Minister rolnictwa o Zielonym Ładzie, deregulacji i silnym złotym

Jak wskazywał Czesław Siekierski – uproszczenie przepisów i regulacji jest bardzo istotne także dla sektora rolno-spożywczego. W jego opinii obowiązujące obecnie przepisy wymagają podawania szeregu informacji, nie zawsze potrzebnych.
Odnosząc się do zapowiadanej przez premiera Donalda Tuska deregulacji i do wypowiedzi Christopha Hansena, komisarza unijnego do spraw rolnictwa – nasz rozmówca stwierdził, że na szczeblu krajowym resort rolnictwa wprowadza uproszczenia przepisów i różnych wymogów w obszarach bezpośrednio podlegających MRiRW.
W innych obszarach resort wnioskuje o zmiany w rozporządzeniach Rady Ministrów. Są też przepisy stanowione przez Sejm i są rozwiązania tworzone na szczeblu europejskim.
Czesław Siekierski dodał, że deregulacji domagają się m.in. rolnicy.
„Chcemy, aby jak najwięcej wymogów, różnych dokumentów mogło być zastąpionych oświadczeniami, żeby nie karać za błędy, a jedynie za celowo zrobione odstępstwa od przepisów, w celu osiągnięcia pewnych korzyści” – powiedział minister rolnictwa.
Czytaj także: Komisja Europejska przedstawiła program działania na rzecz przyszłości rolnictwa i żywności w UE
Silny złoty i unijne środki dla rolnictwa
Mówiąc o zielonej transformacji stwierdził, że Zielony Ład ma się przyczynić do ograniczenia zmian klimatycznych, które są niekorzystne dla rolnictwa. Jednak są konieczne jego modyfikacje.
Wskazał na konieczność złagodzenie pewnych rygorów i ograniczenie obciążeń administracyjnych.
„Wysoki kurs złotego jest szkodliwy dla eksportu, ale jest przyjazny dla importu.
Jesteśmy w tej sytuacji, że eksportujemy za 54 miliardy euro rocznie, importujemy za 36-37 miliardów euro, a więc mamy nadwyżkę w eksporcie” – powiedział Czesław Siekierski,
„Silny złoty ma bardzo negatywny wpływ na przeliczenie pomocy unijnej, bo środki, które my otrzymujemy w ramach wspólnej polityki rolnej są przydzielane nam w euro, i na dzień 30 września są przeliczane na złote. W roku 2023 euro było po 4,67 zł.
W roku 2024, 30 września kurs euro wynosił 4,27 zł, a więc z tego tytułu zmalała nam o 7% wielkość pomocy unijnej w przeliczeniu na złote” – dodał.
„Najważniejsze jest to, że pomimo niekorzystnego dla eksporterów kursu złotego, to jednak eksport nam rośnie” – zaznaczył Czesław Siekierski.