej nadal podzielony wzdłuż granic państw członkowskich
Główną przeszkodą integracji nie są różnice w oprocentowaniu, lecz bariery utrudniające bankom i firmom nawiązywanie relacji ponad granicami.
Choć swobodny przepływ kapitału to fundament UE, banki nadal skupiają się na rynkach krajowych. Od 2019 r. kredyty transgraniczne to mniej niż 6% finansowania przedsiębiorstw, a relacje kredytowe między podmiotami z różnych państw – poniżej 1%.
Autorzy raportu wykorzystali dwie kluczowe bazy danych prowadzone przez EBC – AnaCredit i RIAD, analizując miliony relacji między bankami i firmami, by oszacować skalę barier.
Kredyty transgraniczne tańsze od krajowych
Wyniki są jednoznaczne: gdy bank i firma działają w różnych krajach, szansa na nawiązanie relacji kredytowej jest o ok. 95% niższa niż w przypadku podmiotów krajowych. Podobne ograniczenia dotyczą ekspansji banków – niewiele grup decyduje się na działalność poza krajem pochodzenia, a aktywność koncentruje się wokół największych gospodarek.
Co ciekawe, gdy relacja kredytowa już powstanie, różnice okazują się niewielkie. Kredyty transgraniczne są nawet nieznacznie tańsze od krajowych – średnio o około 28 punktów bazowych.
Oznacza to, że problemem nie jest koszt finansowania, lecz sama trudność w wejściu na zagraniczny rynek i znalezieniu partnera biznesowego.
Czytaj także: Członek zarządu EBC o tym, co dolega europejskim bankom
Wskaźnik odległości regulacyjnej
Źródłem barier jest rozdrobnienie regulacyjne. Mimo istnienia jednolitych mechanizmów nadzorczych państwa różnią się m.in. wymogami ostrożnościowymi, systemami gwarancji depozytów, zasadami upadłości czy praktykami nadzorczymi.
Autorzy stworzyli wskaźnik „odległości regulacyjnej”, pokazujący, że przeciętna para krajów różni się w jednej czwartej analizowanych obszarów. Im większe różnice, tym słabsza aktywność transgraniczna.
Model gospodarczy wykorzystany w raporcie wskazuje, że redukcja barier o 10% zwiększyłaby PKB strefy euro o ok. 1,6%. Korzyści wynikałyby głównie z łatwiejszego dostępu firm do większej liczby instytucji finansowych, co obniżyłoby koszt kapitału i pobudziło inwestycje. Najwięcej zyskałyby mniejsze gospodarki i centra finansowe, jak Irlandia, Luksemburg czy Holandia.
Raport stanowi argument za dokończeniem unii bankowej i budową Unii Oszczędności i Inwestycji. Choć formalne bariery przepływu kapitału w dużej mierze zniknęły, faktyczna integracja rynku finansowego pozostaje nieukończona, co ogranicza potencjał wzrostu Europy w obliczu rosnącej konkurencji USA i Chin.

Witold Gadomski, publicysta ekonomiczny, od ponad 20 lat pracujący w Gazecie Wyborczej. Autor książki o Leszku Balcerowiczu, współautor Kapitalizm. Fakty i iluzje.
Od 2020 roku współpracuje z portalem BANK.pl.