Nudny wtorek na forexie
Złoty we wtorek pozostawał stabilny. Większych emocji nie wywołały, ani najnowsze dane z polskiej gospodarki, ani też dalszy spadek rentowności długu.
Złoty we wtorek pozostawał stabilny. Większych emocji nie wywołały, ani najnowsze dane z polskiej gospodarki, ani też dalszy spadek rentowności długu.
Aż ponad 57 proc. polskiego eksportu na Czarny Ląd trafia do Afryki Północnej, czyli do Algierii, Egiptu, Libii, Maroka, Sudanu i Tunezji. Co więcej, wg danych GUS1 wywóz towarów do tych krajów wzrósł w I kw. 2014 r. najmocniej spośród wszystkich regionów świata, osiągając wartość 318,5 mln euro. W porównaniu do analogicznego okresu sprzed roku był to skok aż o 61 proc.
Euro (EUR) odnotowało nowe jedenastomiesięczne minimum na poziomie 1.3178 w stosunku do dolara amerykańskiego (USD). Para walutowa straciła na wartości po tym, jak dane niemieckiego indeksu (IFO) okazały się gorsze, niż oczekiwano.
W ubiegłym tygodniu indeks mierzący wartość dolara wobec innych walut osiągnął 12-miesięczny szczyt. Dolar umocnił się po serii danych gospodarczych, które potwierdziły kontrast pomiędzy gospodarką amerykańską i europejską. Zapiski z posiedzeń Banku Anglii i FED-u wskazywały na rosnącą liczbę bankierów opowiadających się za normalizacją polityki monetarnej. Taki stan rzeczy może być odczytywany jako dobry znak. Jeśli jednak chodzi o dane gospodarcze, to miniony tydzień nie był już tak udany. Koniunktura gospodarcza w Chinach zanotowała 3-miesięczny dołek po tym, jak w poprzednim miesiącu wspięła się na 18-miesięczne maksima. Obawy o kondycję globalnej gospodarki nie ustąpią, dopóki dane z Chin nie będą wskazywać na trwałą poprawę. Podobnie zresztą jak dane ze Stanów i Wielkiej Brytanii. Strefa euro potrzebować będzie wsparcia ze strony przyspieszenia globalnego wzrostu, które pomoże jej wyleczyć rany spowodowane wzajemnymi sankcjami z Rosją. Dane gospodarcze ze strefy euro wskazują na wciąż nieprzezwyciężone problemy gospodarcze.
Początek tygodnia na światowym rynku finansowym upłynął pod znakiem osłabienia wartości europejskiej waluty względem amerykańskiego dolara wywołanego piątkowym wystąpieniem Mario Draghiego.
Dziś o 10.00 GUS podał dane o sprzedaży detalicznej w Polsce. Rynek oczekiwał wzrostu o 2,1 proc. Taki był też ostateczny odczyt. O godz. 14.30 pojawią się dane o zamówieniach na dobra trwałe w USA (konsensus: 6,9 proc., bez dóbr transportowych: 0,6 proc.). Dane mogą mieć wpływ na kurs dolara.
Wydarzeniem wtorku na krajowym rynku walutowym będzie publikacja danych o bezrobociu i sprzedaży detalicznej. To one zdecydują o losach złotego w pierwszej połowie dnia. W drugiej potencjalnym impulsem będą publikacje z USA.
Poniedziałkowa sesja na rynku głównej pary walutowej rozpoczęła się od publikacji nie najlepszych informacji dot. największej gospodarki strefy euro. Monachijski wskaźnik klimatu gospodarczego Ifo spadł w sierpniu do 106,3 pkt z 108,0 pkt przed miesiącem wskazując tym samym, iż niemieccy przedsiębiorcy są obecnie w najgorszych od roku nastrojach. Obniżeniu uległ też wskaźnik dotyczący oceny sytuacji bieżącej oraz wskaźnik oczekiwań na najbliższe miesiące.
Oczekiwane realne zyski z lokat to aktualnie 1,01 proc.- pokazują ostatnie notowania Indeksu Realnego Oszczędzania BGŻOptima. Banki spodziewają się obniżki stóp przez Radę Polityki Pieniężnej, ale na razie wstrzymały się z cięciem oprocentowania lokat.
W trakcie piątkowej sesji, na wykresie 4-godzinnym, niemiecki indeks DAX wybił się powyżej chmury Ichimoku, co zmieniło trend na wzrostowy. Wszystkie elementy Ichimoku potwierdzają zmianę trendu.
Nasz rynek jedynie w niewielkim stopniu skorzystał z doskonałych nastrojów na głównych giełdach europejskich i kolejnego rekordu w wykonaniu S&P500. Tym, co martwiło najbardziej, były śladowe obroty, które jedynie częściowo można usprawiedliwić absencją świętujących brytyjskich bankierów.
Słabsze od oczekiwań dane z amerykańskiego sektora usług i rynku nieruchomości nie zdołały zatrzymać byków na Wall Street. Indeks S&P500 wybił się powyżej psychologicznego poziomu 2000 pkt. To nie ostatni historyczny rekord w tym roku.
Miniony tydzień upłynął pod znakiem kontynuacji odbicia zapoczątkowanego w zeszłym tygodniu. Rynki regionu chwilowo przestały reagować na rozwój sytuacji na linii Ukraina – Rosja, a pozytywny sentyment wspierały dodatkowo wzrosty na parkietach europejskich oraz w USA.
Tydzień dla złota zakończył się spadkiem ceny o 1,81 procent (w dolarach) i 1,08 procent (w złotówkach). Spadek spowodowany był głównie środową publikacją zapisu z ostatniego posiedzenia Federalnego Komitetu Otwartego Rynku.
Koniec tygodnia został zdominowany przez informacje docierające z Jackson Hole, gdzie odbyło się doroczne spotkanie przedstawicieli banków centralnych.
Konferencja w Jackson Hole nie była przełomowa. Uświadomiła jednak inwestorom, że polityki monetarne najważniejszych banków centralnych rozjeżdżają się. Konsekwencją jest najniższy od września kurs EUR/USD i najwyższe od stycznia notowania USD/JPY.
Euro (EUR) spadło dzisiaj rano do poziomu 1.3205 w stosunku do dolara amerykańskiego (USD), ponieważ Europejski Bank Centralny (ECB) zasygnalizował możliwość wprowadzenia kolejnych instrumentów pobudzających gospodarkę. Wspólna waluta pozostaje pod presją przed ogłoszeniem niemieckiego indeksu (IFO).
O 16.00 dane o sprzedaży nowych domów w USA (konsensus: 426 tys.). Ostatnie dane z amerykańskiego rynku nieruchomości wykazywały pewną poprawę, ciekawe więc, czy te dane potwierdzą lepszy trend.
Podjęta przez Senat problematyka środków pieniężnych znajdujących się na rachunkach osób zmarłych jest tematem wielowymiarowym i dotykającym szeregu kwestii. Ze względu na złożoność problemu, możliwym jest wypracowanie wielu rozwiązań, czy procedur postępowania na wypadek śmierci posiadacza rachunku, których koncepcja i finalne brzmienie będzie uzależnione od właściwego zidentyfikowania na początku prac kwestii problematycznych.
Nowy tydzień na rynku walutowym rozpoczynamy w okolicach piątkowego zamknięcia na poziomach około 1,32 dla pary EUR/USD i 4,18 dla EUR/PLN.