Komentarz walutowo-makroekonomiczny
Kluczowe wydarzenia minionego tygodnia
Kluczowe wydarzenia minionego tygodnia
Z wielu miejsc globalnej gospodarki napływają sygnały, które mogą wywoływać dość sprzeczne wrażenia odnośnie tego, co może wydarzyć się w najbliższych latach ze stopami procentowymi – co dotyczy zarówno największych krajów rozwiniętych, jak i Polski. Z jednej strony, obserwujemy dość wyraźne ożywienie aktywności gospodarczej, prawdopodobnie najbardziej wyraźne od czasów przedkryzysowych.
Poniedziałkowa sesja na światowych rynkach finansowych została zdominowana przez publikację danych obrazujących aktualną kondycję sektorów przemysłowych. Dla inwestorów z Europy pozytywnym zaskoczeniem były dobre informacje napływające z większości krajów wspólnoty.
Poniedziałek przyniósł odreagowanie na rynku papierów skarbowych. Wzrosty dochodowości na rynkach bazowych były pochodną zmiany nastrojów na rynkach i w istotnie w mniejszym stopniu publikacji zaskakująco dobrych danych PMI z Europy. W konsekwencji rentowności niemieckich papierów 10Y wzrosły o 1 pb. osiągając 1,67%. Nieco większy ruch zarejestrowały UST 10Y, których wzrost dochodowości wyniósł 3 pb. Większych zmian nie zanotowano również w przypadku marż ASW oraz kontraktów 5Y USD CDS na dług krajów południa Europy.
Bieżący tydzień na rynku głównej pary walutowej rozpoczął się od kosmetycznego, krótkotrwałego umocnienia euro wobec dolara. Po kolejnym okresie wyprzedaży prowadzącym do spadku kursu EUR/USD poniżej 1,35 stabilizacja nastrojów była potrzebna, brakowało tylko impulsu. W poniedziałek dały go dane dot. aktywności przemysłowej dla strefy euro i jej największych gospodarek.
Indeks PMI dla przemysłu, wysoko skorelowany z realnymi odczytami produkcji i PKB, zanotował w styczniu siódmy najwyższy odczyt w historii – wzrósł do poziomu 55,4 z 53,2 w grudniu, przekraczając najwyższe rynkowe prognozy.
W ubiegłym tygodniu uwaga inwestorów kierowała się w stronę posiedzenia FOMC w Stanach, w którym po raz ostatni brał udział odchodzący przewodniczący Ben Bernanke.
Inwestorzy krótkoterminowi w minionym tygodniu postanowili zrealizować część zysków i złoto w ciągu pięciu ostatnich dni straciło niemal 2 procent. Inwestorzy wyceniają uncję na poziomie 1245 dolarów. Wydaje się, że potencjał do dalszych spadków kursu jest już niewielki.
Koniec tygodnia upłynął pod znakiem dalszej aprecjacji dolara, czemu dodatkowo sprzyjały słabsze od prognozowanych dane docierające ze Starego Kontynentu. Podczas piątkowej sesji zza Odry napłynęły informacje o istotnym spadku sprzedaży detalicznej w Niemczech – z 0.9% m/m w listopadzie do -2.5% m/m w grudniu.
Euro (EUR) spadło do dwumiesięcznego minimum na poziomie 1.3478 w stosunku do dolara amerykańskiego (USD).
Styczniowy odczyt indeksu PMI dla polskiego przemysłu potwierdził, że doświadczamy wyraźnego ożywienia gospodarczego. Niestety to zbyt mało, żeby odwrócić niekorzystny wpływ na złotego ucieczki inwestorów z rynków wschodzących.
Rynek stopy procentowej w Polsce doznał w ostatnich dniach dość silnych wstrząsów, które podbiły mocno w górę zarówno rentowności obligacji jak i kontraktów na stopę procentową.
Ci którzy oczekiwali tradycyjnego „efektu stycznia” srogo się zawiedli. Rynki akcji, zarówno te rozwinięte, jak i wschodzące, kończą pierwszy miesiąc 2014 roku przeceną. Dość niespodziewanie początek roku został bowiem zdominowany przez obawy o sytuację i perspektywy rynków wschodzących. Od Chin, poprzez Turcję, a na zmierzającej w kierunku kolejnego bankructwa Argentynie kończąc.
Piątek nie przyniósł istotnego uspokojenia na rynku długu. Rentowności papierów na rynkach bazowych w dalszym ciągu spadały w pierwszej części dnia. W przypadku papierów niemieckich 10Y było to spowodowane zaskakująco niską inflacją w Eurostrefie i spadkiem sprzedaży detalicznej w Niemczech.
Bieżący tydzień na rynku walutowym rozpoczynamy na poziomach z piątkowego zamknięcia. Utrzymująca się podwyższona awersja do ryzyka sprzyja dalszemu umacnianiu się tzw. walut bezpiecznych kosztem tych ryzykowniejszych.
Według jednej z anegdot, odpowiedź na pytanie, jak na giełdzie zrobić mały kapitał brzmi: trzeba najpierw zainwestować duży, reszta przyjdzie sama. Nie oznacza to jednak, że trzeba od giełdy trzymać się z daleka. Należy tylko przestrzegać pewnych reguł i unikać podstawowych błędów. Ryzyko zawsze istnieje, ale nagroda za jego podjęcie może być wysoka.
Skok przeciętnej płacy, a w ślad za nią zdolności kredytowej klientów podciągnął do góry styczniowy Indeks Dostępności Kredytowej. IDK osiągnął prawie 126,7 pkt. choć nie sprzyjał mu spadek relacji kredytu do wartości nieruchomości.
Para walutowa EURPLN w ostatni poniedziałek wybiła się górą z długoterminowego kanału spadkowego, co z technicznego punktu widzenia jest zapowiedzią możliwych wzrostów. Szerokość kanału wynosiła niecałe 20 groszy, a to z teoretycznego punktu widzenia oznacza, iż właśnie taki zasięg może mieć wybicie.
Mimo wysokiej aktywności reklamowej banków grudzień nie przyniósł szalonego przyrostu wartości kredytów konsumpcyjnych. Rekordu nie było też w kredytach mieszkaniowych. Choć finisz nie zachwycił, rok był dla banków udany, szczególnie w finansowaniu konsumpcji.
Początek sporu pomiędzy Urzędem Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKIK) a środowiskiem bankowym dotyczące ważności formularza informacyjnego wręczanego klientowi zainteresowanemu kredytem konsumenckim to listopad 2012, kiedy UOKIK opublikował raport z kontroli przedsiębiorców udzielających kredytów konsumenckich.