Siedem miesięcy spadków
Ostatnią listopadową indeks WIG20 rozpoczął od spadków i wyznaczenia nowego ponad 6-letniego dołka. Listopad jest już siódmym kolejnym miesiącem przeceny tego indeksu. Pytanie tylko, czy ostatnim?
Ostatnią listopadową indeks WIG20 rozpoczął od spadków i wyznaczenia nowego ponad 6-letniego dołka. Listopad jest już siódmym kolejnym miesiącem przeceny tego indeksu. Pytanie tylko, czy ostatnim?
Ten tydzień na rynkach finansowych może okazać się przełomowym, jeżeli mówimy o ważnych wydarzeniach, które mogą uwarunkować sytuację makroekonomiczną na najbliższe miesiące. W czwartek poznamy decyzję Europejskiego Banku Centralnego w sprawie poziomu stóp procentowych w strefie euro oraz dalszych losów programu luzowania ilościowego. Ogromna cześć uczestników rynku spodziewa się decyzji o dalszym luzowaniu polityki pieniężnej w strefie euro, przy czym najbardziej prawdopodobny scenariusz to kolejne obniżenie poziomu stóp procentowych, jako że rozszerzenie programu luzowania ilościowego mogłoby okazać się nieskuteczne, w związku ze spadkiem rentowności wielu obligacji państw strefy euro poniżej poziomu stopy depozytowej. Kurs EURUSD w pierwszych godzinach poniedziałkowej sesji wynosi 1,0576 i w dalszym ciągu są to najniższe poziomy od kwietnia tego roku.
W piątek 27.11.2015 obserwujemy korektę po czterodniowym trendzie wzrostowym na parze EURPLN oraz kontynuację pięciodniowego trendu wzrostowego na USDPLN. W poniedziałek euro kosztowało najmniej 4,2362 zł. W piątek rano najwyższy kurs wynosił 4,2765 zł. Mamy więc do czynienia z przeciętną zmiennością, ale z wyraźnym kierunkiem zmian. W poniedziałek poznaliśmy pozytywne odczyty indeksów PMI dla Niemiec i strefy euro. Francja pokazała wyższy od oczekiwań indeks PMI dla przemysłu, ale słabszy od oczekiwanego indeks PMI dla usług. Wtorkowy odczyt PKB Niemiec był zgodny z oczekiwaniami. Niemiecka gospodarka urosła w III kw. 2015 r. o 1,8% r/r i 0,3% k/k. Do tego dochodzi optymistyczny odczyt indeksu instytutu Ifo. Wzrost ceny euro miał więc podłoże fundamentalne.
Czy ostatnie w tym roku posiedzenie EBC będzie tym, na którym M. Draghi nie zdoła zaskoczyć uczestników rynku? Nie jest to stwierdzenie, które łatwo przechodzi przez gardło, biorąc pod uwagę historię wystąpień Włocha na konferencjach prasowych, ale tym razem oczekiwania zostały rozbudzone na tyle, że nawet tak wytrawnemu graczowi może być trudno sprostać zadaniu utrzymywania presji na osłabienie waluty.
Nowy tydzień na rynku walutowym rozpoczynamy w okolicach zamknięcia ubiegłego, po tym jak piątek przyniósł niewielkie osłabienie kursu euro zarówno wobec dolara jak i złotego. Przyczyniły się do tego opublikowane tego dnia słabe dane o zaufaniu biznesu i konsumentów ze strefy euro oraz oczekiwania na zapowiadane od jakiegoś czasu dalsze poluzowanie polityki monetarnej, jakie ma w tym tygodniu uruchomić EBC.
Pierwsze dni grudnia będą obfitować w bardzo istotne dla rynków informacje i wydarzenia. Na pierwszym planie bez wątpienia znajdą się posiedzenie Europejskiego Banku Centralnego, wystąpienie szefowej Fed i publikacja serii danych ze Stanów Zjednoczonych oraz obrady OPEC.
Październik przyniósł kontynuację korzystnych tendencji na rynku pracy. Stopa bezrobocia osiągnęła poziom najniższy od siedmiu lat. Nic nie wskazuje na to, by sytuacja miała się pogorszyć, choć testem może być sezonowe osłabienie.
Stopa bezrobocia pod koniec października br. wyniosła 9,6 proc., wobec 9,7 proc. we wrześniu – podał Główny Urząd Statystyczny.
Na rynku pracy złota polska jesień, ale zima jest nieuchronna. Pytanie łagodna, czy sroga? Stopa bezrobocia na koniec października zmniejszyła się o 0,1 pkt. proc. w stosunku do września i wyniosła 9,6 proc. Oznacza to, że mamy w tej chwili niewiele ponad 1,5 mln bezrobotnych zarejestrowanych w urzędach, o niemal 250 tys. mniej niż przed rokiem.
Obecne spadki na giełdzie w Szanghaju Chińczycy wygenerowali sobie sami, prowadząc kontrolę w największych biurach maklerskich. Beata Szydło potwierdziła plany rządu i to, że podniesienie deficytu jest rozważaną opcją.
Nagłe załamanie cen akcji na giełdzie w Chinach nie pomaga w odbudowie pozycji złotego, który pozostaje we własnym świecie słabości oderwany od globalnych trendów. Polska waluta traci pod wpływem czynników wewnętrznych. Przyszły tydzień z historycznymi posiedzeniami EBC i Fed dadzą nowe rozdanie i wzrost notowań złotego.
W czwartek rynki walutowe nadal pozostawały pod wpływem informacji docierających na nie w ostatnich dniach, głównie związanych z oczekiwanymi wynikami grudniowych posiedzeń EBC (3 XII) i amerykańskiej Rezerwy Federalnej (16-17 XII). O ile Fed raczej nie powinien zaskoczyć, o tyle EBC dorzucając na rynek coraz to ciekawsze propozycje rozwiązania problemu utrzymującej się niskiej inflacji podbija stawkę.
Tak nieudanej sesji w Chinach nie było już dawno. Indeks Shanghai Composite spada o 5,47%, natomiast Hang Seng Index traci około niemal 2%. Władze Pekinu robiły wiele żeby ustabilizować rynek, ale tym razem same przyczyniły się do mocnej wyprzedaży na głównych parkietach. Dzisiejsze spadki zostały wywołane kontrolami wśród największych brokerów, które mają na celu znalezienie kozła ofiarnego odpowiedzialnego za krach sprzed kilku miesięcy.
Autorzy polityki pieniężnej po obydwu stronach Atlantyku będą analizowali wiele różnych czynników, przygotowując się do swych grudniowych posiedzeń, podczas których wymagać się od nich będzie podjęcia decyzji o głębokich implikacjach długoterminowych. Moim zdaniem czynnikiem, który należy wyłączyć z procesu decyzyjnego, jest koniunktura na rynkach akcji. Przedstawiciele banków centralnych za bardzo sugerują się sytuacją na tym rynku.
Ameryka dzisiaj ma przerwę, wszystkie istotne dane przetrawiła więc wczoraj i tak naprawdę pełną parą ruszy dopiero w przyszłym tygodniu. Europa będzie markowała pracę, bo Święto Dziękczynienia w USA oznacza, że handel na rynkach odbywa się pro forma, aktywność inwestorów radykalnie spada, a ich pomysłowość sprowadza się do znalezienia sposobu, by jakoś przetrwać do poniedziałku.
Rynek coraz bardziej „nakręca się” na europejski pakiet stymulacyjny. Emocje sięgają zenitu. Ryzyko niespełnienia oczekiwań jest ogromne. Możliwa dynamiczna korekta na eurodolarze. Złoty i polska giełda wciąż dołują. Inwestorzy wciąż obawiają się decyzji gospodarczych nowego rządu.
Dzisiejszego dnia handel na rynkach finansowych będzie się odbywał bez udziału amerykańskich inwestorów, w związku ze Świętem Dziękczynienia, stąd zmienność na wielu rynkach będzie obniżona, a handel na amerykańskiej giełdzie pozostanie zamknięty. Zacznijmy jednak od tego co działo się w trakcie sesji azjatyckiej, zarówno na giełdach, jak i na rynku walutowym.
Na rynku stopy procentowej środowa sesja przyniosła spadki rentowności polskich obligacji skarbowych. Przy braku istotniejszych wydarzeń w kraju, podobnie jak w ostatnich dniach, inwestorzy większą wagę przykładali do sytuacji na rynkach bazowych. A tu zgodnie z naszymi oczekiwaniami doszło do silniejszych spadków rentowności niemieckich Bundów. Powodem umocnienia się notowań obligacji były pojawiające się nieoficjalne informacje sygnalizujące potencjalne rozwiązania, które EBC może zastosować podczas zbliżającego się grudniowego posiedzenia (3 grudnia). Optymizmu na rynku nie popsuły nawet lepsze od oczekiwań dane makroekonomiczne publikowane w Stanach Zjednoczonych.
W Polsce nie ma prawnej definicji chmury obliczeniowej (z ang. cloud computing), jednak obowiązujące przepisy, co do zasady, pozwalają na jej wykorzystanie. To, poza innymi benefitami, sprawia, że usługa w modelu cloud cieszy się rosnącym uznaniem wśród coraz większego grona polskich firm, w tym tych zatrudniających powyżej 500 pracowników.
Od 3,0042 zł 8 maja 2014 r. do 4,0021 zł we wtorek 24 listopada br. – kurs dolara bije na przestrzeni blisko półtora roku rekordy wahań. Szczególnie wyraźnie problem ryzyka walutowego w handlu zagranicznym pokazuje wtorkowy kurs USDPLN, kiedy to dolar osiągnął najwyższą wartość od 11 lat.
Głównym wydarzeniem wczorajszego dnia był incydent militarny na linii Turcja – Rosja. Zestrzelenie rosyjskiego bombowca przez tureckie lotnictwo jest pierwszym od okresu wojny koreańskiej przypadkiem ataku powietrznego państwa członkowskiego NATO na maszyny wojskowe Rosjan. Wydarzenie to miało miejsce w otoczeniu wyjątkowo napiętej sytuacji geopolitycznej w ostatnim czasie, gdzie największe mocarstwa przepychają się na Bliskim Wschodzie, walcząc lub wspierając ISIS, a konflikt militarny na Ukrainie zdecydowanie nie jest jeszcze wygaszony.