Niewielka korekta złotego
Zła sytuacja rynku finansowego w Rosji wpływa na rynek globalny. Na razie w niewielkim stopniu. W środę złoty nieznacznie traci do głównych walut.
Zła sytuacja rynku finansowego w Rosji wpływa na rynek globalny. Na razie w niewielkim stopniu. W środę złoty nieznacznie traci do głównych walut.
Euro (EUR) przekroczyło swój dotychczasowy poziom oporu i wzrosło do poziomu 1.2569 w stosunku do dolara amerykańskiego (USD). Euro zyskało na wartości w oczekiwaniu na dzisiejsze posiedzenie FOMC zaplanowane na 20:00. Inwestorzy czekają na sygnały ze strony Fed, które mogłyby wskazywać na podniesienie wkrótce poziomu stóp procentowych.
Ogłoszenie decyzji o podniesieniu stóp procentowych z poziomu 10.5% do 17% nie pomogło rublowi. W czasie wczorajszej sesji wartość rosyjskiej waluty spadła do najniższych poziomów w historii – popołudniu za dolara trzeba było zapłacić około 80 rubli, natomiast za euro – 100 rubli.
Nerwowość na rynkach widać było przez cały wtorek. Radykalna poprawa nastrojów w Paryżu, Frankfurcie i Londynie pod koniec dnia tylko potwierdza tę tezę. Parkiety te mogą mieć dziś kłopot w związku z zachowaniem Wall Street, gdzie entuzjazm nie tylko się ulotnił, ale przerodził w kolejny spadek. Zemścić się może także wczorajsze ignorowanie ostrzeżeń płynących z Rosji. Dziś dojdzie jeszcze niepewność przez posiedzeniem Fed.
Wtorek na światowych rynkach finansowych rozpoczął się publikacją słabych danych z Chin. Indeks PMI, określający koniunkturę w sektorze przemysłowym, wyniósł w grudniu 49,5 pkt. Jest to najniższy poziom wskaźnika od 7 miesięcy, pokazujący, że spowolnienie w chińskiej gospodarce pogłębia się i to mimo podejmowanych przez władze i bank centralny wysiłków mający na celu stymulowanie wzrostu (w tym listopadowej obniżki stóp procentowych).
Dziś poznamy dane o produkcji przemysłowej i budowlanej w Polsce za listopad (konsensus odpowiednio: 0,8 proc., -3,5 proc.) oraz inflacji cen producentów (konsensus: -1,1 proc.). Szczególnie istotne są dane o produkcji przemysłowej, które mogą być uważnie obserwowane przez Radę Polityki Pieniężnej. Rozstrzał prognoz na rynku jest bardzo duży: od -3,5 do 3 proc. Moja prognoza to 1,2 proc. Wieczorem o 20.00 bardzo ważne wydarzenie: komunikat po posiedzeniu Fed. Rynek oczekuje zaostrzenia tonu przez amerykański bank centralny.
Doniesienia z Rosji, wyniki posiedzenia Fed, ale też rodzime dane o listopadowej produkcji przemysłowej zdecydują dziś o losach złotego. W pewnych okolicznościach mogą nawet zdecydować, jak będzie wyglądać końcówka roku na złotym.
Niepewność to nastrój dominujący w minionym tygodniu za sprawą zróżnicowanych wydarzeń ekonomicznych. Chińskie dane o inflacji zahaczyły o 5-letnie spadki, co tylko podniosło spekulacje. Dodatkowo Organizacja Krajów Eksportujących Ropę Naftową (OPEC) obniżyła swoje prognozy popytu na przyszły rok, a same ceny ropy spadły do minimów. W poprzednim tygodniu odbyło się jednocześnie kilka ważnych spotkań.
Panika na rynku w Rosji w krótko okresowej perspektywie może odbić się także na krajowym rynku walutowym. Rosyjska gospodarka w zawrotnym tempie zmierza w kierunku poważnego kryzysu finansowego. Obserwujmy dramatyczną przecenę rosyjskiej waluty. O godzinie 13-tej za dolara amerykańskiego płacono 76,9472 rubli. Od rana do tego czasu rosły ceny głównych walut na rynku FOREX. Od godziny 13-tej obserwujemy jednak uspokojenie rynku.
Jedna z czołowych firm zajmująca się pozasądową windykacją reklamuje się ostatnio w telewizji hasłem – Łatwiej spłacać dług niż z nim żyć?
Rynki finansowe w Rosji doświadczają paniki, która w przypadku rubla najpewniej zakończy się wprowadzeniem kontroli kapitału. Rosyjska gospodarka coraz szybciej zmierza w kierunku dużego kryzysu finansowego. Te zawirowania rykoszetem uderzają w inne rynki. Obrywa m.in. złoty i GPW.
Początek tygodnia na rynku walutowym upłynął pod znakiem dalszego osłabienia rosyjskiej waluty – podczas poniedziałkowej sesji po raz pierwszy w historii za dolara płacono ponad 60 rubli.
Euro (EUR) jest notowane pomiędzy poziomem 1.2413 a poziomem 1.2485 w stosunku do dolara amerykańskiego (USD). Wspólna waluta oczekuje na publikację wskaźnika aktywności sektora wytwórczego PMI w Strefie Euro. Dane lepsze od prognozowanych mogą podwyższyć notowania euro.
Obawy o kondycję chińskiego sektora przemysłowego oraz o to, że polska gospodarka oberwie rykoszetem w przypadku zaostrzenia się kryzysu w Rosji, szkodzą we wtorek złotemu.
Poniedziałkowa sesja rozpoczęła się od spadku rentowności obligacji skarbowych. Jeszcze przed południem kwotowania obligacji 2-letnich OK0716 obniżyły się w okolice 1,81% (spadek o 4 pb), natomiast 10-letnich DS0725 do 2,52% (spadek o 7 pb). Ruch był o tyle ciekawy, że do umocnienia notowań doszło w sytuacji, gdy na rynkach bazowych jednocześnie obserwowaliśmy lekką przecenę papierów skarbowych.
Tydzień rozpoczął się od silnej wyprzedaży walut niektórych rynków wschodzących, której w ciągu dnia złoty dzielnie się opierał. Rubel stracił w poniedziałek aż 10 proc. wobec dolara, w nocy Centralny Bank Rosji podniósł stopę procentową z 10,5 do 17 proc. Silna była również wyprzedaż kilku innych walut.
Monitoring należności to proces stałego śledzenia wystawionych i nieopłaconych faktur. Powinien być naturalną kontynuacją procesu sprzedaży i rozpoczynać się zaraz po wystawieniu faktury. Dzięki niemu firma nie tylko zadba o płynność finansową, ale także uchroni się przed dotkliwymi zatorami płatniczymi. Tymczasem wielu przedsiębiorców nie jest świadomych korzyści wynikających z monitorowania należności i bagatelizuje ten proces.
Nowy tydzień rozpoczął się od wzmacniania złotego. Tylko amerykańska waluta utrzymuje się na stałym poziomie 3,36 złotego. Pozostałe waluty tracą do naszej waluty.
Rozpoczynający się tydzień to, poza publikacją krajowych danych dotyczących między innymi inflacji CPI, czy produkcji przemysłowej, oczekiwanie na wynik posiedzenia amerykańskiej Rezerwy Federalnej. Od retoryki Fed zależeć będzie końcówka roku zarówno na rynkach globalnych, jak i wśród aktywów emerging markets. Z każdym kolejnym dniem jednak płynność rynku powinna stopniowo maleć ze względu na wchodzenie w okres przedświąteczny.
Euro (EUR) odbiło się z poziomu 1.2383 do poziomu 1.2485 w stosunku do dolara amerykańskiego (USD) w piątek. Wspólna waluta zyskała na wartości, ponieważ kilku urzędników EBC dało nadzieję na łagodzenie ilościowe w strefie euro. W rezultacie euro umacnia się, ponieważ nie ma żadnych sygnałów o poprawie europejskiej gospodarki.