Ekonomiści BNP Paribas BP o perspektywach polskiej gospodarki
Eksperci banku podtrzymują, że w nadchodzących kwartałach to finansowane z europejskich funduszy inwestycje będą głównym motorem wzrostu gospodarczego. Zamknięcie z końcem roku Krajowego Planu Odbudowy (KPO) oznacza, że w części dotacyjnej beneficjenci w okresie letnio-jesiennym powinni otrzymać jeszcze około 35 mld zł (blisko 1% PKB).
Jednocześnie jednak brak dotacji z KPO w przyszłym roku skutkować będzie zdaniem analityków wyhamowaniem zarówno tempa wzrostu nakładów na środki trwałe, jak i PKB (+3,2% r/r). Podkreślają oni jednak, że nie spodziewają się zapaści inwestycji w 2027 roku, jako że do gospodarki wciąż trafiać będą środki z części pożyczkowej KPO, regularnego unijnego budżetu oraz funduszy na zbrojenia.
Solidne statystyki o PKB w pierwszej połowie roku znalazły też odzwierciedlenie w poprawiających się wynikach finansowych krajowych przedsiębiorstw. Po drugim kwartale zysk za okres poprzednich 12 miesięcy osiągnięty przez firmy zatrudniające powyżej 49 osób zwiększył się do prawie 290 miliardów złotych, czyli rekordowych poziomów osiąganych na przełomie 2022 i 2023 roku.
Inflacja wrażliwa na ceny nośników energii
Ścieżka inflacji CPI będzie w nadchodzących miesiącach przede wszystkim funkcją cen surowców. Wydarzenia na Bliskim Wschodzie wpłyną na ceny paliw, a pośrednio także i innych nośników energii. Ceny artykułów spożywczych także mogą wzrosnąć.
Według analityków BNP Paribas pod koniec bieżącego roku zarówno inflacja CPI, jak i inflacja bazowa znajdą się w okolicy 4% r/r. W drugiej połowie przyszłego roku dynamika cen konsumpcyjnych powinna jednak z powrotem spaść w pobliże wynoszącego 2,5% celu inflacyjnego NBP, czemu sprzyjać będzie umiarkowane tempo wzrostu płac i konsumpcji. Podkreślają oni jednak, że prognoza ta opracowana została przy założeniu stopniowego spadku cen paliw od października bieżącego roku [2026].
Perspektywy inflacyjne zadecydują o dalszych krokach Rady Polityki Pieniężnej. Zdaniem ekonomistów, jak na razie nie ma wystarczająco silnych argumentów, aby podwyższać stopy procentowe. Nie można jednak wykluczyć, że w przypadku mniej korzystnego kształtowania się inflacji Rada Polityki Pieniężnej będzie zmuszona do podwyżek – zwłaszcza jeśli główne banki centralne będą dalej zacieśniać swoją politykę.
Ryzyko polityczne i kurs złotego
W ocenie ekspertów BNP Paribas kurs złotego względem euro do końca roku powinien być relatywnie stabilny, jednak w przyszłym roku krajowa waluta może się osłabić.
Spodziewają się, że złoty w przyszłym roku może ulec deprecjacji ze względu na krajowe ryzyko polityczne. Niepewny wynik jesiennych wyborów parlamentarnych może bowiem wśród inwestorów zagranicznych wzbudzać pewną zachowawczość, jeśli chodzi o lokowanie kapitału w Polsce.