Europejski Bank Centralny ostrzega przed bańką AI finansowaną długiem

Europejski Bank Centralny ostrzega przed bańką AI finansowaną długiem
Fot. stock.adobe.com / nmann77
Europejski Bank Centralny ostrzegł, że dynamiczny rozwój rynku private credit oraz rosnące finansowanie projektów związanych ze sztuczną inteligencją mogą w przyszłości stworzyć nowe zagrożenie dla stabilności finansowej strefy euro.

Choć obecnie bezpośrednia ekspozycja europejskich instytucji finansowych na ten sektor pozostaje ograniczona, EBC obawia się efektów pośrednich — zwłaszcza gwałtownych spadków wycen aktywów po ewentualnym pęknięciu inwestycyjnej euforii wokół AI.

Private credit to rynek prywatnych pożyczek udzielanych poza tradycyjnym sektorem bankowym, głównie przez fundusze inwestycyjne. Finansowanie trafia często do bardziej ryzykownych firm technologicznych, które mają utrudniony dostęp do zwykłych kredytów bankowych.

Według EBC aktywa funduszy private credit zarządzanych w strefie euro wynoszą około 100 mld euro i rosły średnio o 14% rocznie od 2010 roku. Rynek pozostaje jednak znacznie mniejszy niż w USA.

Rynek private credit w USA znacznie większy niż w UE

Amerykański rynek private credit osiągnął już wartość około 1,4 bln dolarów, czyli poziom porównywalny z rynkiem kredytów subprime przed kryzysem finansowym z 2008 roku.

EBC podkreśla jednak, że obecna sytuacja jest inna niż przed globalnym krachem hipotecznym. Zadłużenie funduszy jest niższe, finansowanie ma bardziej długoterminowy charakter, a banki posiadają większe bufory kapitałowe.

Źródłem niepokoju regulatorów są jednak rosnące problemy w części amerykańskiego rynku private credit. Od jesieni 2025 roku doszło do kilku spektakularnych niewypłacalności, między innymi firm First Brands i Tricolor. Inwestorzy zaczęli też obawiać się, że rozwój sztucznej inteligencji może podważyć modele biznesowe części spółek software’owych finansowanych przez fundusze private credit.

W rezultacie nasiliły się umorzenia w półpłynnych funduszach inwestujących w prywatny dług, a notowania giełdowe części firm zarządzających aktywami zaczęły gwałtownie spadać.

Testy EBC na sytuację wywołaną krachem private credit

EBC przeprowadził symulację silnego kryzysu na rynku private credit połączonego z załamaniem w sektorze software i spadkami na giełdach.

Bezpośrednie straty banków strefy euro okazałyby się stosunkowo niewielkie i nie przekroczyłyby 1,3% ich kapitałów własnych. Znacznie bardziej ucierpiałyby fundusze emerytalne i firmy ubezpieczeniowe, które mogłyby ponieść poważne straty z powodu przeceny akcji, obligacji wysokiego ryzyka oraz lewarowanych pożyczek.

Europejski Bank Centralny podkreśla, że private credit może wspierać rozwój gospodarki i finansować innowacyjne przedsięwzięcia związane z AI. Ostrzega jednak, że rynek pozostaje mało przejrzysty, a brak jednolitych danych utrudnia ocenę rzeczywistego ryzyka.

Dlatego regulatorzy domagają się większej transparentności, lepszej wymiany danych i ściślejszego nadzoru nad funduszami finansującymi najbardziej ryzykowne projekty technologiczne.

Witold Gadomski
Witold Gadomski, publicysta ekonomiczny, od ponad 20 lat pracujący w Gazecie Wyborczej. Autor książki o Leszku Balcerowiczu, współautor Kapitalizm. Fakty i iluzje. Od 2020 roku współpracuje z portalem BANK.pl.
Źródło: BANK.pl