Dlaczego tanieje złoto?
O ile skupimy się na dużych i wielkich podmiotach inwestujących w złoto, a nie na reakcjach gospodarstw domowych, to wbrew zaskoczeniu laików śródwojenny spadek cen złota ma logiczne podstawy.
Jest kilka przyczyn wyprzedaży złota zapoczątkowanej w marcu ’26. W konsekwencji wzrostu cen ropy, gazu i innych surowców strategicznych część posiadaczy dużych ilości złota zamienia je na gotówkę, bo rynek nie zwykł przyjmować zapłaty za towary w sztabkach czy krugerrandach.
To samo dotyczy srebra, które równie długo było „gorącym”, tj. bardzo pożądanym kruszcem.
Złoto ma się świetnie w otoczeniu niskich stóp procentowych
Eskalacja wojny Izraela i USA z Iranem oddaliła ponadto na wiele greckich stadionów perspektywy regularnej obcinki stóp procentowych, jako że narastają obawy o powrót wysokiej inflacji. Nadzieje na tańszy pieniądz były szczególnie spore w Stanach Zjednoczonych. Teraz prysły.
Jak mawiają na Wall Street, środowisko wysokich stóp „wywiera zazwyczaj presję na kruszce, które nie przynoszą przecież dochodu (odsetkowego)”. Jeśli inflacja rzeczywiście zacznie przekraczać poziom np. 5 proc. i wyżej, bardzo zwiększy się popyt na obligacje skarbowe USA przynoszące posiadaczom bieżące dochody odsetkowe.
Ogólna reguła brzmi bowiem, że złoto ma się świetnie w otoczeniu niskich stóp procentowych, co jest wynikiem niskich kosztów alternatywnych jego posiadania.
Zwiększone w wyniku surowcowej galopady cenowej zapotrzebowanie na dolary zwiększa kurs waluty USA, więc podmioty zagraniczne muszą wydawać więcej pieniędzy w swoich krajowych pieniądzach na zakupy dolarów.
Pod dużą presją zniżkową są zwłaszcza waluty państw azjatyckich zależnych całkowicie od dostaw ropy z rejonu wojny. Głodni dolarów posiadacze złota muszą je w tej sytuacji sprzedawać.
Czytaj także: Banki centralne gromadzą coraz więcej złota
W czasie konfliktów króluje też gotówka
Kolejny i być może ważniejszy od poprzednich powód schodzenia złota w dół wyraża się w przekonaniu, że w warunkach niepewności „królem” na rynkach nie są obligacje, akcje, czy wreszcie złoto, a gotówka.
Najlepszym potwierdzeniem powyższych wyjaśnień jest siedem kolejnych miesięcy od kwietnia do listopada spadków cen złota w 2022 roku po napaści Rosji na Ukrainę.
Tracić mogą też posiadacze innego metalu o kolorze nieco zbliżonym do złotego, ale w przeciwieństwie do kruszcu, który może się niespodziewanie odbić w górę – z powodu obaw o dłuższe spowolnienie globalne w wyniku ewentualnego przedłużania się wojny – miedź może stanieć na miesiące, kwartały i może jeszcze dłużej.
