Minister rolnictwa o Zielonym Ładzie, deregulacji i silnym złotym

Minister rolnictwa o Zielonym Ładzie, deregulacji i silnym złotym
Czesław Siekierski, Fot. T. Kulesza,
Udostępnij Ikona facebook Ikona LinkedIn Ikona twitter
O deregulacji, Zielonym Ładzie oraz o wpływie silnego kursu złotego na polską branżę żywnościową rozmawialiśmy z dr. Czesławem Siekierskim, ministrem rolnictwa i rozwoju wsi, tuż po jego wystąpieniu podczas Europejskiego Forum Finansowania Agrobiznesu 2025.

Jak wskazywał Czesław Siekierski – uproszczenie przepisów i regulacji jest bardzo istotne także dla sektora rolno-spożywczego. W jego opinii obowiązujące obecnie przepisy wymagają podawania szeregu informacji, nie zawsze potrzebnych.

Odnosząc się do zapowiadanej przez premiera Donalda Tuska deregulacji i do wypowiedzi Christopha Hansena, komisarza unijnego do spraw rolnictwa – nasz rozmówca stwierdził, że na szczeblu krajowym resort rolnictwa wprowadza uproszczenia przepisów i różnych wymogów w obszarach bezpośrednio podlegających MRiRW.

W innych obszarach resort wnioskuje o zmiany w rozporządzeniach Rady Ministrów. Są też przepisy stanowione przez Sejm i są rozwiązania tworzone na szczeblu europejskim.

Czesław Siekierski dodał, że deregulacji domagają się m.in. rolnicy.

„Chcemy, aby jak najwięcej wymogów, różnych dokumentów mogło być zastąpionych oświadczeniami, żeby nie karać za błędy, a jedynie za celowo zrobione odstępstwa od przepisów, w celu osiągnięcia pewnych korzyści” – powiedział minister rolnictwa.

Czytaj także: Komisja Europejska przedstawiła program działania na rzecz przyszłości rolnictwa i żywności w UE

Silny złoty i unijne środki dla rolnictwa

Mówiąc o zielonej transformacji stwierdził, że Zielony Ład ma się przyczynić do ograniczenia zmian klimatycznych, które są niekorzystne dla rolnictwa. Jednak są konieczne jego modyfikacje.

Wskazał na konieczność złagodzenie pewnych rygorów i ograniczenie obciążeń administracyjnych.

„Wysoki kurs złotego jest szkodliwy dla eksportu, ale jest przyjazny dla importu.

Jesteśmy w tej sytuacji, że eksportujemy za 54 miliardy euro rocznie, importujemy za 36-37 miliardów euro, a więc mamy nadwyżkę w eksporcie” – powiedział Czesław Siekierski,

„Silny złoty ma bardzo negatywny wpływ na przeliczenie pomocy unijnej, bo środki, które my otrzymujemy w ramach wspólnej polityki rolnej są przydzielane nam w euro, i na dzień 30 września są przeliczane na złote. W roku 2023 euro było po 4,67 zł.

W roku 2024, 30 września kurs euro wynosił  4,27 zł, a więc z tego tytułu zmalała nam o 7% wielkość pomocy unijnej w przeliczeniu na złote” – dodał.

„Najważniejsze jest to, że pomimo niekorzystnego dla eksporterów kursu złotego, to jednak eksport nam rośnie” – zaznaczył Czesław Siekierski.

Czytaj także: Jak zapewnić konkurencyjność polskiego agrobiznesu w niesprzyjających warunkach globalnej gospodarki?


Źródło: BANK.pl