Fundusz zawiesza wypłatę pieniędzy. Co to oznacza?

Udostępnij Ikona facebook Ikona LinkedIn Ikona twitter

waszczyk.bernard.02.150x225Copernicus Capital TFI poinformowało wczoraj o zawieszeniu zbywania i umarzania jednostek uczestnictwa subfunduszu Copernicus Dłużnych Papierów Korporacyjnych. To trzecie TFI w ostatnich pięciu latach, które zdecydowało się na tak drastyczne posunięcie.

Drastyczne nie tylko dla klientów, którzy czasowo utracili dostęp do swoich pieniędzy, a ponadto muszą liczyć się z tym, że prawdopodobnie nie odzyskają całości zainwestowanych pieniędzy. Drastyczne także dla samego TFI, dla którego takie posunięcie jest wizerunkowym strzałem w kolano.

Oficjalny komunikat towarzystwa głosi, że podjęło taką decyzję, bo w ciągu ostatnich dwóch tygodni suma wartości jednostek odkupionych oraz tych, których odkupienie zażądano, przekroczyła 10 proc. wartości aktywów netto funduszu, które na koniec listopada wynosiły 84,3 mln zł.

TFI wykorzystało tym samym zapis art. 89 ust. 4 pkt. 1 Ustawy o funduszach inwestycyjnych z maja 2004 roku. Zgodnie z nimi, m.in. w przypadku zaistnienia przesłanki, o której mowa powyżej, fundusz może całkowicie zawiesić nabywanie i umarzanie jednostek na okres maksymalnie dwóch tygodni. Ewentualne przedłużenie tego terminu możliwe jest wyłącznie za zgodą i na warunkach określonych przez Komisje Nadzoru Finansowego, ale nie może to wówczas trwać dłużej niż dwa miesiące.

Wszystko wskazuje na to, że subfundusz Copernicus Dłużnych Papierów Korporacyjnych ma problemy płynnościowe, wynikające z trudności z wyceną niektórych składników portfela inwestycyjnego. Na takie trudności wskazywał choćby audytor, badający czerwcowe sprawozdanie funduszu. Ponadto, zarządzające funduszem Copernicus Capital TFI było w tym roku, we wrześniu, październiku oraz grudniu, trzykrotnie ukarane przez Komisję Nadzoru Finansowego. Zastrzeżenia Komisji dotyczyły m.in. braku wymaganej liczby doradców inwestycyjnych, przekroczenia limitów inwestycyjnych oraz braku procedur dotyczących podejmowania decyzji inwestycyjnych. Łączna kwota nałożonych na TFI kar przekroczyła 1,5 mln zł.

Po raz pierwszy w historii polskiego rynku fundusz inwestycyjny możliwość nabywania i umarzania jednostek uczestnictwa zawieszono 3 marca 2009 roku. Dokonały tego wówczas od razu trzy fundusze, wszystkie zarządzane przez nieistniejące już DWS Polska TFI: DWS Dłużnych Papierów Wartościowych, DWS Płynna Lokata i DWS Płynna Lokata Plus. To TFI zostało później przejęte przez Investors TFI. Z drugim przypadkiem mieliśmy do czynienia w lipcu 2012 roku. Tym razem problemy dotyczyły Idea Premium SFIO, zarządzanego przez Idea TFI.

Z technicznego punktu widzenia, prawo dopuszcza przeprowadzenie operacji zawieszenia zbywania i umarzania jednostek uczestnictwa, z myślą o bezpieczeństwie środków zgromadzonych w funduszu przez jego uczestników. Chodzi o zapewnienie prawidłowej dla wszystkich inwestorów wyceny aktywów. Nie ma jednak żadnej wątpliwości, że zablokowanie dostępu do własnych pieniędzy daje poczucie dyskomfortu, a w pierwszej chwili może wręcz wywołać reakcje paniczne. W przypadku, z którym mamy do czynienia, inwestorzy muszą oczywiście liczyć się z utratą części środków. Skala potencjalnych strat jest trudna do oszacowania. We wspomnianym przypadku funduszy DWS spadek wartości jednostek uczestnictwa po odwieszeniu wyniosły od kilku do kilkunastu procent. Początkowo, zaraz po odwieszeniu, podobnie było w przypadku Idea Premium SFIO. Jednak w kolejnych miesiącach fundusz nadal tracił, a łączna strata w ciągu ośmiu miesięcy, od połowy lipca 2012 do połowy marca 2013, wyniosła ok. 31,5 proc.

Bernard Waszczyk,
Open Finance